19:45 14 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
28243
Subskrybuj nas na

Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało komunikat w związku z decyzją rosyjskiego sądu, który oddalił pozew w związku z demontażem tablic, upamiętniających ofiary zbrodni katyńskiej.

Polski resort spraw zagranicznych poinformował w przekazanym IAR komunikacie, że dokładnie obserwuje sytuację wokół procesu, związanego z demontażem pamiątkowych tablic w Twerze, a na każdej rozprawie obecny był polski dyplomata z ambasady RP w Moskwie. Wczoraj poinformowano, że pozew Stowarzyszenia Memoriał przeciwko Twerskiemu Państwowemu Uniwersytetowi Medycznemu w sprawie tablic został oddalony. Uzasadnienie tej decyzji zostanie ogłoszone 5 marca.

Przeprowadzone przez nas analizy jednoznacznie wskazują, że demontaż tablic nastąpił z rażącym naruszeniem prawa rosyjskiego i nie mamy wątpliwości co do politycznego charakteru tych działań - oświadczyło polskie MSZ.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśliło, że „oczekuje niezwłocznego przywrócenia tablic na miejsce”.

„W naszej ocenie demontaż nastąpił bezpodstawnie - zaznaczono w komunikacie MSZ”.

W komunikacie podkreślono także, że sposób, w jaki tablice zostały zdemontowane, „odbierany jest w Polsce jako negowanie przez przedstawicieli rosyjskich władz Zbrodni Katyńskiej”.

Szczególnie dziwi, że nikt się w tej sprawie nie zwracał do polskich władz, a same tablice widniały w oficjalnym spisie tablic pamiątkowych prowadzonym na stronie miasta. Gdybyśmy otrzymali w tej sprawie jakiekolwiek zapytanie, to moglibyśmy zastanowić się wspólnie, jak "zalegalizować" tablice - głosi stanowisko polskiego MSZ

Tablice katyńskie w Twerze

W 1940 roku w obozie ostaszkowskim w obwodzie kalinińskim (obecnie twerskim) przebywało ponad 6 tysięcy polskich oficerów z około 22 tysięcy tych, którzy po wybuchu II wojny światowej trafili do radzieckich obozów i więzień. Liczba 6311 pojawia się w notatce Aleksandra Szelepina, wysłanej następnie do pierwszego sekretarza generalnego Komitetu Centralnego KPZR Nikity Chruszczowa. Zgodnie z oficjalną wersją „zbrodni katyńskiej” osoby te zostały sprowadzone z Ostaszkowa do Tweru i zastrzelone w piwnicy więzienia NKWD, którego adres 80 lat temu brzmiał ul. Sowieckaja 2. Ciała rozstrzelanych zabrano w celu pochówku do wsi Miednoje, 30 km od Tweru (Kalinina).

Liczbę 6295 osób podał Dmitrij Tokariew, który wiosną 1940 roku pełnił funkcję szefa Dyrekcji NKWD obwodu kalinińskiego. Istnieje protokół z przesłuchania Dmitrija Tokariewa.

W maju ubiegłego roku z siedziby Twerskiego Uniwersytetu Medycznego, który w czasie II wojny światowej był siedzibą NKWD, usunięto tablice upamiętniające ofiary represji NKWD oraz zamordowanych polskich oficerów. Pierwsza z tablic pojawiła się tam w 1991 roku na podstawie decyzji lokalnych władz, druga w 1992 roku z inicjatywy Stowarzyszenia Rodzina Katyńska.

Polscy jeńcy w asyście czerwnoarmistów, 1939 rok
© Zdjęcie : Public domain / Unknown TASS war correspondent
Tablice zostały usunięte z budynku na podstawie decyzji prokuratury, która uznała, że tablice znajdują się w tym miejscu niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Według rosyjskiej prokuratury, jedna z tablic, dotycząca rosyjskich ofiar represji, została umieszczona na niewłaściwym budynku, a tablica, upamiętniająca polskie ofiary NKWD, została tam umieszczona, mimo braku dokumentów, potwierdzających miejsce ich kaźni.

Kreml: Polska przymyka oko na to, co wydarzyło się w naszej wspólnej historii

W ubiegłym roku mocne komentarze ze strony polskich i rosyjskich władz, związane ze zbrodnią katyńską, wywołała konferencja naukowa, podczas której omawiano relacje między Rosją a Polską w kontekście wydarzeń historycznych, które miały miejsce w Katyniu i Miednoje w 1940 roku. Konferencję zorganizowało Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne. Na konferencję zaproszono polityków, naukowców historyków, przedstawicieli organizacji pozarządowych. Uczestniczący w konferencji deputowany Dumy Państwowej wzywał m.in. do ponownej oceny roli NKWD oraz ZSRR, co spotkało się z mocną reakcją ze strony polskiego MSZ. W specjalnym oświadczeniu ambasada RP w Moskwie oceniła padające podczas konferencji wypowiedzi jako „dążące do zakłamania faktów związanych ze Zbrodnią Katyńską w Twerze i Miednoje”.

W naszej ocenie wersja historii propagowana podczas konferencji miała na celu zafałszowanie odpowiedzialności NKWD za Zbrodnię Katyńską w Miednoje oraz uwierzytelnienie stalinowskiej wersji mordu 0 napisano w oświadczeniu polskiej ambasady.

Pytany o polską reakcję na konferencję rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow wyraził żal, że w Polsce przymyka się oko na wnioski dotyczące tragedii katyńskiej i skłania się a priori do wrogiego nastawienia.

„Niestety, często strona polska po prostu przymyka oko na to, co wydarzyło się w naszej wspólnej historii, jest skłonna a priori mieć wrogie nastawienie i zaprzeczać rzeczywistości. W tej kwestii można tylko wyrazić żal” - powiedział dziennikarzom Pieskow, odpowiadając na pytanie, jak Kreml postrzega to, że strona polska wydała oświadczenie na temat prób rewizji wydarzeń katyńskich po wystąpieniach deputowanego Dumy Państwowej, który wzywał do ponownej oceny roli NKWD oraz ZSRR.

Jak podkreślił, nic nie wie na temat tego, aby doszło do jakiejś ponownej oceny, dlatego w tym przypadku nie ma powodu do dyskusji.

W tym przypadku chcę wrócić do wspólnego wydarzenia. Rok, dwa lata do potwornej tragedii w Katyniu (katastrofa smoleńska - red.), wypowiedziano tam wszystkie oceny, zebrali się tam wszyscy historycy i był obecny prezydent FR, na tym trzeba się skupić i, być może, na każdej z tych ocen - powiedział Pieskow.

Polski Cmentarz Wojenny w Miednoje
© Sputnik . Olga Szestowa
Pełniąc obowiązki premiera Rosji, 31 sierpnia 2009 roku, Władimir Putin napisał w artykule, który ukazał się w „Gazecie Wyborczej”, że Rosjanie „rozumieją silne uczucia Polaków związane z Katyniem”. Wezwał do wspólnego zachowania pamięci o ofiarach, by cmentarze w Katyniu i Miednoje, tak jak i tragedia czerwonoarmistów wziętych do polskiej niewoli w 1920 r., stały się symbolem „wspólnego żalu i wzajemnego przebaczenia”. Następnie 7 kwietnia 2010 roku podczas wizyty w Katyniu z okazji 70. rocznicy tragedii, premier Rosji nazwał odpowiedzialnego za zbrodnię katyńską. Wyraził swoją „osobistą opinię”, że Stalin „dokonał tej egzekucji w poczuciu zemsty” za żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zginęli w polskiej niewoli w latach 20. XX wieku.

Zobacz również:

MSZ Rosji: Temat Katynia w wymiarze politycznym uważamy za wyczerpany
Tagi:
zbrodnia katyńska, obwód twerski, Katyń, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz