08:43 17 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
Aresztowanie polskich działaczy na Białorusi (25)
16232
Subskrybuj nas na

Rada Miasta Białystok przyjęła stanowisko w sprawie sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi. W opublikowanym na stronie miasta oświadczeniu samorządowcy wyrażają „zdecydowany sprzeciw wobec brutalnej kampanii prześladowań mniejszości polskiej na Białorusi” i opowiadają się za zerwaniem współpracy z władzami Grodna.

Przyjęte dziś stanowisko białostockich radnych ma związek z ostatnimi zatrzymaniami działaczy nieuznawanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi - przewodniczącej Andżeliki Borys oraz dziennikarza i członka Zarządu Głównego związku Andrzeja Poczobuta.

„Rada Miasta Białystok wyraża zdecydowany sprzeciw wobec brutalnej kampanii prześladowań mniejszości polskiej na Białorusi, jaką w ostatnich dniach rozpętały władze białoruskie. Represje te zostały wymierzone przeciw działaczom Związku Polaków na Białorusi, którego jedynym celem jest prowadzenie działalności kulturalnej i edukacyjnej oraz pielęgnowanie tradycji narodowych.

Nigdy nie pogodzimy się z tym, że nasi Rodacy z sąsiedniego Grodna, Brześcia, Lidy czy Wołkowyska doznają prześladowań tylko dlatego, że są Polakami.

Rada Miasta Białystok wyraża swoją głęboką solidarność z bezprawnie aresztowanymi pod fałszywymi zarzutami Rodakami z Białorusi: Andżeliką Borys, Andrzejem Poczobutem, Ireną Biernacką, Marią Tiszkowską i Anną Paniszewą. Solidaryzujemy się też ze wszystkimi obywatelami Białorusi, którzy cierpią dziś prześladowania z powodu walki o wolność i demokrację w swoim kraju. Apelujemy o natychmiastowe uwolnienie wszystkich uwięzionych i zaprzestanie represji.

Ponieważ działania władz białoruskich pozostają w jaskrawej sprzeczności z zobowiązaniami zapisanymi w Traktacie między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Białoruś o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 1992 r. oraz z prawem międzynarodowym, Rada Miasta Białystok opowiada się za zawieszeniem oficjalnej współpracy partnerskiej z władzami Grodna. Zawieszenie to powinno obowiązywać do czasu uwolnienia polskich działaczy oraz zakończenia represji wobec organizacji i szkół polskich na Białorusi” - głosi oświadczenie Rady Miasta Białystok.

Radny PiS Piotr Jankowski oświadczył podczas posiedzenia, że „miasto Białystok staje się centrum uchodźców politycznych z Białorusi, każdego tygodnia zjeżdża do nas co najmniej kilka rodzin”.

 - Białystok ma możliwość zaistnienia na mapie Polski jako miasto, które rzeczywiście będzie w tej sytuacji takim szczególnym ośrodkiem wspierającym - mówił radny, proponując stworzenie specjalnego funduszu w celu wspierania Białorusinów, którzy opuszczają swój kraj.

Stanowisko białostockich radnych poparł prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski, który przekazał, że współpraca z Grodnem została już nieformalnie zawieszona.

– Nie wyobrażam sobie, aby można było legitymizować kogokolwiek, kto reprezentuje tamtejsze władze po tak perfidnym sfałszowaniu wyborów. Nie mówmy o samorządzie grodzieńskim, bo tak naprawdę to nie jest żaden samorząd, to jest tylko jakaś agenda gubernatora. Dopóki będzie uzurpator miał władzę, ja nie będę współpracował z władzami Grodna - oświadczył prezydent Białegostoku.

W podobnym tonie wypowiedział się dziś na antenie Polskiego Radia wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

Moim zdaniem czas reżimu Łukaszenki jest policzony. To, co dzieje się od sierpnia ubiegłego roku, pokazuje, że ta władza jest odrzucana przez społeczeństwo. Przyniesie to w końcu takie efekty jak w Polsce w latach 80. Wtedy też reżim się bronił, wprowadził stan wojenny, ale po 10 latach musiał się cofnąć, bo całe społeczeństwo ich odrzucało - powiedział Sellin.

Przypomnijmy, 25 marca w Grodnie został zatrzymany członek zarządu nieuznawanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi Andrzej Poczobut za „podżeganie do nienawiści”. Jak przekazało niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ), Andrzej Poczobut został przewieziony do aresztu w Mińsku. Wcześniej zatrzymana została przewodnicząca tej organizacji Andżelika Borys, którą skazano na 15 dni aresztu. Powodem jej zatrzymania było zorganizowanie tradycyjnego dorocznego jarmarku Grodzieńskie Kaziuki.

Przeciwko działaniom białoruskich władz wobec przedstawicieli polskiej mniejszości swój sprzeciw wyraził polski resort spraw zagranicznych, prezydent Andrzej Duda napisał w tej sprawie list do prezydenta USA Joe Bidena.

W związku z sytuacją wokół polskiej mniejszości na Białorusi polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych napisało na Twitterze, że polska mniejszość na Białorusi może stanowić nawet 12% mieszkańców kraju.

Według przeprowadzonego na Białorusi w 2019 roku spisu powszechnego, mieszka tam 287 693 Polaków, co stanowi trzecią, po Białorusinach i Rosjanach, narodowość wśród mieszkańców Białorusi. 

Tematy:
Aresztowanie polskich działaczy na Białorusi (25)

Zobacz również:

Białoruś jest zaniepokojona rosnącą liczbą zachorowań na COVID-19 w Polsce
Tagi:
Białoruś, Białystok, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz