04:27 11 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
15165
Subskrybuj nas na

Sąd w Twerze miał dziś podać uzasadnienie decyzji o oddaleniu pozwu w sprawie demontażu tablic upamiętniających ofiary zbrodni katyńskiej. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie przedstawił uzasadnienia decyzji o odmowie wszczęcia postępowania w sprawie demontażu tablic.

Jako sprawcę demontażu tablic Stowarzyszenie „Memoriał” pozwało Twerski Uniwersytet Medyczny, który w czasie II wojny światowej był siedzibą NKWD, i na budynku którego wisiały tablice upamiętniające ofiary represji NKWD oraz zamordowanych polskich oficerów. Władze uczelni powołały się na opinię miejscowej prokuratury, która wyraziła wątpliwość, czy rzeczywiście w tym konkretnym miejscu znajdowała się katownia NKWD.

W ocenie polskiego MSZ demontaż nastąpił bezpodstawnie, co jest zawarte w komunikacie odnośnie decyzji rosyjskiego sądu o oddaleniu pozwu w związku z demontażem tablic. Historycy „Memoriału” też domagają się, aby tablice ponownie zawisły na ścianie budynku. Jak zapewniał szef sekcji polskiej stowarzyszenia Aleksandr Gurianow korespondenta Polskiego Radia, „Memoriał” wykorzysta wszystkie możliwości prawne, aby w Twerze ponownie zawisły tablice upamiętniające ofiary zbrodni stalinowskich. 

Data opublikowania uzasadnienia decyzji rosyjskiego sądu w sprawie demontażu pamiątkowych tablic katyńskich została wyznaczona nieprzypadkowo. Z dokumentów archiwalnych wynika, że 5 marca 1940 roku Komitet Centralny Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego na podstawie wniosku ludowego komisarza spraw wewnętrznych Ławrientija Berii podjął decyzję o rozstrzelaniu niepewnych więźniów z „burżuazyjnej Polski”. Masowe mordy oficerów, funkcjonariuszy straży granicznej, policjantów, które odbywały się w okresie kwiecień – maj 1940 roku, przeszły do historii pod nazwą „zbrodni katyńskiej”.

Jednak sąd w Twerze nie podał dziś uzasadnienia oddalenia pozwu w sprawie tablic katyńskich z przyczyn niewiadomych. Sputnik próbował dowiedzieć się szczegółów, kilkakrotnie telefonował do szefa sekcji polskiej stowarzyszenia Aleksandra Gurianowa. Niestety rozmówca nie odebrał telefonu.

O tablicach katyńskich w Twerze

Pierwsza z tablic w Twerze pojawiła się w 1991 roku na podstawie decyzji lokalnych władz, druga w 1992 roku z inicjatywy Stowarzyszenia Rodzina Katyńska.

W obwodzie kalinińskim (obecnie twerskim) w 1940 roku w obozie ostaszkowskim przebywało ponad 6 tysięcy polskich oficerów z około 22 tysięcy tych, którzy po wybuchu II wojny światowej trafili do radzieckich obozów i więzień. Zgodnie z oficjalną wersją „zbrodni katyńskiej” osoby te zostały sprowadzone z Ostaszkowa do Tweru i zastrzelone w piwnicy więzienia NKWD. Ciała rozstrzelanych zabrano w celu pochówku do wsi Miednoje, 30 km od Tweru.

W maju ubiegłego roku tablice usunięto na podstawie decyzji prokuratury, która uznała, że tablice znajdują się w tym miejscu niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Według rosyjskiej prokuratury, jedna z tablic, dotycząca rosyjskich ofiar represji, została umieszczona na niewłaściwym budynku, a tablica, upamiętniająca polskie ofiary NKWD, została tam umieszczona, mimo braku dokumentów, potwierdzających miejsce ich kaźni.

Zobacz również:

Polskie MSZ o demontażu tablic katyńskich w Twerze: To działania o charakterze politycznym
Kreml reaguje na polskie oświadczenie ws. zbrodni katyńskiej
Twer: sąd oddala pozew ws. usunięcia tablic upamiętniających ofiary katyńskie
Tagi:
Katyń, obwód twerski, Polska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz