17:48 10 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
3212
Subskrybuj nas na

Sytuacja jest trudna. Państwo polskie rzuciło wszystkie środki i siły do ratowania zdrowia i życia Polaków. Zjednoczymy się w tym kluczowym momencie. Z każdą podana dawką szczepionki jesteśmy bliżej zniesienia obostrzeń – napisał w sobotę premier Mateusz Morawiecki.

Decyzją rządu od 27 marca do 9 kwietnia w całym kraju obowiązują nowe zasady bezpieczeństwa w związku z pogarszającą się sytuacją epidemiczną. Zamknięte zostały duże sklepy budowlane i meblowe oraz salony fryzjerskie i kosmetyczne. W handlu i miejscach kultu obowiązują nowe limity osób. Pozostałe ograniczenia zostały przedłużone.

Szef rządu za pośrednictwem mediów społecznościowych skomentował aktualną sytuację epidemiczną w kraju. Ocenił, że jest ona trudna.

„Państwo polskie rzuciło wszystkie środki, siły i odwody do ratowania zdrowia i życia Polaków. Ponieśliśmy olbrzymie koszty w wielu dziedzinach. Zjednoczymy się w tym kluczowym momencie i wspomóżmy wysiłki wszystkich służb odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo” – napisał Morawiecki na Twitterze.

Rok temu jako broń mieliśmy wyłącznie dyscyplinę i solidarność – dziś stoi za nami także nauka – zaznaczył.

„Z każdą podana dawką szczepionki jesteśmy bliżej zniesienia obostrzeń. Nie zmarnujmy tej wielkiej szansy. Zostańmy w domach – dodał.

„Obudźmy się”

Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 31 757 nowych przypadkach zakażeń koronawirusem. Z powodu COVID-19 zmarło 110 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 338 osób.

W ocenie wirusologa prof. Włodzimierza Guta rząd był w sprawie restrykcji epidemicznych postawiony pod ścianą, nie miał wyjścia.

Władza została postawiona pod ścianą, nie miała wyjścia. Obudźmy się i spójrzymy realnie na rzeczywistość. To w Polsce umiera obecnie na COVID-19 najwięcej osób w Europie. Tej statystyki nie zaczarujemy – powiedział PAP prof. Gut.

Zaznaczył, że teraz chorują nie głównie dzieci i młodzież, ale osoby w wieku produkcyjnym. To głównie 40, 50 i 60-latkowie.

– To najgroźniejsza grupa chorujących z wielu względów. Ci ludzie mają wiele kontaktów. Boją się też stracić pracę, więc chodzą z infekcją do zakładu przez wiele dni. Do lekarza zgłaszają się wtedy, gdy jest już naprawdę źle – powiedział.

Według niego największe znaczenie będą miały obostrzenia w handlu w dużych sklepach, bo zakażeń w przedszkolach i żłobkach było znacznie mniej.

– W piątek wieczór wiele osób na ostatnią chwilę zdążyło się jeszcze wymienić wirusami w marketach budowlanych. Od soboty przez dwa tygodnie będzie to ograniczone, a w mojej ocenie dłużej niż przez dwa tygodnie. Oby nie było tak, że już w lutym po zabawie na Krupówkach miałem rację. Wówczas mówiłem, że to impreza miłośników lockdownu i doprowadzi do 40 tysięcy zakażeń dziennie. Niewiele do tego brakuje. Dziś więc ci ludzie mają to, co chcieli. Szkoda, że cierpi większość, czyli osoby odpowiedzialne – dodał.

Zobacz również:

UE przyłącza się do żądania o uwolnienie Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta
Polskę czeka rewolucja w systemie szczepień?
„Absolutna hańba”: Trump o zachowaniu delegacji USA podczas rozmów z Chińczykami
Tagi:
Mateusz Morawiecki, epidemia, Polska, koronawirus
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz