Polska
Krótki link
3021
Subskrybuj nas na

Interwencja policyjna w Głogowie, w trakcie której ucierpiała kobieta, zostanie sprawdzona przez tamtejszą prokuraturę. Śledczy ocenią, czy policjant przekroczył swoje uprawnienia.

Rzeczniczka prokuratury Lidia Tkaczyszyn poinformowała, że śledczy z własnej inicjatywy oraz po otrzymaniu zawiadomienia zdecydowali o rozpoczęciu postępowania sprawdzającego wobec policjanta, który uderzył 21-uczestniczkę demonstracji w Głogowie pałką, chwycił ja za gardło, a następnie przewrócił. 

Jest u nas zarejestrowana sprawa, prowadzimy postępowanie sprawdzające pod kątem przekroczenia uprawnień. Na tę chwilę nie jest wszczęte śledztwo – przekazała Tkaczyszyn w rozmowie z RMF FM.

Z kolei w czwartek w Sejmie wiceszef MSWiA Maciej Wąsik, odpowiadając na pytania posłów Lewicy o zdarzenie w Głogowie, poinformował o wszczęciu śledztwa, a nie postępowania sprawdzającego. 

– Prokuratura Rejonowa w Głogowie wszczęła z urzędu śledztwo w kierunku zaistnienia przestępstwa z art. 231 kkw ws. nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza. Nie chciałbym niczego przesądzać, ale w mojej ocenie działania policji na proteście były prawidłowe – powiedział wiceszef MSWiA, którego słowa cytuje PAP.

Jak wyjaśnił, kobieta dopuściła się znieważenia policjantów, zwracając się do funkcjonariuszy w wulgarny sposób, nie reagowała na upomnienia oraz szarpała policjanta za mundur. W rezultacie funkcjonariusz był zmuszony zastosować wobec niej środki przymusu bezpośredniego. Minister sprecyzował, na czym dokładnie one polegały.

Funkcjonariusz użył wobec niej środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej, a gdy to nie przyniosło skutku, pałki służbowej, uderzając w kierunku jej lewego uda, a trafiając w torebkę. Następnie złapał ja za szyję i przewrócił ją na chodnik. Po przewróceniu, założył jej kajdanki na ręce trzymane z tyłu i doprowadził do radiowozu – przekazał Wąsik.

Dodał, że komendant wojewódzki dolnośląskiej Policji polecił wdrożyć czynności wyjaśniające. Wąsik skomentował także wpis na Twitterze posła Koalicji Obywatelskiej Michała Szczerby, który napisał po incydencie, że „ustali nazwisko tego policyjnego bandyty z Głogowa”. W ocenie wiceszefa MSWiA to niedopuszczalne sianie nienawiści, sianie hejtu i wydawanie wyroków przed rozstrzygnięciami organów sprawiedliwości.

– Oczywiście, zawsze byłoby lepiej, żeby policja mogła działać, nie używając środków przymusu bezpośredniego, bo jest to pewna ostateczność. I tam, w mojej ocenie, także była pewna ostateczność – podsumował wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

Co się stało w Głogowie?

W niedzielę 11 kwietnia w dolnośląskim Głogowie odbył się protest przeciwników epidemicznych obostrzeń. Protestowało ok. 200 osób, głównie ze środowisk kibicowskich. Doszło do starć z policją. Wobec jednej z uczestniczek funkcjonariusz użył pałki i przewrócił ją na ziemię. Film z tego zdarzenia trafił do sieci. Na nagraniach widać, jak policjant uderza kobietę, chwyta ją za szyję i przewraca na ziemię.

Kobiecie towarzyszyło dwóch mężczyzn, którzy „wykazywali się prowokacyjnym zachowaniem, markując próbę doprowadzenia do konfrontacji z policjantami, a w konsekwencji znieważając ich słowami uważanymi powszechnie za obelżywe” – powiedział nadkom. Kamil Rynkiewicz, cytowany w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej policji dolnośląskiej.

Policja ujawniła, że kobieta była już wcześniej notowana za przestępstwa o podobnym charakterze, m.in. za znieważenie funkcjonariusza publicznego oraz stosowanie gróźb karalnych i uszkodzenie mienia. – Zatrzymana ma na swoim koncie także udział w bójce – podkreślono w komunikacie.

Zobacz również:

„Przecież to jest Białoruś”: burza po interwencji policji wobec kobiety w Głogowie – wideo
Protesty w Głogowie. Kobieta pobita przez policjanta usłyszała zarzuty
Tagi:
policja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz