Polska
Krótki link
5113
Subskrybuj nas na

Zagrożenie związane z trzecią falą wirusa jest zagrożeniem realnym; czeka nas trudny miesiąc, podczas którego system polskiej opieki zdrowotnej znowu będzie testował swoją wydolność – mówił we wtorek w Sejmie minister zdrowia Adam Niedzielski.

Szef resortu zdrowia – przedstawiając informację na temat obecnej sytuacji w służbie zdrowia – powiedział, że mimo wcześniej obserwowanego trendu zmniejszenia tempa przyrostu zachorowań, mamy w Polsce odwrócenie tendencji i przyspieszenie dynamiki. Jego zdaniem oznacza to, że zagrożenie związane z trzecią falą wirusa jest zagrożeniem realnym, a „kolejne dni, a nawet najbliższe tygodnie będą bardzo ciężkie dla polskiego systemu opieki zdrowotnej”.

Czeka nas trudny miesiąc, podczas którego system polskiej opieki zdrowotnej znowu będzie testował swoją wydolność, znowu będzie testował, jak dużo pacjentów może przyjąć, jak dużo pacjentów może obsłużyć i w trybie normalnych hospitalizacji, ale również w trybie ciężkich hospitalizacji związanych z respiratorem – mówił Niedzielski.

Według ministra zdrowia główną przyczyną rozwoju trzeciej fali pandemii jest mutacja brytyjska koronawirusa, która „według różnych ocen jest od 40 do 70 proc. bardziej zakaźna”.

– Ale niestety, co jest niezgodne z przewidywaniami ekspertów, które były przedstawiane na przełomie roku, ten wirus jest również bardziej zjadliwy. Umieralność według naszych danych i według danych, które były obserwowane w Wielkiej Brytanii, jest niestety wyższa – zauważył.

Dodał, że z tego powodu w Polsce podjęto decyzję o sekwencjonowaniu genomu, czyli badaniu, z jakim rodzajem wirusa mamy do czynienia.

W tej chwili miesięcznie nasza wydolność badania genomu to 2-2,2 tys. próbek. Docelowo, wdrażając pewne działania usprawniające po stronie PZH czy Sanepidu, chcemy dojść do mniej więcej 5 tys. próbek badanych miesięcznie – powiedział.

Szef MZ zaznaczył, że z badań wynika, iż „systematycznie udział mutacji brytyjskiej bardzo wyraźnie rośnie”.
– Pod koniec stycznia pierwsze badane próbki wskazywały na udział wariantu brytyjskiego na poziomie 5 proc. W lutym już widzieliśmy, że to jest 15 proc. Pod koniec lutego-na początku marca to było 25 proc., a ostatnie wyniki badania mówią, że ten udział osiąga to 45 proc. – mówił Niedzielski.

Według niego te wskaźniki świadczą o tym, że wariant brytyjski wypiera inne mutacje koronawirusa, co świadczy o sile i dynamice rozwoju tego wariantu.

Świadczy też o ogromnym zagrożeniu, jakie stanowi dla zdrowia Polaków – powiedział minister zdrowia. – Ma to przełożenie na duże zmiany związane z obciążeniem infrastruktury szpitalnej – dodał.

Zobacz również:

Objawy tworzenia się zakrzepów krwi
„Bezpodstawne”: Ambasada Rosji reaguje na zarzuty USA o „ingerencję” w wybory
Trump: Jestem gotowy konkurować w wyborach z Meghan Markle
Tagi:
Polska, Ministerstwo Zdrowia, koronawirus
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz