04:02 19 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
2317
Subskrybuj nas na

Działacze Greenpeace protestują w środę przeciwko działalności kopalni Turów. Część aktywistów zostanie na jej terenie na noc.

Na pracującej w kopalni Turów koparce ekolodzy wywiesili baner oznaczony logotypem PGE i hasłem „Kryzys klimatyczny? No i ch*j!”.

Protest ma zwrócić uwagę m.in. na konieczność odejścia od węgla w Polsce do 2030 roku. Sprzeciwiamy się też planom przedłużenia koncesji na wydobycie węgla do 2044 roku w kopalni Turów – powiedziała rzeczniczka organizacji Katarzyna Guzek, którą cytuje Polsat News.

– Na olbrzymiej koparce przygotowali stanowiska do spędzenia tam nocy – dodała.

​– To skandal, że największa spółka energetyczna w kraju nie ma planu prawdziwej transformacji, który obejmowałby odejście od węgla. PGE dużo mówi o ekologii, ale wciąż planuje kolejne inwestycje węglowe, w tym przedłużenie działania elektrowni i kopalni węgla brunatnego Turów nawet do 2044 roku – powiedziała z kolei koordynatorka zespołu klimat i energia w Greenpeace Joanna Flisowska.

Międzynarodowy protest przeciwko rozbudowie kopalni Turów i działalności elektrowni na Trójstyku granic Polski, Czech i Niemiec
© Zdjęcie : Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA i Fundacja „RT-ON”
Glos w sprawie zabrała rzeczniczka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A. Sandra Apanasionek. Protest ten inspirowany jest czeskimi aktywistami i związany jest z żądaniem doprowadzenia do jak najszybszego zamknięcia kompleksu Turów, który „jest jednym z największych i najważniejszych wytwórców energii elektrycznej w Polsce” – powiedziała w rozmowie z PAP Apanasionek.

Dodała też, że postulaty Greenpeace są nierealne. – Likwidacja działalności Kopalni i Elektrowni Turów bez zapewnienia rozłożonego na lata programu transformacji oznaczałaby załamanie lokalnego rynku pracy oraz dramatyczny wzrost bezrobocia i upadłość setek firm – zaznaczyła. Doprowadziłyby to także do uzależnienia Polski od energii sprowadzanej z zagranicy – dodała.

Przypomnijmy Czechy na początku marca złożyły do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przeciwko Polsce skargę ws. rozbudowy kopalni.

Spór o Turów

Sprzeciw strony czeskiej budzą przede wszystkim plany rozbudowy kopalni, która zdaniem Czechow, a także Niemców, znacznie zaszkodzi sąsiadującym z kopalnią miejscowościom.

Mieszkańcy przygranicznych miejscowości po czeskiej stronie granicy bardzo negatywnie odnoszą się do planów rozbudowy kopalni, twierdząc, że nawet w obecnym kształcie kopalnia odbija się na życiu i zdrowiu ludności, która już teraz ma np. trudności z dostępem do wody w niektórych miejscach. Wielokrotnie zapowiadali, że będą domagać się odszkodowania, jeśli rozbudowa nastąpi, a jeśli zostaną zignorowani, to zwrócą się do struktur unijnych.

Jednym z problemów, jakie według lokalnych mieszkańców może spowodować rozbudowa kopalni Turów, jest kwestia dostaw wody. Czesi biją na alarm i boją się, że polska kopalnia zajmie wody gruntowe aktualnie wykorzystywane na potrzeby mieszkańców pobliskich miejscowości. Podobne problemy wystąpiły już w wiosce Vaclavice, w przypadku rozbudowy proceder może rozszerzyć się na większą skalę.

Przeciwko planom rozbudowy kopalni Turów występują także Niemcy. 21 stycznia 2021 roku do Komisji Europejskiej wpłynęła skarga od mieszkańców niemieckiej Żytawy, którzy skarżyli się na wpływ działalności kopani na poziom wód gruntowych.

Zobacz również:

Do akcji wkracza Róża Thun. Przekop Mierzei Wiślanej zostanie zablokowany?
Mierzeja Wiślana: rząd robi z przekopu show, którym powinna żyć cała Polska
Unijne „przepychanki” ws. kopalni Turów
Kopalnia Turów. TSUE zajmie się skargą Czech przeciwko Polsce
Tagi:
kopalnia, węgiel, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz