23:20 11 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
51320
Subskrybuj nas na

15 marca obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Przeciwko Brutalności Policji, skłoniło to grupę osób do pojawienia się na ul. Puławskiej w Warszawie pod Komendą Główną Policji, żeby symbolicznie zaprotestować wobec działań funkcjonariuszy.

Relację z przebiegu happeningu prowadził m.in. portal oko.press. Aktywiści, którzy pojawili się na miejscu dokonali symbolicznej zmiany nazw ulic przed Komendą Główną Policji i przemianowali je na: Komenda Główna Tortur, ul. Pamięci Igora Stachowiaka, Morderstw i Brutalności, Prześladowań LGBTQ+ i Pokojowo protestujących oraz Gwałtów i Poniżania.

Dziś Komenda Główna Policji zmienia się w Komendę Główną Tortur, która mieści się przy wszystko mówiących „ulicach”: ul. Igora Stachowiaka – Pamięci, ul. Gwałtów i poniżania, ul. Prześladowań LGBTQ+ i pokojowo protestujących, ul. Morderstw i brutalności - przekazali inicjatorzy akcji.

Zaapelowali też, żeby wzdłuż ulicy z imieniem Igora Stachowiaka zapalać znicza. 

Wśród uczestników rozpoznano znaną ze wsparcia Strajku Kobiet babcię Kasię i Linusa Lewandowskiego. Aktywiści przykuli się do płotu wokół komendy kajdankami i opowiadali o swoich zatrzymaniach. Na miejscu rozdawano również ulotki skierowane bezpośrednio do policjantów. Jak informuje RMF FM, na miejscu pojawiło się sporo policjantów, dwa busy i klika radiowozów. Wylegitymowano 10 osób. Uczestnicy akcji przekazali, że wszczęto wobec nich postępowanie z tytułu wykroczenia - „bezprawne umieszczenie ogłoszenia lub plakatu”. Protest trwał godzinę, ogółem wzięło w nim udział 20 osób.

Jeden z aktywistów miał na szyi powieszony plakat, na którym porównano zachowanie policjantów podczas demonstracji osób LGBT z dnia 7 sierpnia 2020 roku na Krakowskim Przedmieściu, kiedy zatrzymano 49 osób z sobotnim spędem kibiców Legii pod stadionem na ul. Łazienkowskiej, podczas którego nie zatrzymano nikogo.

Happening poprzedziło także wieszanie bannerów z apelem do funkcjonariuszy. Na plakatach i ulotkach pojawiło się hasło „Policja jeszcze nikogo nie zabiła”, nawiązujące do słów prezydenta Andrzeja Dudy, który pozytywnie oceniał działania funkcjonariuszy podczas demonstracji, podkreślając, że nikomu nic poważnego się nie stało. - Policja jest od tego, żeby utrzymać porządek i policja swoje zadanie wykonuje. Jeżeli wykonuje je tak, że nie ma poszkodowanych, to znaczy, że wykonuje je wzorowo - powiedział Duda.

„Chcemy poruszyć tymi młodymi chłopakami, którzy chcąc gorliwie wypełniać głupie rozkazy, biją, kopią i szarpią pokojowo protestujące osoby. Ci młodzi chłopcy, ucząc się dziś przemocy w policji, mogą za dwa, trzy lata w swej bezkarności rozebrać dziewczynę i doprowadzić ja do tzw. innej czynności seksualnej, lub dokonać takiego aktu, jaki pozbawił życia Igora Stachowiaka” – poinformowali organizatorzy o celu, który im przyświecał.

Zobacz również:

Spór o LGBT: w Polsce nie ma dyskryminacji, a wolności jest więcej niż na Zachodzie
Europoseł PiS komentuje unijny pomysł o „strefach wolności LGBT” i cytuje Stalina
Rau o rezolucji nt. LGBT: „Zbiorowy ideologiczny miraż”
„LGBT to ideologia szkodliwa”: były szef MSZ o ataku nożownika na tle homofobicznym
Tagi:
LGBT, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz