Polska
Krótki link
1216
Subskrybuj nas na

Rzecznik rządu Piotr Müller zapowiedział w TVP Info, że firmy, które złamią obowiązujące obostrzenia, otworzą się i w rezultacie otrzymają karę w postaci mandatu, muszą liczyć się z tym, że zostaną wyłączone z pomocy finansowej.

Rzecznik w odpowiedzi na pytanie, czy firmy, które zlekceważą przedłużenie obostrzeń i mimo wszystko uruchomią swoją działalność będą mogły skorzystać z rządowego wsparcia, odpowiedział, że takie podmioty zostaną automatycznie z takiej pomocy wyłączone.

Müller jednocześnie zwrócił uwagę, że wbrew informacjom, które pojawiają się w mediach i na portalach społecznościowych takich zbuntowanych firm nie jest aż tak wiele. Rzecznik sprecyzował, że mówimy o utracie pomocy w kwocie kilkudziesięciu tysięcy złotych przypadających nawet na jedno miejsce pracy.

Poluzowanie obostrzeń, ale nie dla wszystkich

Dodał, że rząd zdecydował się na otwarcie galerii handlowych od lutego, biorąc pod uwagę liczbę nowych zakażeń, liczbę osób przebywających w szpitalach, liczbę osób pod respiratorami oraz wskaźnik umieralności. W jego ocenie dane te w ostatnim czasie się poprawiły, dlatego rząd zdecydował się na ten niewielki krok w kierunku otwierania życia społeczno-gospodarczego.

Otwarte zostaną także miejsca kultury, co jak podkreślił Müller, wynika z łatwości w utrzymaniu w tych miejscach reżimu sanitarnego. Luzowanie obostrzeń nie objęło jednak ani siłowni, ani klubów sportowych, co rzecznik rządu tłumaczy trudnością z przestrzeganiem rygoru sanitarnego. - Ze względu na wysiłek fizyczny - nie używa się maseczek. (...) również bliskość osób powoduje, że to ryzyko zakażenia jest większe - ocenił Müller.

Z kolei rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz wyjaśnił podczas konferencji prasowej, że otwarcie w tej chwili lokali gastronomicznych, siłowni i klubów fitness byłoby nieuzasadnione, ponieważ nie można w nich zapewnić odpowiedniego reżimu sanitarnego. Poprosił o jeszcze chwilę cierpliwości i zaapelował, żeby się wstrzymać jeszcze przez jakiś czas w celu uniknięcia wybuchu trzeciej fali. - Co możliwe było w tym reżimie sanitarnym do poluzowania, zostało poluzowane - stwierdził Andrusiewicz.

Dodał, że jeśli teraz rząd zdecydowałby się na otwarcie gospodarki, to za trzy - cztery tygodnie musiałby zamykać jeszcze więcej branż niż w tej chwili. Jako przykład takich działań przywołał sytuację w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.

Jeżeli obserwujemy to, co może stać się w Polsce na przykładzie chociażby naszych sąsiadów z południa czy z zachodu, z Hiszpanii, Francji czy z Wielkiej Brytanii, to jeżeli zdecydowalibyśmy się nagle poluzować nasze rygory sanitarno-epidemiologiczne, to za trzy - cztery tygodnie moglibyśmy się obudzić w rzeczywistości, w której musielibyśmy zamykać więcej działów gospodarki niż te, które były dotychczas zamknięte - podsumował rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Co się zmieni od 1 lutego?

Podczas wczorajszej konferencji prasowej minister zdrowia Adama Niedzielski przedstawił informacje na temat zasad bezpieczeństwa epidemicznego, które będą obowiązywały od 1 lutego.

Etap odpowiedzialności będzie obowiązywał do 14 lutego. To kolejny okres, po którym będziemy podejmowali decyzje co dalej – powiedział Niedzielski.

Wszystkie restrykcje wprowadzone w związku z sytuacją epidemiczną w kraju dotyczące zgromadzeń, imprez, hoteli, restauracji, podróży pozostają bez zmian – oświadczył minister zdrowia. Od 1 lutego otwarte zostaną sklepy w galeriach handlowych oraz instytucje kultury (muzea, galerie sztuki) z zachowaniem reżimu sanitarnego. Zapowiedział także likwidację tzw. godzin dla seniorów.

Nadal będą obowiązywać limity osób w zależności od wielkości placówki. Dla sklepów o powierzchni do 100 m kw. przewidziano 1 osobę na 10 m kw.; dla sklepów powyżej 100 m kw. powierzchni – 1 osoba na 15 m kw. Jak zaznaczył minister, w limity te nie wchodzą osoby, które przyjęły drugą dawkę szczepionki.

Zobacz również:

Polacy popierają otwieranie gospodarki mimo rządowych restrykcji
Rząd podjął decyzję: restrykcje będą rozszerzone
Restrykcje potrwają do lata? Wiceminister zdrowia wyjaśnia
Będą kolejne restrykcje? Morawiecki: Nie ma czasu na żarty i omijanie prawa, umierają ludzie
Tagi:
koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz