07:38 17 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
14449
Subskrybuj nas na

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz komentował na antenie TVP Info niedawne umieszczenie rosyjskiego dziennikarza na liście osób niepożądanych w Polsce i stwierdził, że w ten sposób Polska broni się przed „działaniami dezinformacyjnymi”.

Wiceszef polskiego resortu spraw zagranicznych Marcin Przydacz oświadczył, że Polska „ma prawo bronić się przed działaniami dezinformacyjnymi”, a za takie zostały uznane działania rosyjskiego dziennikarza Jewgienija Reszetniewa.

Przypomnijmy, w ubiegłym tygodniu poinformowano, że rosyjski dziennikarz Jewgienij Reszetniew na wniosek szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego został wpisany przez Urząd ds. Cudzoziemców na listę osób niepożądanych w Polsce. Jak poinformowano na stronie służb specjalnych, „mężczyzna przedstawiał się jako reporter rosyjskiej telewizji, ale według służb powadził działalność wykraczającą poza ramy pracy dziennikarza”. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn przekazał, że z materiałów zgromadzonych w tej sprawie przez SKW wynika, że ww. osoba gromadziła informacje wykorzystywane do rosyjskich działań przeciwko Polsce, w tym działań o charakterze dezinformacji.

W ocenie wiceministra Marcina Przydacza działania rosyjskiego dziennikarza to przykład obserwowanego przez polskie służby „szeregu działań dezinformacyjnych akcelerowanych przez podmioty zewnętrzne, zwłaszcza z kierunku wschodniego”.

„Służby rosyjskie aktywnie działają na terytorium państw UE” - powiedział Przydacz.

Powinniśmy być świadomi tego, że przy pomocy różnych metod będzie próba rozpracowywania, podzielania Polaków, wskazania różnych linii podziału – powiedział wiceszef MSZ i zaznaczył, że Polska jest przedmiotem zainteresowania Rosji i trzeba być tego świadomym.

MSZ Rosji: Polska prześladuje rosyjskich dziennikarzy

Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa wydała w ubiegłym tygodniu oświadczenie w związku z sytuacją wokół dwóch rosyjskich dziennikarzy w Polsce. Poza sytuacją wokół dziennikarza Jewgienija Reszetniewa, Maria Zacharowa mówiła także o wydalonym z Polski w 2015 roku korespondencie Leonidzie Swiridowie, który został ponownie wpisany do bazy cudzoziemców z zakazem wjazdu do Polski i został objęty zakazem wjazdu do strefy Schengen do 2025 roku.

W swoim oświadczeniu Maria Zacharowa nazwała takie działania „prześladowaniem dziennikarzy rosyjskich mediów w Polsce”.

Restrykcje Warszawy, rażąco naruszające fundamentalne demokratyczne zasady wolności mediów oraz prawo do poszukiwania i rozpowszechniania informacji, nie są skorelowane z głoszonymi w Unii Europejskiej wysokimi standardami w zakresie egzekwowania praw człowieka. Traktujemy tę decyzję (o wydaleniu -red.)  jako kolejny przykład naruszenia przez polskie władze prawa Schengen Unii Europejskiej w celu rozliczenia się z niechcianymi obywatelami Rosji. W istocie chodzi o celowe instrumentalizowanie przez Warszawę statusu członkowskiego w UE w celu zaspokojenia swoich lokalnych antyrosyjskich fobii - oświadczyła Maria Zacharowa.

Zobacz również:

Zacharowa: Kraje NATO maczają palce w rosyjskich protestach
Tagi:
MSZ, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz