16:46 10 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
11316
Subskrybuj nas na

W gdańskim sądzie odbyła się dziś kolejna rozprawa w sprawie niemieckiego przedsiębiorcy Hansa G., który jest oskarżony o kierowanie gróźb karalnych wobec polskich pracowników swojej firmy.

Podczas rozprawy sąd odczytał zeznania Natalii Nitek-Płażyńskiej, które złożyła w prokuraturze. Kobieta jest jedną z osób, pod adresem której Niemiec kierował groźby karalne i na bieżąco relacjonuje na Twitterze przebieg procesu. To już druga rozprawa przeciwko Hansowi G. w tym roku, która odbyła się przed Sądem Okręgowym w Gdańsku.

Była menadżerka w firmie, która zarządzał Niemiec, Natalia Nitek-Płażyńska w swoich zeznaniach dokładnie opisywała jakich słów używał Niemiec wobec pracowników i z jaką formą agresji mieli do czynienia. Według niej mężczyzna powtarzał, że jest nazistą i nienawidzi Polaków. Pokrzywdzona mówiła, że Hans G.opowiadał m.in. o czasach germańskich plemion, kiedy to oni byli panami, a Słowianie byli niewolnikami.

Mówił mi, że „z Polakami to jak z psami, trzeba ich sobie wyszkolić”. „Polacy muszą się bać, bo wtedy lepiej pracują”. Dodawał, że „kiedyś było łatwiej, bo można było stać za Polakiem z bronią i jak się nie nadawał” - to wtedy wykonywał ruch ręką udający strzelanie - relacjonowała podczas przesłuchań. 

Z ust Niemca miały paść tez słowa, że „nienawidzi czarnuchów, ale Polacy są jeszcze gorsi”. Swoje agresywne komentarze miał wygłaszać podczas procesu produkcji, kiedy coś poszło nie tak. Jak zeznała pokrzywdzona, Hans G. podkreślał, że „gdyby nie Niemcy, to Polacy mieszkaliby w jaskiniach i biegaliby na golasa”.

O sprawie Hansa G. zrobiło się głośno po tym, jak w 2016 roku na antenie Telewizji Republika, w programie „Otwartym tekstem”, pokazano wykonane przez pracującą u niego Natalię Nitek-Płażyńską nagrania z ukrytej kamery. Na nagraniach słychać, jak Hans G. mówi: „Nienawidzę Polaków, nie to, że ich nie lubię, nienawidzę ich. Oni wszyscy są cwelami i idiotami. Lepiej jest w Afryce. Jesteście gównem”, „Zabiłbym wszystkich Polaków. Nie miałbym z tym problemu”. Niemiec miał także mówić, że jest hitlerowcem i to z winy Polski. 

W toku śledztwa wyjaśniono, że do zdarzeń miało dochodzić w latach 2014-2016 w Dębogórzu w województwie pomorskim w firmie, której Hans G. jest współwłaścicielem.

Zobacz również:

Wojenne opowieści. Romualda Gościniak: Po ukończeniu 14 lat Niemcy zmuszali nas do pracy – wideo
Niemcy chcą pracować z USA nad „planem Marshalla” na rzecz demokracji
„Was Polaków trzeba tępić jak robactwo”: niemiecki pracodawca miał grozić polskim pracownikom
Tagi:
Niemcy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz