Polska
Krótki link
3833
Subskrybuj nas na

Co najmniej sześć osób zostało zatrzymanych po sobotnich manifestacjach przedsiębiorców w Warszawie – powiedział rzecznik prasowy Komendanta Stołecznego Policji nadkom. Sylwester Marczak.

W sobotę w Warszawie w Parku Saskim obok placu Piłsudskiego – gdzie odbywały się uroczystości upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej – protestowali przedsiębiorcy. Na protest nazywany „Narodową blokadą schodów Jarosława” przyszło kilkadziesiąt osób. Demonstranci z flagami „Strajku Przedsiębiorców” i plakatami krytykującymi władze wykrzykiwali antyrządowe hasła. Słychać było też eksplozje petard i fajerwerków. Plac Piłsudskiego był otoczony metalowymi barierkami. Policja zablokowała prowadzące do niego ulice.

Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak poinformował PAP, że podczas protestu zostało zatrzymano co najmniej sześć osób. – Mieliśmy do czynienia z naruszeniem nietykalności, a także znieważeniem policjanta i odmową podania danych – podkreślił nadkomisarz dodając, że podczas interwencji funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek i siły fizycznej.

Według nieoficjalnych informacji Polsat News, wśród zatrzymanych był także lider Strajku Przedsiębiorców Paweł Tanajno.

Przedstawiciele „Strajku Przedsiębiorców” oświadczyli wcześniej, że w ramach protestu przeciwko obowiązującym w związku z pandemią obostrzeniom, 10 kwietnia zablokują pomnik smoleński w Warszawie. Chcieli zakłócić obchody rocznicy smoleńskiej, obarczając winą wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego za zamknięte branże i upadające firmy.

Paweł Tanajno zapowiadał wcześniej, że jego demonstracja jest całkowicie legalna, ponieważ została zaakceptowana przez władze Warszawy.

Zobacz również:

Przydacz: Łukaszenka ze strachu przed protestami uderza w środowiska, nad którymi nie ma kontroli
USA: protest przeciwko rasizmowi – foto, wideo
Setki zatrzymanych podczas protestów na Białorusi
Tagi:
policja, katastrofa smoleńska, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz