20:45 12 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
7727
Subskrybuj nas na

Sekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury Marek Gróbarczyk skomentował reakcje na rozpoczęcie budowy tunelu w Świnoujściu. Porównał je z przekopem Mierzei Wiślanej.

W piątek ruszył przekop tunelu pod dnem rzeki Świna, który ma połączyć wyspy Uznam i Wolin w Świnoujściu. Jego budowa ma kosztować 912 mln zł, z czego ponad 775 mln zł to dofinansowanie z Unii Europejskiej. Budowa tunelu ma potrwać do ostatniego kwartału 2022 roku.

– Jeśli chodzi o protesty ze strony Niemiec, to jest to sprawa jednoznaczna, ponieważ każda nowa infrastruktura polepsza rozwój danego obszaru. W związku z tym jest to rzecz, która jest krytykowana i będzie krytykowana przez naszych sąsiadów – powiedział Gróbarczyk w wywiadzie dla Polskiego Radia.

Mamy podobną sytuację na Mierzei Wiślanej, bo to z kolei wschodnia część, która dostaje ogromne możliwości rozwojowe. Przede wszystkim w ramach powiększenia swojej konkurencyjności, swobodnego dostępu do Zalewu Wiślanego i również otwarcia z drugiej strony akwenu wodnego, który takiego dostępu swobodnego nie miał – zaznaczył.

Podkreślił też, że tunel pod Świną jest „istotną i oczywistą rzeczą” i „powinien być poza dyskusją”.

– To przede wszystkim swobodny dostęp do tej części Polski, to przede wszystkim bezpieczna droga, ale też w szerszym wymiarze – to jest ostatni obszar Polski, który nie był połączony z całą przeprawą polską – zauważył wiceminister infrastruktury.

Budowa tunelu niepokoi Niemcy

Jak donosi portal moin.de, Niemcy obawiają się, że budowa tunelu spowoduje wzrost natężenia ruchu. Zwłaszcza kierowcy ciężarówek mogliby korzystać z nowej trasy i pogorszyć sytuację drogową w regionie – pisze portal.

Budową tunelu zaniepokojone są także niemieckie kurorty turystyczne, które obawiają się, że niemieccy turyści wybiorą wakacje po polskiej stronie, gdzie jest znacznie taniej.

W przyszłości niemieccy wczasowicze będą mogli wybrać nadmorskie kurorty, takie jak Międzyzdroje czy Kołobrzeg, które często są znacznie tańsze niż te po niemieckiej stronie. Dzięki tunelowi wyeliminowany zostanie długi czas oczekiwania na prom – czytamy.

Po co Polska przekopuje Mierzeję?

Budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną ma według polskich władz zagwarantować Polsce swobodny dostęp z Zalewu Wiślanego do Morza Bałtyckiego z pominięciem kontrolowanej przez Rosję Cieśniny Piławskiej. Kanał ma powstać w miejscowości Nowy Świat i liczyć około 1,3 tys. m długości i 5 m głębokości. Pierwszy etap ma kosztować 992 mln zł, a cała inwestycja powstać ma do 2022 roku.

Inwestycja budzi kontrowersje i jest obiektem krytyki od samego początku. Przeciwko występują m.in. organizacje ekologiczne, jak Greenpeace i Stowarzyszenia Ekologiczne EKO-Unia, ale też mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy obawiają się, że turystyka oraz rybołówstwo, czyli główne źródła utrzymania w ich regionie, znacznie na tym ucierpią. Negatywnie o przekopie wypowiadają się też mieszkańcy obwodu kaliningradzkiego i jego władze.

Zobacz również:

Thun o przekopie Mierzei Wiślanej: To zagrożenie dla Bałtyku
„Wzrosła cena materiałów i robót budowlanych”: przekop Mierzei Wiślanej dwa razy droższy
Drugi etap przekopu Mierzei Wiślanej: wybrano wykonawcę
Tagi:
Mierzeja Wiślana, Polska, tunel, Niemcy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz