Polska
Krótki link
12076
Subskrybuj nas na

Nagranie z samolotu jest jednym z materiałów dowodowych, bardzo istotnych, na to, że to eksplozja zniszczyła samolot. Ten wybuch, który został zamieszczony, został znaleziony na rejestratorze z zapisów dźwięków w kokpicie. W tym samym miejscu, gdzie komisja zidentyfikowała urwanie skrzydła – powiedział Antoni Macierewicz.

W sobotę, w 11 rocznicę katastrofy smoleńskiej Telewizja Polska wyemitowała film przygotowany przez podkomisję ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego, podsumowujący długie śledztwo. Wynika z niego, że do katastrofy prezydenckiego Tu-154M przyczyniły się wybuchy w kadłubie i na skrzydle oraz działania Rosjan. Mają o tym świadczyć m.in. obecność heksogenu i trotylu na szczątkach wraku tupolewa oraz charakterystyczne dla eksplozji rozmieszczenie ciał ofiar. W filmie pada także sugestia, że materiały wybuchowe mogły zostać podłożone podczas remontu tupolewa w Rosji jesienią 2009 roku. 

W rozmowie z Polskim Radiem przewodniczący podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz powiedział, że nagranie dźwięku z kokpitu jest jednym z najistotniejszych dowód na eksplozję w samolocie prezydenckim w Smoleńsku.

– Nagranie z samolotu jest jednym z materiałów dowodowych, bardzo istotnych, na to, że to eksplozja zniszczyła samolot. Ten wybuch, który został zamieszczony, został znaleziony na rejestratorze z zapisów dźwięków w kokpicie. W tym samym miejscu, gdzie komisja zidentyfikowała urwanie skrzydła. Jest to najmocniejszy dowód ostatecznie rozstrzygający o tym, że to eksplozja była przyczyną śmierci wszystkich pasażerów i całej załogi – powiedział.

Krzyki ginących ofiar

W filmie Macierewicz umieścił nagranie ostatnich sekund z pokładu tupolewa. Słychać na nim krzyki ofiar. Postąpił dokładnie w ten sam sposób jak krytykowany przez niego rosyjski komitet lotniczy MAK. Do tej pory żadna polska instytucja nie zdecydowała się zaprezentować publicznie tego nagrania z cierpienia i śmierci pasażerów.

O fragment z dźwiękiem konających osób został zapytany w rozmowie z Radiem Zet Marcin Horała, pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego dla RP.

Nie wiem, czy ja bym je tam umieścił. Cieszę się, że to nie była moja decyzja i nie musiałem brać na siebie tej odpowiedzialności. Być może to była błędna decyzja. Ale powtórzę: nie zaciemniajmy obrazu. Jest jedna strona odpowiedzialna za zadeptywanie pamięci ofiar w Polsce – wyjaśnił Horała.

W sobotę minęło dokładnie 11 lat od katastrofy prezydenckiego samolotu Tu-154 pod Smoleńskiem. W katastrofie zginęło 96 osób, w tym prezydent RP Lech Kaczyński wraz z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, grupa parlamentarzystów, dowódcy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP, pracownicy Kancelarii Prezydenta RP, duchowni, przedstawiciele ministerstw, instytucji państwowych, organizacji kombatanckich i społecznych oraz osoby towarzyszące, załoga samolotu. Stanowili oni delegację polską na uroczystości związanej z obchodami 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Z powodu epidemii koronawirusa tegoroczne obchody miały skromny charakter i przebiegały w reżimie sanitarnym.

Zobacz również:

Dwa wybuchy i działania Rosjan przyczyniły się do katastrofy smoleńskiej
„Stała się częścią naszej wspólnej, narodowej tożsamości”: Zbigniew Rau o katastrofie smoleńskiej
Śmierć dziecka w DRL zakwalifikowana jako atak terrorystyczny
Polski Black Hawk trafi do Wielkiej Brytanii?
Tagi:
podkomisja Macierewicza, Antoni Macierewicz, katastrofa smoleńska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz