Polska
Krótki link
4186
Subskrybuj nas na

Powołanie byłej premier Beaty Szydło do Rady Naukowej Muzeum Auschwitz nadal budzi kontrowersje. Po fali rezygnacji innych członków Rady do sprawy odniosły się rodziny byłych więźniów, które w liście skierowanym do premiera Mateusza Morawieckiego zaprotestowały przeciwko upolitycznieniu organu.

Pod listem podpisało się 8 osób, w tym więźniarka Halina Urbaszek–Litwiniszyn i rodziny byłych więźniów obozu Auschwitz oraz nieformalna grupa „Polska Dialogu, Zgody i Przyzwoitości”. Sygnatariusze przypomnieli, że za powołaniem Szydło do Rady stoi wicepremier Piotr Gliński, który argumentował, że zasiadanie w Radzie Beaty Szydło jest wręcz zaszczytem, z czym nie zgadzają się autorzy listu.

Po raz pierwszy w Radzie tej Instytucji historycznej, dającej świadectwo straszliwych skutków ideologii wykluczenia znalazła się osoba, w której aktywności publicznej wykluczenie stało się istotnym elementem programu politycznego - czytamy w liście do premiera Morawieckiego, którego treść opublikował Onet.

Sygnatariusze zwrócili uwagę, że ta błędna ich zdaniem decyzja doprowadziła do fali rezygnacji ze swoich stanowisk pozostałych członków Rady w obawie przed jej upolitycznieniem. Ponadto, zwrócono uwagę na aspekt wykluczenia, który zdaniem autorów listu do premiera Morawieckiego, stał się częścią programu wyborczego samej polityk i rządu.

- Pamiętamy wypowiedzi wykluczające uchodźców, podważanie osiągnięć badaczy Holokaustu, tolerowanie organizacji jawnie faszystowskich, czy wreszcie negowanie sojuszy unijnych, które powstały właśnie między innymi dlatego, żeby nigdy nie powtórzyła się historia z Auschwitz - twierdzą sygnatariusze listu, wyrażając jednocześnie protest wobec powołania Beaty Szydło na członka Rady.

Nie ma na to naszej zgody. Nie o wykluczeniu śnili więźniowie na narach w zarobaczonym baraku. (...) Panie Premierze protestujemy przeciwko dążeniu do upolitycznienia Muzeum Auschwitz-Birkenau przez akt, który natychmiast wywołał kryzys wizerunku i tej instytucji, i obrazu Polski w świecie - napisali autorzy pisma, zaznaczając, że niezmienne stanowisko w tej kwestii wicepremiera Glińskiego zaszkodzi wizerunkowi Muzeum i Polski.

Fala rezygnacji po nominacji Szydło

W połowie kwietnia poinformowano, że w skład Rady Muzeum przy Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu została powołana była premier Beata Szydło. Jak przekazał Onet, tuż po ogłoszeniu tej decyzji z zasiadania w radzie zrezygnował filozof, matematyk, działacz mniejszości żydowskiej w Polsce, prof. Stanisław Krajewski, który był członkiem rady od 2008 roku.

Później ze swoich funkcji zrezygnowali Marek Lasota, dyrektor Muzeum Armii Krajowej w Krakowie oraz była wicedyrektor placówki Krystyna Oleksy. Prof. Krajewski i Marek Lasota, jako powody swojej rezygnacji, podali obawy o upolitycznienie rady wraz z pojawieniem się w jej szeregach Beaty Szydło.

Czwartą osobą, która złożyła dymisję jest prof. Edward Kosakowski, emerytowany profesor z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie –informuje portal gazeta.pl. Oficjalnie powody decyzji naukowca nie są znane.

Zobacz również:

Doniesienia o zawirowaniach kadrowych w Muzeum Auschwitz dotarły do Izraela
Morawiecki w rocznicę wyzwolenia Auschwitz: Pamięć o ofiarach stanowi ważną część naszej tożsamości
Dziennikarka zaproszona do Muzeum Auschwitz. Pisała o „współudziale” Polski w Holokauście
Kolejna rezygnacja z Rady Muzeum Auschwitz. Waszczykowski staje w obronie Szydło
Tagi:
Beata Szydło, Mateusz Morawiecki, Auschwitz
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz