04:25 11 Kwiecień 2021
Polska
Krótki link
2518106
Subskrybuj nas na

Już drugie zagraniczne laboratorium potwierdziło, że na wraku samolotu Tu-154M, który rozbił się 11 lat temu w Smoleńsku, znajdowały się materiały wybuchowe – pisze tygodnik „Sieci”.

10 kwietnia minie dokładnie 11 lat od katastrofy smoleńskiej. Do tej pory podkomisja Antoniego Macierewicza nie opublikowała raportu, który zgodnie z zapowiedziami ma dać jednoznaczną odpowiedź co do przyczyn tragedii.

Na kilka dni przed obchodami kolejnej rocznicy katastrofy smoleńskiej tygodnik „Sieci” ujawnia najnowsze ustalenia ekspertów z włoskiego laboratorium, którzy na zlecenie polskich śledczych zajmowali się wyjaśnianiem katastrofy. 

Do włoskiego Laboratorium Kryminalistycznego Korpusu Karabinierów trafiły do analizy ślady zabezpieczone podczas sekcji zwłok i pochodzące z foteli polskiego tupolewa.

Publikacja podaje, że eksperci z Rzymu wykryli na nich materiały wybuchowe. Chodzi o ślady trotylu oraz RDX (heksogenu). To potwierdzenie badań brytyjskich prowadzonych w Forensic Explosives Laboratory (FEL) w Kent.

W artykule dziennikarze podkreślają, że materiały wybuchowe znaleziono wyłącznie na fragmentach pochodzących z rozbitej maszyny. Z kolei w przekazanych do zbadania próbkach gleby z okolicy wrakowiska niczego nie wykryto. 

Śledztwo smoleńskie

10 kwietnia 2010 roku samolot Tu-154M z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie oraz polską delegacją udającą się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej rozbił się podczas lądowania pod Smoleńskiem. Wszystkie 96 osób, które znajdowały się na pokładzie, zginęły.

Międzystanowy Komitet Lotniczy w 2011 roku opublikował raport końcowy z wyników technicznego dochodzenia, zgodnie z którym za bezpośrednią przyczynę katastrofy uznano decyzję załogi o nieodejściu na lotnisko zapasowe, a przyczynami systemowymi były braki w przygotowaniu lotu i szkoleniu załogi.

Rosyjski Komitet Śledczy zdementował informację o śladach substancji wykorzystywanych do produkcji materiału wybuchowego znalezionych na szczątkach Tu-154. Wrak samolotu, znajdujący się na terytorium Rosji, nosi status dowodu rzeczowego, śledztwo w sprawie katastrofy samolotu wciąż trwa.

Ostatnia wizyta polskich prokuratorów w Smoleńsku miała miejsce w 2019 roku. Oględziny wraku i związane z nimi czynności procesowe odbywały się z udziałem przedstawicieli Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej i to Rosjanie mieli wykonywać te czynności, o które prosiła polska strona. Rezultaty wszystkich badań i działań procesowych będą przekazane polskiej stronie zgodnie z procedurami prawnymi.

Zobacz również:

Kijów planuje atak na Donbas na pełną skalę?
Kiedy prezentacja Nowego Ładu? Fogiel: Kierownictwo PiS jeszcze nie zdecydowało
Pożar w Wielkopolsce. Spłonęło 40 tys. kurczaków
Tagi:
katastrofa Tu-154, Tu-154 M, katastrofa smoleńska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz