23:19 12 Czerwiec 2021
Polska
Krótki link
3022
Subskrybuj nas na

Prokuratura Krajowa w specjalnym oświadczeniu odniosła się do dzisiejszej publikacji „Gazety Wyborczej”, dotyczącej przechowywania i rzekomego zanieczyszczenia dowodów w śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej.

W specjalnym oświadczeniu Prokuratura Krajowa odnosi się do zarzutów, które pojawiły się w dzisiejszej publikacji „Gazety Wyborczej”. W materiale napisano, że po poprzedniej publikacji, dotyczącej śladów trotylu, odkrytych przez włoskie laboratorium, gazeta otrzymała „bardzo szczegółową relację, która pokazuje, że dowody ze śledztwa smoleńskiego podczas składowania mogły zostać zanieczyszczone tak, że nie nadają się do badań”. Zanieczyszczenie elementów, stanowiących dowody w śledztwie, miało nastąpić w wyniku ich niewłaściwego przechowywania w magazynie wraz z innymi dowodami rzeczowymi.

W swoim oświadczeniu Prokuratura Krajowa napisała, że „dzisiejsza publikacja Wyborczej zawiera nieprawdziwe, zmanipulowane informacje”.

„Nieprawdą jest, że istnieją jakiekolwiek ustalenia, iż ślady i próbki przekazane przez Prokuraturę Krajową zagranicznym laboratoriom utraciły wartości dowodowe z powodu niewłaściwego ich przechowywania w Centralnym Laboratorium Kryminalistycznym Policji. Biegli zagraniczni przed przebadaniem śladów dotyczących katastrofy smoleńskiej, kwalifikowali je do dalszych badań. Kwestie zabezpieczania dowodów na miejscu zdarzenia w Smoleńsku, ich właściwego przechowywania i metodyki badania przez CLKP, są szczegółowo oceniane przez zagranicznych biegłych. Eksperci ci badają ślady i interpretują wyniki uzyskanych badań” - wyjaśnia prokuratura.

Podkreślić należy, że w toku śledztwa z jednego miejsca lub przedmiotu związanych z katastrofą smoleńską pobieranych było po kilka śladów i próbek do badań. Do zagranicznych laboratoriów przekazano próbki, które nie były wcześniej badane w kraju - napisano w oświadczeniu.

„Kluczowe znaczenie dla śledztwa mają wycinki z foteli rozbitego samolotu, które zostały przekazane do badań w maju 2019 roku. Prokuratura musi jednak brać pod uwagę możliwość zanieczyszczenia śladów pobranych z miejsca katastrofy. Do zanieczyszczenia takiego mogłoby dojść zarówno w toku produkcji elementów samolotu, jego eksploatacji, czy też złego przechowywania śladów pobranych po katastrofie” - tłumaczy PK.

Zobacz również:

Eksplozja przyczyną katastrofy smoleńskiej? Macierewicz: Nagranie z kokpitu TU-154M to potwierdza
Tagi:
śledztwo, katastrofa smoleńska, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz