00:03 12 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
8319
Subskrybuj nas na

Sytuacja epidemiczna w Polsce robi się coraz poważniejsza. Od kilku dni dobowy przyrost zarażeń oscyluje w granicach 30 tys., a prognozy ekspertów nie napawają optymizmem - będzie jeszcze gorzej. Trudna sytuacja odbija się na szpitalach, które już alarmują, że są na granicy wydolności.

Jak pisze „Rzeczpospolita”, placówki nie mają już rezerw, a miejsc dla pacjentów trzeba szukać w innych województwach. Według dziennika dużym problemem jest też brak respiratorów, pacjenci na Mazowszu mieli w niedzielę do dyspozycji zaledwie dwie sztuki, a w skali całego kraju w użyciu było 2,9 tys. z 3,7 tys. dostępnych. W rezultacie lekarze szukali sprzętu w innych województwach, podaje „Rz”.

Przytacza opinię dra Marcina Pakulskiego pulmonologa ze szpitala w Częstochowie, który przyznał, że już jest źle, a będzie jeszcze gorzej. - Jesteśmy w przedsionku piekła, a najgorsze dopiero przed nami, bo najciężej chorzy z tych ponad 30 tys. przypadków dziennie zaczną trafiać do szpitali w ciągu najbliższych dwóch tygodni – alarmuje dr Pakulski.

Medyk bezskutecznie szukał dla pacjenta wolnego respiratora w innych województwach. „Pomogła” dopiero śmierć innego pacjenta, dzięki czemu zwolniło się miejsce na oddziale intensywnej terapii. Na ciężką sytuację w służbie zdrowia zwraca także uwagę dr Konstanty Szułdrzyński, anestezjolog z CSK MSWiA w Warszawie, który powiedział, że wzrasta też liczba pacjentów podłączonych do systemu wspomagania krążenia ECMO i są to z reguły osoby w wieku 40 lat i młodsze.

„Rzeczpospolita” przypomina, że rząd szykuje rozwiązania, które mają pomóc w rozwiązaniu bieżących problemów. Chodzi m.in. o przetransportowanie pacjentów ze Śląska do innych województw, uruchomienie dodatkowych łóżek, respiratorów i szpitali tymczasowych.

Pacjenci ze Śląska trafią do innych województw

Resort zdrowia przygotowuje plan ewentualnej relokacji pacjentów z wykorzystaniem transportu lotniczego. - Przygotowujemy specjalny plan, ewentualnej relokacji pacjentów z wykorzystaniem transportu lotniczego, wojskowego do regionów, gdzie są dostępne łóżka szpitalne. Prace logistyczne trwają pełną parą – powiedział Adam Niedzielski na antenie RMF FM.

Szczegóły przedsięwzięcia ujawnił w rozmowie z Polsat News wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Wyjaśnił, że chodzi o dyslokowanie pacjentów ze Śląska śmigłowcami wojskowymi lub Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do innych województw. Jednocześnie zaznaczył, że jest to ostateczność, ale rząd jest na nią przygotowany. 

Na lotnisku w Pyrzowicach – jeżeli będzie taka potrzeba – ma powstać szpital tymczasowy. To będzie miejsce, gdzie będą trafiali pacjenci, planowani do relokacji do innych województw, do innych szpitali, jeżeli – oczywiście – Śląsk już będzie na tyle nasycony pacjentami, że nie będzie mógł ich przyjąć – powiedział wiceminister resortu zdrowia.

Jak ustalił RMF FM, do akcji ewakuowania pacjentów gotowych jest już 11 śmigłowców (maszyny Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i należące do wojska). Decyzja o transporcie ma zapaść w połowie tygodnia. Najcięższe przypadki ewakuowałyby samoloty LPR (6 maszyn w pełni wyposażonych do takiego rodzaju przewozów), z kolei wojsko dysponuje 5 maszynami: Mi-8 oraz Mi-17.

Deficyt karetek

Niezbyt kolorowo sytuacja wygląda też z dostępem do karetek pogotowia. Wszyscy pamiętają niedawną publikację ratownika medycznego, który opisał dramatyczną akcje ratunkową w Raszynie pod Warszawą - z powodu braku karetki pacjentka z udarem została dowieziona do miejsca, gdzie mógł wylądować śmigłowiec, w bagażniku prywatnego auta. - Jako system jesteśmy już niewydolni - podsumował całą sytuację ratownik i z rozgoryczeniem dodał, że rząd w zasadzie zmarnował rok i nie przygotował się odpowiednio do trzeciej fali. Wskazał na szereg zaniedbań w tym zakresie.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Janek (@yanek43)

Z problemami borykają się i inne województwa. W sobotę wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski za pośrednictwem Twittera zwrócił się z apelem, żeby karetki pogotowia wzywać wyłącznie w sytuacji zagrożenia życia. Wojewoda powołuje się na trudną sytuację epidemiologiczną oraz bardzo duże obciążenie systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego. Z kolei na konferencji prasowej stwierdził, że nieprzestrzeganie obostrzeń wprowadzanych przez władze w związku z koronawirusem jest „jak jazda samochodem po pijanemu”. Dodał, że liczba łózek covidowych w województwie zostanie zwiększona do ok. 3 tys.

​- Jeżeli chodzi o ilość karetek, to jest ponad 160 karetek w stałym obiegu na Śląsku, oprócz tego powołanych jest 14 dodatkowych zespołów systemowych - powiedział Łukasz Pach, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach w rozmowie z tvn24. Dodał, że jest to i tak niewystarczająca liczba, ponieważ karetki w poszukiwaniu wolnego miejsca i przejechaniu wielu kilometrów utykają w końcu z pacjentami w korkach przed szpitalami w oczekiwaniu na przyjęcie pacjenta.

Dla zobrazowania skali zjawiska Pach przytoczył statystyki z zeszłego tygodnia. Wówczas zespół ratowniczy jeździł do stu przypadków, a teraz do 300-350.

Wicerzecznik PiS: Służba zdrowia cały czas jest drożna

Radosław Fogiel pytany w Polsat News o ostatnie incydenty z karetkami, brakiem miejsc w szpitalach i ogólnymi problemami w związku z epidemią, przyznał, że „sytuacja jest trudna, dramatyczne wypadki na pewno się zdarzają”, ale mimo wszystko są to jednostkowe przypadki.

Minister zdrowia, NFZ robią wszystko, by się nie zdarzały, jednak to wciąż przypadki jednostkowe. (…) Służba zdrowia cały czas jest drożna. (...) Bez wątpienia pomaga fakt zaszczepienia medyków - zapewnił wicerzecznik PiS.

Jednocześnie przyznał, że nadal palącym problemem jest brak wystarczającej liczby kadry medycznej, a wykształcenie nowej trwa.

Fogiel odniósł się też do ewentualnej możliwości wprowadzenia stanu wyjątkowego na terenie Polski. Powiedział, że jest to środek z kategorii tych ostatecznych, a rząd aktualnie podejmuje działania na podstawie ustawy. Dodał, że wszystko zależy od zachowania społeczeństwa, bo jeśli ludzie nie będą się zachowywać odpowiedzialnie, to nawet ewentualne wprowadzenie stanu wyjątkowego tu nie pomoże.

Zobacz również:

Koronawirus nie daje za wygraną: w Polsce najwięcej nowych zakażeń od początku epidemii, dużo zgonów
Brytyjska mutacja koronawirusa na dobre „zadomowiła się” w Polsce
Koronawirus w Polsce: nowe dane o liczbie zakażeń i zgonów
Padł rekord zakażeń koronawirusem w Polsce: prawie 30 ty. nowych przypadków
Tagi:
koronawirus, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz