11:06 14 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
521108
Subskrybuj nas na

Do ewentualnego zakupu przez Polskę chińskiej czy rosyjskiej szczepionki na koronawirusa odniósł się Donald Tusk. Wyraził poważne obawy w związku z tym rozwiązaniem. Ostrzegł także polski rząd przed „bardzo naiwnym podejściem do tych bardzo wyrachowanych i cynicznych graczy”, mając na myśli Rosję i Chiny.

Andrzej Duda przeprowadził w poniedziałek rozmowę telefoniczną z chińskim odpowiednikiem Xi Jinpingiem. Obaj prezydenci omówili m.in. kwestię zakupu przez Polskę szczepionek na COVID-19 wyprodukowanych w Chinach.

Do tej rozmowy nawiązał w TVN24 były premier i przewodniczący Rady Europejskiej, a obecnie szef Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk, pytany o możliwość pozyskania przez Polskę chińskiej czy rosyjskiej szczepionki na koronawirusa.

To może się stać, ale pod jednym warunkiem – powiedział.

Jeśli jest możliwość zakupu szczepionek, które mają elementarny atest, jeśli są ocenione jako skuteczne i bezpieczne przez powołane do tego agencje, przez powołanych do tego fachowców, to wtedy - jeśli przyspieszy to proces szczepienia Polaków - nie miałbym nic przeciwko temu. Ala na razie tak nie jest, rosyjska i chińska szczepionka nie są sprawdzone – podkreślił.

Jak stwierdził były premier, on sam nie jest przekonany, czy Polacy byliby dziś gotowi przyjąć chińską szczepionkę ze świadomością, że nikt nie zbadał jej skuteczności.

- Chińczycy nie wyszczepili się w jakimś znaczącym procencie. Minimalna grupa Rosjan została zaszczepiona rosyjską szczepionką – zauważył Tusk.

Jego zdaniem Chiny i Rosja „chcą wejść ze swoją szczepionką z powodów politycznych”, żeby „podważyć reputację Unii Europejskiej i Europy jako takiej, ale żeby też w przyszłości zawalczyć o rynki”.

Przestrzegł także polski rząd przed „bardzo naiwnym podejściem do tych bardzo wyrachowanych i cynicznych graczy” oraz przed „zakupem i próbą zaszczepienia swoich obywateli szczepionką, która nie jest przetestowana i która nie jest zatwierdzona przez europejskich lekarzy, europejskie instytucje”.

Odniósł się także do kwestii tzw. paszportów szczepionkowych. - To certyfikat, dzięki któremu będzie można swobodnie się poruszać, korzystać z infrastruktury w Europie – podkreślił Tusk.

Dzisiaj łatwo robić takie propagandowe zamieszanie, że jesteśmy otwarci na chińską czy rosyjską szczepionkę. Ale za chwilę Polacy będą chcieli wyjeżdżać, pójść do pracy, skorzystać z hotelu, wsiąść do samolotu i tak dalej. I łatwiej będzie, jeśli będą mieli certyfikat szczepionkowy – powiedział.

- Dzisiaj chińska czy rosyjska szczepionka takiego certyfikatu nie da – dodał.

Lipiec: „Niestandardowe” szczepionki

Do sprawy odniósł się na antenie TVP Info także poseł PiS Krzysztof Lipiec, który zapytany został, czy Polska powinna szczepić preparatami z Chin albo Rosji. - Jeśli jest gwarancja na to, że te szczepionki są bezpieczne, to tak – powiedział. Dodał też, że „można to zrobić poza procedurami Unii Europejskiej, w myśl prawa krajowego, jak Węgry”. - Premier i prezydent Węgier poddali się niestandardowym szczepionkom – podkreślił Lipiec.

Pawliczak: Ale przecież Rosjanie się szczepią…

- Uważam, że jest to otwarta droga, ale wszystko zależy od tego, na ile te szczepionki są bezpieczne dla naszych obywateli i obywatelek – powiedziała z kolei Karolina Pawliczak z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Na pytanie, czy sama przyjęłaby rosyjską szczepionkę Sputnik V odpowiedziała, że jest to jedna z bezpieczniejszych szczepionek.

- Musiałaby jednak przejść wszystkie kwalifikacje, którym są poddawane inne szczepionki, aby mogli się szczepić nimi obywatele i obywatelki Unii Europejskiej. Po przebadaniu – tak. Jeżeli nasze laboratoria zbadałyby je, to jak najbardziej. Szczepią się obywatele Rosji i z tego co słychać, nie ma z tego tytułu jakiś przeciwskazań – podkreśliła w rozmowie z portalem.

Dziambor: Zamknięty umysł ze względów politycznych

Głos w sprawie zabrał także Artur Dziambor z Konfederacji. - W ogóle powinniśmy brać pod uwagę szczepienie czymkolwiek, co jest zdrowe – odparł.

- Cały czas jest dyskusja o tym, co jest dopuszczone w Unii Europejskiej, a co nie i na bazie jakich badań (…). Musimy sprawdzać, jak wyglądają rzetelne badania firm, które sprawdzają skuteczność tych szczepionek i nie mieć zamkniętego umysłu. Ten umysł jest zamknięty ze względów politycznych. Nie bałbym się tych szczepionek, gdybym wiedział, że są bezpieczne i że nie będzie z nimi żadnego problemu – powiedział.

Suchoń: Węgry to są „konie trojańskie” Putina w Europie

Poseł Koalicji Obywatelskiej Mirosław Suchoń nawiązał do zakupu rosyjskiej szczepionki przez Węgry.

- Węgry czy Czechy, zwłaszcza Węgry, to takie państwa, o których nawet posłowie PiS-u mówili kilka lat temu, że to są „konie trojańskie” Putina w Europie. Trzeba opierać się na takich szczepionkach, które zostały dokładnie przebadane, są produkowane pod bardzo poważnym nadzorem bardzo poważnych instytucji – powiedział w rozmowie z TVP Info.

Zobacz również:

Ruszyły szczepienia seniorów „Sputnikiem V” w Meksyku
Dlaczego Finowie „stawiają” na rosyjską szczepionkę „Sputnik V”?
AstraZeneca „nie wyrabia” z produkcją. Polacy coraz bardziej interesują się Sputnikiem V
Białoruś wyprodukowała próbną partię szczepionki „Sputnik V”
Czechy pójdą w ślady Węgier i kupią rosyjskiego „Sputnika V” bez zgody EMA?
Tagi:
Andrzej Duda, Donald Tusk, polityka, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz