11:14 14 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
0 311
Subskrybuj nas na

Wicepremier, minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotr Gliński wyjaśniał wczoraj w Sejmie mechanizm udzielania milionowej pomocy finansowej artystom w ramach Funduszu Wsparcia Kultury.

Minister był zmuszony do udzielenia wyjaśnień na wniosek KO, który został poparty m.in. przez posłów z Solidarnej Polski. Wicepremier szczegółowo tłumaczył w jaki sposób zostały rozdysponowane pieniądze i jakie były kryteria otrzymania wsparcia od państwa. Gliński nie krył, że jest „skonfundowany sytuacją”, ponieważ wcześniej wszystko wyjaśnił już na sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Przypomniał, że to o czym będzie mówił jest od dawna dostępne dla wszystkich na stronie kultura.gov.pl, w tym rozporządzenie Rady Ministrów, które dotyczy Funduszu z dnia 30 września 2020 roku, regulamin, kryteria przyznania wsparcia, instrukcje jak wypełnić wniosek.

Dofinansowanie w ramach Funduszu Wsparcia Kultury otrzymało 2 110 podmiotów, na ogólną sumę 370 484 314 zł - sprecyzował wicepremier.

​Jak wyjaśnił, FWK to jeden z 17 strumieni wsparcia dla polskiej kultury podczas pandemii, którą dopadły poważne problemy. Dodał, że jest to pomoc „proporcjonalna do strat”, które zostały poniesione przez branżę. Jednocześnie zwrócił uwagę, że Funduszem nie zarządza Ministerstwo Kultury ani politycy, a dwie instytucje - Instytut Muzyki i Tańca oraz Instytut Teatralny i to dyrektorki tych dwóch instytutów ostatecznie podejmowały decyzje o dofinansowaniu konkretnych artystów, firm, teatrów, itd.

Mechanizm pomocowy, o którym mówię ma szczególny charakter. (…) Jest to mechanizm pomocy ogólnej dla całego sektora, dla wszystkich ludzi, którzy są związani z danym sektorem. Nie jest to działalność typowa dla mecenatu państwa, gdzie stosuje się nieco inne kryteria, także aksjologiczne, ale jest to pomoc na przetrwanie, na podtrzymanie w sytuacji wyższej konieczności - poinformował w Sejmie minister kultury.

Obecni na sejmowej sali posłowie dopytywali również ministra Glińskiego na jakim etapie jest ustawa o statusie artysty zawodowego, ponieważ twórcy bez stałych umów tracą swoje oszczędności i nie mają z czego żyć. Posłowie tłumaczyli też, że obywatele mają prawo wiedzieć do kogo i w jaki sposób trafiają państwowe pieniądze - czy trafiły do potrzebujących osób czy może do artystów, którzy są przychylni władzy. Nie wszystkich posłów zadowoliły informacje udzielone przez ministra kultury, dlatego zapowiedziano w tej sprawie głosowanie na kolejnym posiedzeniu. 

Pod materiałem na ten temat na portalu polsatnews pojawiły się komentarze czytelników, których nie usatysfakcjonowały tłumaczenia wicepremiera Glińskiego. Jak pisze jeden z nich „strata powstaje wtedy, gdy osiągnięte przychody są niższe od poniesionych kosztów zatem powinni zapłacić za koszty a płacą im kwotę na zysk... dom wariatów”. Kolejny dopytuje, czy chodzi o środki, które miały trafić do gwiazd disco polo – zespołu Bayer Full i Zenka Martyniuka. Obecność artystów z branży disco polo na liście osób, do których miało trafić rządowe wsparcie wzbudziła chyba największe kontrowersje.

Kontrowersje wokół przyznania wsparcia artystom

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało 12 listopada o przyznaniu blisko 400 mln zł z Funduszu Wsparcia Kultury dla ponad 2 tys. podmiotów działających w branży kulturalnej, które ucierpiały na epidemii. Program FWK jest skierowany do pracowników samorządowych instytucji kultury, organizacji pozarządowych i firm prywatnych działających w obszarze tańca, teatru, muzyki.

Lista beneficjentów została opublikowana na stronie internetowej resortu, co wywołało burzę w mediach społecznościowych. Na czele listy znaleźli się m.in. Teatr Muzyczny ROMA (4 mln zł), Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej w Gdyni (4 mln zł), Opera i Filharmonia Podlaska Europejskie Centrum Sztuki im. Stanisława Moniuszki (2,8 mln zł), Międzynarodowe Centrum Kultury Nowy Teatr (ponad 2,3 mln zł), Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie (2 mln zł), Teatr Kamienica Emiliana Kamińskiego (1,8 mln zł), fundacja Krystyny Jandy Na Rzecz Kultury (1,8 mln zł), spółka Golec Fabryka (prawie 1,9 mln zł), Bajm Andrzeja Pietrasa (ponad 613 tys.). Z funduszu miały skorzystać także zespoły disco polo, m.in. zespół Weekend (520 tys. zł) oraz Bayer Full (550 tys. zł).

Nie wszyscy byli zadowoleni z przyznania tak gigantycznych środków artystom. Ze względu na ogromna falę krytyki Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zdecydowało się wstrzymać wypłaty z Funduszu Wsparcia Kultury do czasu pilnego wyjaśnienia wszelkich wątpliwości. Do zarzutów stawianych resortowi kultury odniósł się jego szef Piotr Gliński, twierdząc, że oskarżenia to element gry politycznej.

Zobacz również:

W dni powszednie jest strażakiem, a w weekendy – artystą
Sztuka ze stali: artysta tworzy rzeźby z metalu
Świat, ulepiony z plasteliny: Artysta z Moskwy tworzy dzieła sztuki z „niedocenianego" materiału
Świeczka zamiast farby: artystka „maluje” ogniem
Tagi:
koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz