09:14 14 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
0 199
Subskrybuj nas na

Komisja Europejska skieruje skargę przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zdaniem Komisji Polska narusza unijne prawo, pozwalając orzekać Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, której niezawisłość nie jest gwarantowana.

Informację skomentował rzecznik polskiego rządu Piotr Müller, który napisał na Twitterze, że wniosek KE do TSUE nie ma prawnego i faktycznego uzasadnienia. Minister zwrócił uwagę, że „regulacja obszaru związanego z wymiarem sprawiedliwości należy do wyłącznej domeny krajowej”.

KE zdecydowała się na złożenie wniosku przeciwko Polsce „w celu ochrony niezawisłości polskich sędziów”. Zdaniem Komisji niezawisłość Izby Dyscyplinarnej SN nie jest gwarantowana, a jej orzeczenia mają bezpośredni wpływ na sędziów. We wniosku pojawiła się prośba o zastosowanie środków tymczasowych i zamrożenie możliwości działania Izby. W przeciwnym wypadku grozi to jeszcze większym pogorszeniem się sytuacji w polskim sądownictwie i porządku prawnym UE.

Według unijnych urzędników ustawa uniemożliwia polskim sądom, m.in. poprzez postępowanie dyscyplinarne, bezpośrednie stosowanie niektórych przepisów prawa UE chroniących niezawisłość sędziów oraz kierowanie pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości.

W ocenie prezesa stowarzyszenia sędziów „Iustitia” Krystiana Markiewicza wniosek KE to „sukces polskich sędziów, bo potwierdza, że obrona niezależności za wszelką cenę uzyska wsparcie Europy”. Markiewicz przypomniał, że zgodnie z decyzją Izby zawieszony sędzia Paweł Juszczyszyn nie orzeka od ponad roku, Igor Tuleya i Beata Morawiec od kilku miesięcy. Ponadto obniżono im wynagrodzenie.

TSUE: Polska ma zawiesić przepisy o dyscyplinowaniu sędziów

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej już w kwietniu 2020 roku zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia przepisów, dotyczących funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych sędziów.

Protest wsparcia dla sędziego Igora Tulei w Warszawie
© Sputnik . Jarosław Augustyniak
W swoim postanowieniu TSUE podkreślił wówczas, że „każde państwo członkowskie powinno zapewnić, by system środków dyscyplinarnych obowiązujący w stosunku do sędziów sądów krajowych szanował zasadę niezawisłości sędziowskiej”. W komunikacie zaznaczono także, że orzeczenia w postępowaniach dyscyplinarnych wobec sędziów powinny być kontrolowane przez organ, który „sam spełnia wymogi nierozerwalnie związane ze skuteczną ochroną sądową, w tym wymóg niezależności”.

W tych okolicznościach Trybunał jest właściwy do zarządzenia środków tymczasowych zmierzających do zawieszenia stosowania przepisów dotyczących kompetencji Izby Dyscyplinarnej w ramach systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów - przekazano w komunikacie.

Zeszłoroczną decyzję TSUE skomentował wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. - TSUE nie ma kompetencji do oceny, ani tym bardziej zawieszania konstytucyjnych organów państw członkowskich. Orzeczenie jest uzurpacyjnym aktem naruszającym suwerenność Polski - napisał wiceminister.

Zobacz również:

Znany pisarz stanie przed sądem za nazwanie prezydenta Dudy „debilem”
Białostocki sąd zajmie się sprawą Czeczenów, oskarżonych o wspieranie terroryzmu
„Nienawidzę czarnuchów, ale Polacy są jeszcze gorsi”: Hans G. przed sądem za grożenie pracownikom
„Są jeszcze sądy w Rzeczypospolitej!”: jest wyrok ws. tęczowej Matki Boskiej
Chciała wywieźć syna przez Polskę do Rosji. O losie dziecka zadecyduje niemiecki sąd
Tagi:
Trybunał Konstytucyjny, sąd, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz