07:09 03 Marzec 2021
Polska
Krótki link
182
Subskrybuj nas na

Choć epidemia koronawirusa i związane z nią ograniczenia wywołały kryzys gospodarczy na całym świecie, niektórym branżom udało się skorzystać na zaistniałej sytuacji i niektóre aspekty ich działalności zanotowały wzrost.

Jak informuje Polskie Radio, ubiegły rok, mimo dużych ograniczeń i kryzysu, wywołanego pandemią koronawirusa, przyniósł polskim sadownikom też coś pozytywnego. Stowarzyszenie Polskich Dystrybutorów Owoców i Warzyw Unia Owocowa przekazało, że na tle pandemii w Unii Europejskiej wzrósł popyt na polskie owoce.

W analizie przygotowanej przez Unię Owocową podkreślono, że w czasie pandemii konsumenci z krajów Unii Europejskiej wykazywali wysokie zapotrzebowanie na świeże produkty m.in. z Polski, Grecji, Włoszech czy Francji. Organizacja podkreśliła też, że Polska nadal jest największym producentem jabłek w Europie. W sezonie 2019/2020 eksport jabłek wyniósł 665 tys. ton, głównymi rynkami zbytu były w tym okresie Białoruś (149 tys. ton), Egipt (83 tys. ton) i Rumunia (67 tys. ton).

Autorzy analizy zwrócili też uwagę na problemy, z jakimi spotkała się branża oraz na wyzwania, jakie czekają ją w nadchodzącym roku. W czasie pandemii producenci owoców i warzyw borykali się przede wszystkim z brakiem rąk do pracy oraz z ograniczeniami, które trzeba było wprowadzić w sadach i zakłądach produkcyjnych.

„Takie ograniczenia utrudniały funkcjonowanie sadów i zakładów produkcyjnych, tym samym znacznie obniżając ich efektywność. Obostrzenia te, mogą w przyszłości skłonić sadowników ku bardziej zmechanizowanej produkcji” – napisano w analizie.

W obliczu trudności związanych z niedoborem zasobów ludzkich w dobie pandemii koronawirusa, sektor jest zainteresowany poszukiwaniem alternatywnych rozwiązań, takich jak większa automatyzacja i cyfryzacja różnych etapów produkcji, jednak nie zmienia to faktu, że w tym sektorze to człowiek – jego wiedza, długoletnie doświadczenie i kompetencje są kluczem do sukcesu w branży - podkreślono w dokumencie.

W analizie zwrócono także uwagę na inne problemy, z jakimi boryka się branża.

„Zagrożona jest płynność finansowa organizacji producentów owoców i warzyw poprzez stale rosnące koszty transportu, a także coraz wyższe podatki, niskie ceny skupu owoców i warzyw oraz brak marży. Należy zaznaczyć, że koszty pracy stanowią obecnie 50 proc. kosztów produkcji, a w trakcie pandemii dodatkowe koszty dla europejskiego łańcucha dostaw wzrosły o 500 mln euro miesięcznie. Innym wyzwaniem, z jakim mierzy się obecnie sektor warzywno-owocowy i z powodu którego odczuwa poważne konsekwencje, jest zamknięcie całego sektora HORECA, czyli znaczne ograniczenie rynku zbytu dla świeżych owoców i warzyw, ale także produktów przetworzonych” - napisali autorzy analizy.

Unia Owocowa zwróciła także uwagę na kłopoty, z jakimi zetknęli się polscy producenci po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. W wymianie handlowej z Wielką Brytanią powróciły kontrole graniczne i formalności celne.

Zobacz również:

Polscy sadownicy nie otrząsnęli się z rosyjskiego embarga?
Tagi:
jabłka, owoce, Wielka Brytania, Unia Europejska, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz