08:37 17 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
9230
Subskrybuj nas na

Prokuratura bada sprawę śmierci 36-letniej nauczycielki z Leszna, która zmarła kilka dni po przyjęciu szczepionki AstraZeneki. Śledczy nie wiążą jednak jej śmierci z przyjęciem szczepionki, choć przyczyna zgonu nie została jeszcze ustalona.

Jak informuje Głos Wielkopolski, pochodząca z Leszna 36-letnia nauczycielka zmarła kilka dni po tym, jak 22 lutego zaszczepiła się na koronawirusa preparatem AstraZeneki. 

- Według informacji od jej bliskich uskarżała się na gorączkę i ból ręki. Objawy te jednak ustąpiły po jednym dniu - poinformował w rozmowie z polsatnews.pl Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

1 marca kobieta nagle poczuła się źle, wezwano do niej pogotowie, ale kobieta zmarła. Sprawą jej śmierci zajęła się prokuratura, przeprowadzono już sekcję zwłok.

Według wstępnych ustaleń zgon nastąpił z przyczyn naturalnych. Biegły nie podał jednak bezpośredniej przyczyny śmierci. Wyjaśnią to badania toksykologiczne i histopatologiczne - poinformował prok. Wawrzyniak.

Jak ustalili śledczy, kobieta była zdrowa, nie cierpiała na żadne przewlekłe schorzenia. Po jej śmierci pojawiły się spekulacje na temat związku zgonu z przyjęciem szczepionki, jednak śledczy studzą emocje.

 - Na tym etapie trudno jeszcze o jakiekolwiek wnioski – poinformował w rozmowie z Głosem Wielkopolskim Przemysław Grześkowiak, prokurator rejonowy w Lesznie.

Zobacz również:

Szwajcaria: Co najmniej 16 osób zmarło po zaszczepieniu się na COVID-19
Tagi:
szczepionka, koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz