Polska
Krótki link
381
Subskrybuj nas na

Wydział Terroru Kryminalnego Komendy Stołecznej Policji prowadzi pod nadzorem prokuratury śledztwo w sprawie serii fałszywych alarmów bombowych, które w kwietniu kilkukrotnie sparaliżowały pracę Lotniska Chopina w Warszawie.

Jak przekazuje PAP, Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota 14 kwietnia wszczęła śledztwo dotyczące przestępstwa z artykułu 224a kodeksu karnego, stanowiącego, że „kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób lub mieniu w znacznych rozmiarach lub stwarza sytuację, mającą wywołać przekonanie o istnieniu takiego zagrożenia, czym wywołuje czynność instytucji użyteczności publicznej lub organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia mającą na celu uchylenie zagrożenia, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.

Taka kara grozi osobie, która już kilkakrotnie postawiła w stan gotowości służby bezpieczeństwa na Lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie. 1 kwietnia mężczyzna łącząc się z lotniskową infolinią poinformował, że w samolocie, który ma wylecieć z Warszawy w kierunku Goeteborga znajduje się ładunek wybuchowy. Podobne informacje przekazał jeszcze kilkukrotnie, dzwoniąc z tego samego numeru telefonu. Po sprawdzeniu aeroplanu okazało się, że alarm był fałszywy.

Samolot linii lotniczych LOT
© CC BY-SA 2.0 / BriYYZ / 'Franek' on close final, Toronto-Pearson YYZ
Kolejny fałszywy alarm bombowy zarejestrowano 4 kwietnia. Służby otrzymały wówczas informację o tym, że na pokładzie samolotu tureckich linii Turkish Airlines lecącego ze Stambułu do Warszawy może się znajdować ładunek wybuchowy. Ewakuowano ponad 100 pasażerów. Ta informacja także okazała się nieprawdziwa.

Podobna sytuacja miała miejsce 10 kwietnia, kolejny raz mężczyzna przekonywał, że na pokładzie samolotu Polskich Linii Lotniczych LOT, który do stolicy przyleciał z Kijowa, znajduje się bomba. Sprawdzanie pokładu trwało kilka godzin, alarm okazał się być fałszywy.

Śledczy są przekonani, że informację o ładunku wybuchowym przekazywała ta sama osoba. Z informacji uzyskanych przez PAP wynika, że osoba kontaktująca się ze służbami jest „fachowcem”i dołożyła wszelkich starań, by ukryć swoją tożsamość i lokalizację.

Zobacz również:

„Sankcje nie wystarczą”: Macron wzywa do wyznaczenia czerwonych linii w stosunkach z Rosją
Media: Wielka Brytania wyśle statki na Morze Czarne, aby wesprzeć Ukrainę
Szef MSZ Czech: Mamy zamiar omówić „sprawę Vrbětice”
Tagi:
operacja antyterrorystyczna, Lotnisko Chopina w Warszawie, lotnisko, bomba
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz