Polska
Krótki link
9572
Subskrybuj nas na

Na czele Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) może stanąć Karol Nawrocki. Dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku zasłynął m.in. tym, że zabronił wykonywania radzieckiej piosenki „Ciemna dziś noc”.

Karol Nawrocki decyzją Kolegium IPN został wyłoniony spośród pięciu w konkursie na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Do objęcia tej funkcji potrzebuje jeszcze zgody Sejmu i Senatu.

We wtorek 27 kwietnia w trakcie publicznego wysłuchania zaprezentował swój dorobek naukowy i zawodowy oraz zdobyte doświadczenie.

Poparcie mojej kandydatury przez Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, w którego skład wchodzą wybitni naukowcy, publicyści i zasłużeni członkowie opozycji antykomunistycznej w PRL, jest przede wszystkim wielkim zaszczytem. Cieszę się, że czteroletnia praca moja i mojego zespołu w Muzeum II Wojny Światowej została doceniona, a zebrane doświadczenie zaowocuje w dalszej służbie Polsce – mówił.

– Droga do funkcji Prezesa IPN jest jednak bardzo długa i skomplikowana, więc należy się po niej poruszać z właściwym spokojem i rozwagą – podkreślił.

Kadencja obecnego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Jarosława Szarka kończy się w lipcu bieżącego roku. Nie zdecydował jednak się ubiegać o to stanowisko ponownie.

Do nieprzyjemnego incydentu doszło w maju 2019 roku. Jak informował piosenkarz Piotr Kosewski, dyrektor Muzeum II wojny światowej w Gdańsku Karol Nawrocki zabronił artystom wykonywania „Ciemnej nocy” w ramach akcji „Noc muzeów”, ponieważ ta radziecka piosenka jest „bolszewicka” i zakazana w Polsce. Kiedy muzycy zaczęli się oburzać, Nawrocki wyrzucił ich z muzeum. W oświadczeniu instytucji czytamy, że przyczyną konfliktu „był jednoznacznie propagandowy charakter utworu”. Kierownictwo muzeum oskarżyło przy tym muzyków o prowokację.

MSZ Rosji o sytuacji z radziecką piosenką: Gdzie są granice absurdu?

Do sytuacji odniosła się wtedy rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. – 18 maja w Muzeum II Wojny Światowej dyrektor przepędził ze sceny artystów, którzy wykonywali pieśń „Ciemna dziś noc”, tłumacząc, że utwór jest bolszewicki. Być może pozostałoby to wewnętrzną sprawą Polski. Ale muzeum utrwaliło absurd – powiedziała.

– Powód, dla którego ludzie tę pieśń kochają, jest prosty – idea jest prosta i zrozumiała dla ludzi. Nawet ludzi mówiących w różnych językach piosenka ta łączyła w walce z nazizmem, ludzie rozumieli, że zagrożenie jest potworne. Słowa kompozycji wyszły poza granice ZSRR – dodała.

Przypomniała, że polski wariant piosenki stworzył Julian Tuwim, a utwór ten stał się szlagierem w Polsce. Zdaniem Zacharowej incydent ten to „kolejny epizod polskich władz w dziele odczłowieczenia żołnierzy radzieckich”.

Piosenka ta została napisana przez Nikitę Bogosłowskiego i Władimira Agatowa w 1943 roku i zabrzmiała w filmie „Dwaj żołnierze”. Wykonał ją Mark Bernes, który grał Arkadija Dziubinę. Po zakończeniu II wojny światowej Julian Tuwim przetłumaczył tekst kompozycji i „Ciemna dziś noc” stała się popularnym w Polsce utworem.

Zobacz również:

Zamieszanie wokół dyrektora IPN we Wrocławiu. Minister Dudy zabiera głos
Skandal wokół hajlującego dyrektora: IPN podjął decyzję
Gra o tron w IPN
Tagi:
historia, II wojna światowa, IPN, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz