01:41 08 Marzec 2021
Polska
Krótki link
9430
Subskrybuj nas na

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz poinformował, że decyzja o wydaleniu z Polski rosyjskiego dyplomaty została podjęta w koordynacji z partnerami z Niemiec i Szwecji.

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz opowiedział na antenie TVP Info o kulisach wydalenia z Polski rosyjskiego dyplomaty. Jak wyjaśnił, polski resort spraw zagranicznych podjął taką decyzję na zasadzie wzajemności.

„Na podstawie tej zasady wzajemności uznaliśmy również jednego rosyjskiego dyplomatę za osobę niepożądaną na terytorium Rzeczypospolitej, za persona non grata” - poinformował wiceszef MSZ. Jak dodał, osoba ta „jest zobowiązana w odpowiednim czasie do opuszczenia terytorium Rzeczypospolitej”, o czym poinformowano wczoraj ambasadora Rosji.

Wiceminister spraw zagranicznych zaznaczył, że decyzja o wydaleniu rosyjskiego dyplomaty z Polski została podjęta w ścisłej koordynacji „z naszymi niemieckimi i szwedzkimi partnerami”.

„Bowiem również szwedzki i niemiecki dyplomata w ostatnim czasie został uznany za osobę niepożądaną na terytorium Federacji Rosyjskiej” - wyjaśnił Marcin Przydacz.

Wydalenie europejskich dyplomatów z Rosji

W piątek rosyjski resort polityki zagranicznej poinformował, że dyplomaci ze Szwecji, Polski i Niemiec, którzy według resortu brali udział w nielegalnych protestach w Rosji, zostali uznani za persona non grata i wkrótce opuszczą kraj. Mowa o personelu dyplomatycznym konsulatów generalnych Szwecji i Polski w Petersburgu oraz ambasady Niemiec w Moskwie.

W odpowiedzi na działania Rosji Polska, w charakterze środków odwetowych, ogłosiła persona non grata pracownika Konsulatu Generalnego Rosji w Poznaniu. Podobne kroki podjęły Niemcy i Szwecja.

Zobacz również:

Kreml podał przyczynę wydalenia dyplomatów z Rosji
Tagi:
MSZ, Szwecja, Niemcy, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz