04:24 25 Luty 2021
Polska
Krótki link
51910
Subskrybuj nas na

Prof. Wojciech Polak pozytywnie odniósł się do głośnego wyroku ws. książki „Dalej jest noc” o losach Żydów w okupowanej Polsce. Wyraził także ubolewanie, że sąd zrezygnował z przyznania 100 tys. zł odszkodowania na rzecz powódki i zasądził jedynie przeprosiny. - Byłoby to działanie bardziej realne niż symboliczne – stwierdził.

Historyk i przewodniczący Kolegium IPN w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” podkreślił, że Polska powinna reagować na wszelkie przejawy antypolonizmu tak samo, jak Izrael reaguje na wszelkie przejawy antysemityzmu. W jego ocenie „antysemityzm pod względem moralnym jest ta samo zły jak antypolonizm”. Dodał, że czuje niedosyt, ponieważ sąd nakazał tylko przeprosiny i odstapił od zadośćuczynienia w postaci finansowej.

„Ubolewam nad tym, że sąd nie zasądził odszkodowania, które również było wnioskowane. Przecież mogło być przeznaczone na cele społeczne lub prowadzenie rzetelnych badań naukowych. Byłoby to działanie bardziej realne niż symboliczne” - wyjaśnił prof. Polak.

Jednocześnie dodał, że jest mu smutno, że ludziom z łatwością i w niesprawiedliwy, nieprzemyślany sposób przychodzi pisanie na takie tematy. W jego ocenie to niezwykle delikatne kwestie, którymi łatwo kogoś zranić, tym bardziej, że źródła są trudne do zweryfikowania i wiele zależy od umiejętności, staranności i dobrej woli autorów.

Zdaniem profesora zdecydowana większość studentów na Sorbonie czy w USA na pytanie: jakiej narodowości byli naziści, odpowie, że polskiej, dlatego według prof. Polaka przed Polską stoi niezwykle ważne zadanie – wyplenienie tego kłamstwa. Jak podkreślił historyk, antypolonizm i antysemityzm to niedopuszczalne postawy.

Powinniśmy reagować tak samo jak reagują Żydzi na wszystkie przejawy antysemityzmu. Uważam, że pierwszą rzeczą, którą należy sobie powiedzieć, jest to, że antysemityzm pod względem moralnym jest ta samo zły jak antypolonizm - zaznaczył prof. Wojciech Polak.

Wcześniej w wywiadzie dla portalu wpolityce historyk wyraził nadzieję, że będzie więcej reakcji i spraw sądowych w odpowiedzi na oczernianie Polaków i przypisywanie im „zbrodni popełnianych przez Niemców”. Zasugerował też, ze dobrym pomysłem byłoby stworzenie mechanizmu, który pokrywałby koszty takich spraw, ponieważ są to pozwy „dla dobra publicznego”, które mają na celu walkę ze zniesławianiem Polaków.

„Polska odpowiedzialność za Holokaust”: MSZ zapowiada reakcję 

Jak informowało Polskie Radio, francuskie radio publiczne France Culture 9 lutego opublikowało materiał, w którym jest mowa o tym, że „Polska chciałaby zakazać jakiegokolwiek przywoływania swojej odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę”. W materiale stwierdzono również, że Polska stawia historyków przed sądem. W ten sposób stacja opisała sprawę autorów książki „Dalej jest noc” prof. Barbary Engelking i prof. Jana Grabowskiego, którym warszawski Sąd Okręgowy nakazał przeprosić za jedną z zawartych w książce informacji.

Wiceszef polskiego MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk zapowiedział, że materiał francuskiego radia będzie przedmiotem reakcji resortu.

Ten skandaliczny wpis będzie przedmiotem reakcji ambasady polskiej w Paryżu. Nie ma zgody na tak jawne i bezczelne fałszowanie historii i atakowanie Polski fake newsami - napisał wiceminister na Twitterze, cytując wpis Tygodnika Solidarność, który napisał, że francuscy dziennikarze „piszą o »polskiej odpowiedzialności za Holokaust«, i ilustrują to zdjęciem hitlerowskiego Gdańska”.

Sprawa przykuła także uwagę amerykańskich polityków i instytucji. Niezrozumienie środowisk związanych z badaniami nad Holokaustem i zachowaniem pamięci o Holokauście wzbudził już sam proces sądowy. Wyrażono zdecydowany sprzeciw wobec „ataków personalnych” na prof. Barbarę Engelking i prof. Jana Grabowskiego. Pracownicy szeregu instytucji, t.j. Polskiej Akademii Nauk, Instytutu Yad Vashem, Towarzystwa Przyjaźni Polska-Izrael, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN i Muzeum Holocaustu w USA wyrazili swoje oburzenie i zapewnili o solidarności z badaczami.

Orzeczenie sądu skomentowała też specjalna wysłanniczka przy Departamencie Stanu USA do spraw Holocaustu Cherrie Daniels, która wyraziła obawy, ze ingerencja w akademicki dyskurs ma negatywny wpływ na badania i wolność słowa. Z jej opinią zgodził się Bix Aliu, chargé d’affaires ambasady USA w Warszawie, podkreślając, że tylko otwarta dyskusja prowadzi do rozwiązania sporów historycznych.

Co orzekł warszawski sąd?

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał 10 lutego wyrok ws. autorów książki „Dalej jest noc”, która opowiada o losach Żydów w wybranych powiatach w okupowanej Polsce. Historyków pozwała bratanica dawnego sołtysa wsi Malinowo opisanego w książce, proces ciągnął się od 2019 roku. Sąd orzekł, że prof. Barbara Engelking z Centrum Badań nad Zagładą Żydów i prof. Jan Grabowski mają przeprosić za nierzetelne informacje zawarte w publikacji.

Sąd zdecydował, że badacze powinni zamieścić w tej sprawie oświadczenie, w którym przepraszają powódkę za naruszenie czci jej wuja w rezultacie opublikowania nieścisłych informacji - we fragmencie akapitu z dwutomowej książki został pomówiony o „ograbienie Żydówki i współpracę z Niemcami” podczas II wojny światowej. Historycy zapowiedzieli apelację.

Zobacz również:

Miejsce pamięci czy „park Rydzyka”? W Toruniu otwarto park upamiętniający Polaków ratujących Żydów
Przeprosiny za „ograbienie Żydówki i kolaborację z Niemcami”: sąd wydał wyrok ws. książki o Żydach
Dlaczego polski Sejm już nie obchodzi żydowskiego święta?
„Wpis dyplomaty USA jest skandalem! Tu jest Polska!”: burza wokół wyroku ws. książki o Żydach
Tagi:
antysemityzm, Żydzi, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz