18:40 05 Marzec 2021
Polska
Krótki link
0 014
Subskrybuj nas na

W sprawie przywracania obostrzeń będziemy posługiwali się średnimi tygodniowymi; jeszcze jest przestrzeń do średniej w wysokości 10 tys. zakażeń – powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. Zastrzegł jednak, że liczba zachorowań to niejedyny parametr decydujący o powrocie ograniczeń.

Podczas konferencji prasowej minister zdrowia został zapytany, jaka liczba dziennych zakażeń będzie granicą, po której wrócimy do najsurowszych obostrzeń. – My będziemy posługiwali się średnimi tygodniowymi. W tej chwili średnia tygodniowa nie przebiła 6 tysięcy przypadków, więc jest jeszcze przestrzeń do średniej w postaci 10 tysięcy – odpowiedział Niedzielski.

Odwraca się tendencja, która do tej pory oznaczała spadek dziennych liczb zachorowań. Przeistacza się w tendencję, która ma charakter trwały i która mówi o zwiększeniu się zachorowań z dnia na dzień. Średnia dzienna zwiększyła się o ponad 13 proc w porównaniu do ubiegłego tygodnia – zaznaczył minister.

Odnosząc się do branż, które miałyby zostać zamknięte w pierwszej kolejności, Niedzielski przekazał, że „naturalna jest kolejność z jaką otwierano poszczególne sektory gospodarki”. – Ale ja nie chciałbym teraz przesądzać, co to będzie dokładnie – mówił.

Szef MZ podkreślił, że dzienna liczba zachorowań nie jest jedynym parametrem, który będzie decydujący ws. przywracania obostrzeń. – W tej chwili mamy taką sytuację, że mimo rosnącej liczby zachorowań bardzo dynamicznie maleją zgodny, bo spadek tygodniowej liczby zgonów jest więcej niż 10-procentowy – podkreślił.

Patrząc na sytuację w sektorze szpitalnym, czyli łóżek, które są przeznaczone na walkę z COVID-19, mamy tutaj dosyć komfortową sytuację, bo zajętość jest rzędu 12-13 tys. łóżek, a mamy infrastrukturę w tej chwili na poziomie mniej więcej 26 tys. łóżek, więc tutaj jest duży bufor bezpieczeństwa – zaznaczył.

– Będziemy monitorowali wszystkie te trzy parametry i podejmowali wtedy decyzje – dodał.

„Obecne wzrosty zakażeń nie są powiązane ze zdjętymi restrykcjami”

Jak wynika z najnowszych danych resortu zdrowia, w ciągu ostatniej doby zanotowano 8 694 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Zmarło 279 osób. Jeszcze tydzień temu liczba nowych zakażeń wynosiła 6930 i 360 zgonów.

– Obecne wzrosty nie są jeszcze powiązane z ostatnio zdjętymi restrykcjami. To za szybko. To efekt otwarcia galerii handlowych – w dużej mierze. Na razie te liczby nie są jeszcze bardzo wysokie. Jakiś czas temu powiedziałem, że rozwój sytuacji zależy od rozsądku ludzi. Teraz zacząłem w ten rozsądek wątpić – powiedział wirusolog prof. Włodzimierz Gut.

Jego zdaniem ilość nowych przypadków zakażenia SARS-CoV-2 nie wskazuje jeszcze na coś bardzo złego, ale może być gorzej. Dodaje, że przekroczenie 10 tys. zakażeń dziennie powinno być lampką ostrzegawczą. Nie przesądził jednak, czy trend wzrostu jest trwały, a także do jakiego punktu może dojść.

Zobacz również:

Minister zdrowia o tłumach w Zakopanem: To na pewno będzie miało swój „owoc”
Polsce grozi trzecia fala pandemii? Ekspert: Jesteśmy na najlepszej drodze
Premier Dolnej Saksonii: Rosja może odgrywać centralną rolę w produkcji energii odnawialnej
Tagi:
Ministerstwo Zdrowia, Polska, koronawirus
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz