Polska
Krótki link
19482
Subskrybuj nas na

ORP Orzeł zwodowany w 1986 roku w radzieckiej stoczni, jako jedyny i ostatni okręt podwodny w polskiej Marynarce Wojennej przestał dysponować jakąkolwiek zdolnością bojową - napisał w Twitterze były premier Leszek Miller, pozując do zdjęcia na tle okrętu.

Doniesienia o tym, że jedyny polski okręt podwodny wymaga szeregu napraw, ale jest problem ze znalezieniem wykonawców, którzy byliby w stanie wykonać wszystkie wymagane prace pojawiły się już dwa lata temu. Już wtedy okręt zbudowany w latach 1984-85 według radzieckiego projektu wymagał serwisowania. Najwyraźniej problemy z najmłodszym polskim okrętem podwodnym trwają nadal. Jak pisze portal trojmiasto.pl, potwierdzając tym samym słowa Leszka Millera, „ostatni okręt podwodny stał się bezbronny”. 

Ok. 740 tys. zł będzie kosztowało skalibrowanie sześciu wyrzutni torped na ORP Orzeł, ostatnim polskim okręcie podwodnym. Do czasu zakończenie tej naprawy, polskie siły podwodne nie istnieją - czytamy. 

Jak przypomniano, Komenda Portu Wojennego w Gdyni ogłosiła kilka tygodni temu przetarg ws. uzbrojenia okrętu „Wykaz prac naprawczych. Kalibracja wyrzutni torpedowych na ORP Orzeł”. Na podstawie dokumentu, z którym zapoznał się autor artykułu, stwierdzono, że okręt ma długą listę problemów, z których aktualnie największym jest brak możliwości załadowania torped na pokład. 

Jeśli okręt podwodny nie jest uzbrojony w rakiety, torpeda pozostaje jego jedyną bronią. (...) Dywizjon Okrętów Podwodnych istnieje już jedynie z nazwy - podkreślono.

- ORP Orzeł co prawda wychodzi w morze na ćwiczenia, zanurza się i wynurza, ale prawdopodobnie jest to wszystko, na co go obecnie stać - czytamy na portalu trojmiasto.pl.

Zwrócono również uwagę, że 14 kwietnia ogłoszono przetarg na bieżące naprawy na okręcie, ale podlega on tajemnicy. Z kolei, jeśli chodzi o przetarg na skalibrowanie torped, to postępowanie nie obyło się bez problemów. Za pierwszym razem nie udało się wyłonić wykonawcy. Za drugim razem zgłosił się Zakład Hydrauliki Siłowej Hydromech S.A. z Kolbud, który wycenił swoją pracę na 738 tys. zł brutto. W ocenie autora artykułu na trójmiejskim portalu, mimo że oferta przekracza przewidziany budżet, to zapewne zostanie przyjęta.

Informacje na temat głównych zadań, jakie stoją przed Orłem możemy znaleźć na stronie Wojska Polskiego. Jak wymieniono, ​okręt podwodny ORP Orzeł jest największą i najmłodszą polską jednostką podwodną, dostosowaną do natowskich standardów obowiązujących okręty podwodne. Główne zadania Orła to zwalczanie okrętów nawodnych, podwodnych oraz transportowców przeciwnika, prowadzenie rozpoznania oraz transport grup specjalnych.

Dodano, że jednostka może osłaniać przejścia bojowych zespołów okrętowych oraz morskie linie komunikacyjne. Wykonuje również zadania stawiania min i przerywania zagród minowych.

MON zapowiada miliardowe inwestycje

O fatalnych stanie polskiej Marynarki Wojennej RP eksperci mówią już od dłuższego czasu. Marynarka Wojenna RP jest jedną z najstarszych w Europie i praktycznie nie posiada nowych okrętów. Ostatni z nich, czyli korweta patrolowa Ślązak była budowana przez 18 lat i oddana do służby w listopadzie 2019 roku.

Nikt nie ma odwagi ogłosić racjonalnego planu redukcji floty, likwidacji przerośniętych etatów, wycofania starych okrętów bez szans na modernizację i następców. Zamiast tego jest podtrzymywanie fikcji, marazm i trwanie w oczekiwaniu na cud, który i tak nie nastąpi – uważa autor artykułu Więcej na cokołach niż w służbie. Polskie okręty podwodne przechodzą do historii, który ukazał się na gazeta.pl.

Z kolei jak podaje portal defence.pl, podczas posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej, które odbyło się 16 marca 2021 roku na temat stanu Marynarki Wojennej, minister Wojciech Skurkiewicz poinformował, że polskie siły dysponują 35 „okrętami bojowymi”, w tym 7 z nich to okręty uderzeniowe, a 26 to jednostki pomocnicze oraz 21 bazowymi środkami pływającymi.

Jednocześnie minister dodał, że w skład Marynarki Wojennej wchodzą również jednostki brzegowe: Morska Jednostka Rakietowa, dwa dywizjony przeciwlotnicze, dwa bataliony saperów i dwie grupy nurków minerów. MON oceniło również możliwości Marynarki pod względem zwalczania zagrożeń minowych na morzu oraz celów nawodnych i podwodnych.

Marynarka Wojenna RP posiada wystarczające zdolności operacyjne tylko w obszarze rozpoznania i zwalczania zagrożeń minowych na morzu. Natomiast zdolności operacyjne Marynarki Wojennej w obszarze zwalczania celów nawodnych i podwodnych, obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej są znacząco ograniczone – stwierdził Skurkiewicz, zapewniając że do 2035 r. na okręty i jednostki wsparcia zostanie przeznaczonych 60 mld zł.

Minister poinformował też, że polskie siły morskie w ciągu najbliższych kilku lat zasilą okręty ratownicze, zbiornikowiec paliwowy, okręt hydrograficzny i holowniki, do 2023 dwa okręty podwodne o kryptonimie Orka, do 2033 roku trzy fregaty obrony wybrzeża Miecznik.

Do planów i zapowiedzi resortu ze sceptycyzmem podchodzi autor artykułu Pogoń MON za morskim króliczkiem trwa na portalu gazeta.pl. Jak pisze, „pojawiają się plany, rekomendacje, deklarowane są priorytety i rychłe podpisywanie umów. Potem są rewizje planów, nowe priorytety oraz szanse na okazyjne zakupy używek, które i tak tracimy. Wszystko w atmosferze chaosu i braku transparentności”.

Niepokojący stan polskich sił morskich i przedłużający się remont ORP Orzeł skłoniły we wrześniu 2019 roku ekspertów z Instytutu Jagiellońskiego do wystosowania apelu do Ministerstwa Obrony Narodowej, w którym poza wyrażeniem zaniepokojenia takim stanem rzeczy, specjaliści proponowali rozwiązania, które mogłyby tę niebezpieczną według nich sytuację poprawić. Ekspertów niepokoiło przede wszystkim to, że na Bałtyku  rosyjskie jednostki robią co chcą, a Polska nie jest w stanie się im przeciwstawić.

Zobacz również:

Pięć najpotężniejszych okrętów rosyjskiej marynarki wojennej - foto
Brytyjska marynarka wojenna monitoruje rosyjskie okręty „w pobliżu wód Wielkiej Brytanii”
Polska Marynarka Wojenna dostanie nowy okręt
Nowe okręty dla polskiej Marynarki Wojennej: „Wykonawca zawyżał cenę, wojsko zawyżało wymagania”
Tagi:
torpeda, MON, okręty podwodne, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz