Polska
Krótki link
437
Subskrybuj nas na

Nie popieram takiego świętowania w Zakopanem, szczególnie w okresie, kiedy walczymy z epidemią. To jest niedopuszczalne – powiedział burmistrz Zakopanego Leszek Dorula, odnosząc się do sytuacji, wywołanej napływem turystów.

„To był najgorszy moment, żeby się w ten sposób zachowywać. Stanowczo nie popieram takiego świętowania w Zakopanem, szczególnie w okresie, kiedy walczymy z epidemią. To jest niedopuszczalne” – powiedział burmistrz Zakopanego Leszek Dorula, którego cytue Polsat News.

Turyści, kibice nie mają gdzie usiąść i gdzie rozładować swoich emocji. Zawsze po emocjach sportowych związanych ze skokami kibice chętnie szli do lokali. Tym razem z uwagi na obostrzenia są one zamknięte, więc sporo z nich postanowiło w inny sposób wyładować swoje emocje – dodał i zaapelował, by przestrzegać reżimu sanitarnego.

„W przeciwnym razie grozi nam kolejne zamknięcie” – podkreślił.

Według szacunków policji, do Zakopanego przyjechało na ten weekend kilkanaście tysięcy osób. Najazd turystów spowodowało poluzowanie obostrzeń. Dodatkowo na ten weekend nałożyły się Walentynki i konkurs skoków na Wielkiej Krokwi.  

Turyści i kibice karani mandatami

Trybuny Wielkiej Krokwi były puste, ale spory ruch panował w okolicy skoczni. Posypały się mandaty. Jak poinformował rzecznik zakopiańskiej policji Roman Wieczorek, policja wylegitymowała 112 osób, nałożyła 36 mandatów – głównie za brak maseczek. Skierowano też 15 wniosków o ukaranie do sądu.

Tłoczno było i na Krupówkach. „Mieliśmy mnóstwo interwencji związanych z najazdem turystów. Zaangażowane były wszystkie patrole” – kontynuuje rzecznik zakopiańskiej policji.

W nocy z piątku na sobotę wylegitymowano 156 osób i podjęto 60 interwencji. Zatrzymana została jedną osoba z narkotykami – dodał. Natomiast w nocy z soboty na niedzielę zakopiańska policja zatrzymała siedem osób: w tym dwie w związku z ze znieważeniem i atakiem na policjantów. 64 osoby zostały ukarane za naruszenie zasad związanych z zasadami bezpieczeństwa podczas pandemii. Mieliśmy 137 interwencji, w tym bójki w pensjonatach, bijatyki i kradzieże w sklepach, płonący samochód – powiedział policjant w rozmowie z Wirtualną Polską.

„Aż trudno określić część ludzi, którzy przyjechali w Tatry. To z pewnością nie są turyści. W każdym razie zawiedli nas wszystkich w tym czasie bardzo” – podsumował.

Zobacz również:

Polsce grozi powrót do obostrzeń? Niedzielski: Odmrażamy, ale z duszą na ramieniu
Rzecznik Praw Obywatelskich ostrzega Zakopane
„Zbuntowany anioł” jedzie na Sylwestra do Zakopanego – wideo
Otwarte baseny, stoki narciarskie, teatry: od dziś warunkowe poluzowanie obostrzeń
Tagi:
koronawirus, Zakopane, turyści, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz