04:03 25 Luty 2021
Polska
Krótki link
20540
Subskrybuj nas na

Rychła reakcja na list otwarty do polskiego rządu nadeszła zza oceanu. W czwartek swoje zaniepokojenie w związku z proponowanym przez polski rząd podatkiem od reklamy wyraziły senacka Komisja Spraw Zagranicznych oraz Departament Stanu USA.

Amerykański senator Bob Menendez przewodniczący Senackiej Komisji Spraw Zagranicznych, wydał oświadczenie w którym wezwał polski rząd do ponownego rozpatrzenia inicjatywy.

Jestem głęboko zaniepokojony staraniami polskiego rządu o nałożenie nowego podatku na wpływy reklamowe niezależnych firm medialnych. Środek ten może podważyć finansową żywotność niezależnych mediów w Polsce, niezbędną dla każdej demokracji. Żadna władza nie powinna wykorzystywać szkód, jakie COVID-19 wyrządził finansom, jako pretekstu do osłabienia wolnej prasy

czytamy w oświadczeniu.

Polityk wyraził również ubolewanie z tego powodu, iż krok ten pojawia się również w następstwie nasilających się działań sądowych przeciwko wolności słowa tych, którzy chcą ustalić dokładny zapis historyczny hitlerowskiej okupacji Polski.

„Jestem zdecydowanym zwolennikiem relacji Polska-Stany Zjednoczone, opartych na wspólnych wartościach.

Media bez wyboru
© REUTERS / Kacper Pempel
Takich jak poszanowanie wolnych i niezależnych mediów i wolności słowa oraz krytyczne wartości demokratyczne, na których opiera się świadomy i uprawniony obywatel. Wzywam polski rząd do wykazania szacunku dla wolnej prasy poprzez ponowne rozważenie tej inicjatywy

- napisał Menendez.

Od protestu mediów do postawienia oskarżeń liderce Strajku Kobiet

Głos w sprawie zaistniałego kryzysu na konferencji prasowej zabrał również rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price.

Odpowiadając na pytanie dziennikarza na temat sytuacji Marty L., jednej z liderek Strajku Kobiet, stwierdził że Stany Zjednoczone uważnie przyglądają się tej sytuacji, wspierając i broniąc prawo do wyrażania poglądów i do protestowania oraz do niezależnego sądownictwa. - Zaznaczył jednocześnie, że "Polska to ważny członek NATO, z którym współpracujemy i chcemy tę współpracę z Polską zacieśniać".

Oprócz tego Price nawiązał do nowego podatku, przeciwko któremu od środy protestują wolne media w Polsce. Według niego decyzja ta budzi wątpliwości.

Stoimy na stanowisku, że niezbędne jest zapewnienie społeczeństwu dostępu do różnych źródeł informacji oraz opinii, do wolnych mediów. To podstawy funkcjonowania demokratycznego państwa

– oświadczył rzecznik.

Media oburzone nowym podatkiem

Projekt ustawy ws. nowego podatku zakłada objęcie tym obciążeniem mediów tradycyjnych, portali internetowych oraz firm, które oferują zewnętrzne nośniki reklamy. Tzw. składka z tytułu reklam ma obejmować firmy, osiągające określony pułap przychodów z tytułu nadawania, wyświetlania i rozmieszczania reklam. Pozyskane w ten sposób środki mają trafiać do Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków i powstającego funduszu wsparcia kultury w obszarze mediów.

Rządowe plany spotkały się ze sprzeciwem ze strony szeregu polskich mediów, które wystosowały list otwarty do polskich władz i liderów ugrupowań politycznych. „List otwarty do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych”, w którym jego sygnatariusze wypunktowali wady proponowanego przez rząd rozwiązania, został opublikowany na szeregu portali informacyjnych, które w ramach protestu nie publikują dziś żadnych wiadomości.

Zobacz również:

Media przejęte przez Orlen też protestują. Po swojemu
Rząd zapowiada wprowadzenie nowego podatku. Media protestują: „Jest to po prostu haracz”
Kempa o proteście mediów ws. podatków od reklam: Totalnie gorzkie żale
Tagi:
reforma szkolnictwa w Polsce, Strajk Kobiet, okupacja, nazizm, II wojna światowa, Departament Stanu USA, USA, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, protest, Polska, media
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz