22:00 05 Marzec 2021
Polska
Krótki link
Afera z karabinkami Grot (13)
2264
Subskrybuj nas na

Producent karabinka Grot wyjaśniał podczas spotkania z dziennikarzami, że broń, na którą spadła ostatnio fala krytyki, jest dobrą bronią, a twierdzenie, że karabinek jest niebezpieczny dla żołnierzy, jest nieuprawnione.

Przedstawiciele Fabryki Broni „ŁUCZNIK” – RADOM SP. Z O.O. przeprowadzili w Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia w Zielonce prezentację, podczas której odpierali zarzuty, dotyczące produkowanego przez zakład karabinka Grot. Podczas prezentacji dziennikarze mogli z bliska przyjrzeć się karabinkowi, zobaczyli też, jak się z niego strzela.

Przypomnijmy, niedawno portal Onet opublikował materiał, oparty na raporcie byłego oficera GROM-u Pawła Mosznera i jego zespołu, w którym opisano szereg wad i problemów z działaniem karabinka Grot. Produkowany przez Fabrykę Broni „ŁUCZNIK” – RADOM SP. Z O.O miał być flagowym polskim karabinkiem. W materiale Onetu stwierdzono, że karabinek Grot rdzewieje, przegrzewa się, zacina się przy kontakcie z piaskiem, pękają w nim kolby. Stwierdzono wprost, że karabinek „jest tak zły, że zagraża żołnierzom”.

Najbardziej nieuprawnione jest twierdzenie, że broń jest niebezpieczna dla żołnierzy - oświadczył prezes „ŁUCZNIKA” Maciej Borecki. W jego ocenie zawarte w materiale Onetu zarzuty to bzdury, które są szkodliwe dla przemysłu zbrojeniowego.

Maciej Borecki poinformował też, że jego zakład dostarczył już ponad 43 tys. sztuk karabinków Grot. Pojawiające się w trakcie jego użytkowania uwagi były przyczyną bieżącego korygowania projektu karabinka.

Na prezentacji dla mediów był obecny żołnierz mazowieckiej brygady OT, starszy szeregowy Theodeore Anama, który jest instruktorem strzelania i używa karabinka Grot od dwóch lat. W jego ocenie karabinek jest bezpieczny w użytkowaniu, choć zdarzały się awarie.

Były awarie - czy to pęknięta iglica, czy regulator, który się zagubił, czy część, która się zacięła. Sytuacje takie są zgłaszane - powiedział Theodeore Anama.

Dyrektor handlowy „ŁUCZNIKA” Seweryn Figurski zapewnił, że karabinek Grot był konstruowany „w porozumieniu z użytkownikiem końcowym”. Zapewnił też, że „żadna broń nie trafi do końcowego użytkownika bez pozytywnych rezultatów testów”.

- Doskonale wiemy, że nowa konstrukcja będzie przechodziła choroby wieku dziecięcego. W użytkowaniu wychodzą na jaw wady, których nie można było przewidzieć. Ważne, jak Fabryka Broni reaguje na potrzeby klienta – zaznaczył przedstawiciel producenta.

Tematy:
Afera z karabinkami Grot (13)

Zobacz również:

Karabinek Grot przegrywa „w starciu” z rosyjskimi i amerykańskimi analogami?
Tagi:
MON, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz