04:25 25 Luty 2021
Polska
Krótki link
3415
Subskrybuj nas na

Główny Lekarz Weterynarii Bogdan Konopka poinformował, że trwa utylizacja stada norek na fermie w woj. pomorskim, u których zlokalizowano ognisko koronawirusa.

Resort zdrowia sprecyzował, że wirusa wykryto u czterech osobników, ale do utylizacji zostanie skierowane całe stado. Decyzję ws. likwidacji wszystkich norek przekazał także minister zdrowia Adam Niedzielski, podkreślając, że na miejscu znajdują się służby sanitarne oraz epidemiczne Ministerstwa Rolnictwa.

Konopka dodał, że cała akcja utylizacji stada, w którym znajduje się 5845 sztuk potrwa do jutra. Poinformował, że w sumie pobrano 20 próbek, z czego w czterech wykryto wirusa. Trwa także sprawdzanie i badania na innych fermach. Lekarz Weterynarii dodał, że koszty utylizacji i dezynfekcji poniesie Inspekcja Weterynaryjna.

Konopka zapytany przez PAP, czy hodowca może w tym wypadku liczyć na odszkodowanie odpowiedział, że nie jest to przewidziane przepisami, w grę może wchodzić ewentualna „nagroda”. Jednocześnie zwrócił uwagę, że jeśli doszło do naruszeń, to wręcz przeciwnie - hodowca może nawet otrzymać karę.

Rekompensaty nie przewiduje Ustawa o ochronie zdrowia zwierząt, ale jeśli hodowca przyczynił się do szybkiej likwidacji ogniska zarażeń, to może otrzymać ewentualną gratyfikację ze środków budżetowych.

Tadeusz Rydzyk „węszy” spisek

O dziwo głos w sprawie norek zabrał redemptorysta o. Tadeusz Rydzyk. Jak pisze Onet, duchowny na antenie TV Trwam skrytykował działania weterynarzy i stwierdził, że cała sprawa wygląda na jakiś spisek.

Według niego najbardziej w całej sytuacji ucierpi hodowca, który wyliczył straty na 10 tys. zł i najprawdopodobniej zostanie bez pomocy, a być może, jeśli ma kredyty - wyląduje na bruku. Ojciec Rydzyk stwierdził, że weterynaria popełniła błąd decydując się na wybicie całego stada. Jego zdaniem można było przeprowadzić powtórne testy i jeszcze raz sprawdzić, czy norki są chore.

Dlaczego weterynarze nie chcą jeszcze raz przeprowadzić testu? Co to za weterynarze? To wygląda na jakąś ustawkę. Jak człowiekowi robią jeden test i okazuje się, że jest pozytywny, to robią drugi – pozytywny. Potem robią trzeci – negatywny. Dlatego, że znaleźli chorą norkę, to człowiekowi grozi pójście na bruk, jeśli ma kredyty - powiedział Rydzyk.

Dodał, że nie można zgadzać się na krzywdę wobec rodaka i należy go wspierać.

Pierwsze chore norki w Polsce

O zarejestrowaniu pierwszego w Polsce przypadku zakażenia SARS-CoV-2 u norek poinformowało Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w niedzielę. Wirus został zdiagnozowany na fermie w województwie pomorskim na terenie powiatu kartuskiego.

Jak podano w komunikacie resortu rolnictwa i rozwoju wsi, 30 stycznia 2021 roku minister rolnictwa i rozwoju wsi został poinformowany przez dyrektora Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach o potwierdzeniu pierwszego przypadku zakażenia SARS-CoV-2 u zwierząt futerkowych (norki) w Polsce. 

Zobacz również:

Koronawirus na kolejnej fermie norek w Hiszpanii
Resort zdrowia podjął decyzję ws. norek z fermy, gdzie wykryto koronawirusa
Pierwszy przypadek zakażenia COVID-19 u norek w Polsce. Ministerstwo potwierdza
Tagi:
Polska, norki, koronawirus
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz