11:32 17 Czerwiec 2021
Polska
Krótki link
10351
Subskrybuj nas na

Premier Mateusz Morawiecki w obszernym, opublikowanym na Facebooku wpisie skomentował niedawną decyzję Amnesty International o przywróceniu osadzonemu w kolonii karnej rosyjskiemu blogerowi i opozycjoniście Aleksiejowi Nawalnemu statusu więźnia sumienia.

Międzynarodowa organizacja praw człowieka Amnesty International, która otrzymuje fundusze od wielu zachodnich rządów, w tym Stanów Zjednoczonych, ogłosiła kilka dni temu, że ​​postanowiła przywrócić Aleksiejowi Nawalnemu status „więźnia sumienia”.

Wcześniej Amnesty International odmówiła uznania Nawalnego za „więźnia sumienia”. Przyczyną wycofania były wypowiedzi polityka z połowy pierwszej dekady XXI wieku, dotyczące m.in. dostępu do broni i stosunku do migrantów w Rosji. Organizacja zapowiedziała wtedy, że ​​przeprowadzi wewnętrzne dochodzenie w tej sprawie.

Premier Mateusz Morawiecki, komentując decyzję Amnesty International o przywróceniu Nawalnemu statusu więźnia sumienia, oświadczył, że organizacja „spostrzegła swój błąd”.

W lutym br Amnesty International podjęła decyzję, aby w stosunku do Aleksieja Nawalnego zaprzestać używania określenia „więzień sumienia”. Rosyjskie media podporządkowane Władimirowi Putinowi szeroko rozpropagowały tę decyzję, głosząc bez skrępowania, że Nawalny był terrorystą. Także rosyjskie służby bezpieczeństwa wzmogły represje wobec więźnia, traktując go z niezwykłą surowością. Trzeba było kolejnych miesięcy, by w końcu AI spostrzegło swój błąd i przywróciło Nawalnemu status więźnia sumienia, przyznając, że «państwo rosyjskie skazuje Aleksieja Nawalnego na powolną śmierć»” - napisał premier Morawiecki.

Przypadek Aleksieja Nawalnego nie był odosobniony. W 1988 roku kiedy aresztowano mego Ojca i Andrzeja Kołodzieja, AI także odmówiło nadania im statusu więźniów sumienia, gdyż, jak twierdzono, jako działacze Solidarności Walczącej nie wykluczali walki zbrojnej o wolność Polski - napisał premier.

„O tym, że AI już dawno przestała być organizacją powszechnie broniącą wolności przekonań, a jedynie chroni poglądy o określonym zabarwieniu ideologicznym, stanowi wypowiedź dyrektora ds. Europy AI Nilsa Muiznieksa z lipca 2020 roku, który po ostatnich wyborach prezydenckich, mówił o «pogarszającej się sytuacji praw człowieka w Polsce w czasie prezydentury Andrzeja Dudy», a w związku z tym: «Praca organizacji broniących praw człowieka w Polsce jest teraz ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej, a my jesteśmy bardziej niż kiedykolwiek zdeterminowani, by trwać w tej walce». Te słowa kładą się cieniem na działalność AI. Działacze tej organizacji wytaczają ciężką artylerię na przysłowiowe źdźbło w oku jednych, jednocześnie nie reagują na belkę w oczach innych. Tyle na ten temat” - napisał premier Mateusz Morawiecki.

Aleksiej Nawalny więźniem sumienia?

W lutym Amnesty International poinformowała, że nie uznaje już Aleksieja Nawalnego za więźnia sumienia, ponieważ w przeszłości propagował on przemoc i dyskryminację i nigdy nie odżegnał się od swoich wcześniejszych wypowiedzi. Chodzi o wypowiedzi Nawalnego sprzed ponad dwudziestu lat.

O kontrowersyjnych wypowiedziach Nawalnego pisał niedawno czeski dziennikarz Kirill Ščeblykin.

W swoim artykule na portalu DeníkN napisał, że w czasie, kiedy do Rosji ciągnęła siła robocza z Kaukazu i państw Azji Środkowej, Nawalny opowiadał się za legalizacją posiadania broni, nagrał nawet na ten temat wideo, w którym porównuje terrorystów z Północnego Kaukazu do robactwa i propaguje wizerunek muzułmańskich agresorów. W materiale występuje jako „dyplomowany nacjonalista” i prezentuje nieskuteczne jego zdaniem sposoby walki z karaluchami i muchami. Według niego na owada o sporych gabarytach nie pomoże ani klapek, ani łapka na muchy, trzeba sięgnąć po coś bardziej niezawodnego - broń palną. Jego wypowiedzi wzbogacają barwne wizualizacje owadów i zdjęcie terrorystów z Kaukazu. Wideo kończy się oddaniem strzału w kierunku osoby ubranej w burkę, która rzuca się na Nawalnego. - W tym przypadku polecam pistolet - mówi na zakończenie.

„Przykład Aleksieja Nawalnego pokazuje, że walka z Kremlem nie oznacza automatycznie walki o zachodnie wartości. Ale nawet ta część rosyjskiej opozycji, która się z nim nie zgadza, jest zmuszona pogodzić się z tym, że nikt inny w Rosji nie jest w stanie tak przeciwstawić się Putinowi” – pisze czeski dziennikarz i przypomina przeszłość Nawalnego, zwracając szczególna uwagę na jego pierwsze kroki w rosyjskiej polityce.

Kilka dni temu Amnesty International poinformowała, że Nawalnemu przywrócono status więźnia sumienia.

Po dokładnej ocenie Amnesty International postanowiła ponownie uznać Aleksieja Nawalnego za „więźnia sumienia
- podała organizacja w komunikacie prasowym.

Amnesty International uważa, że ​​podjęła złą decyzję dotyczącą statusu Nawalnego. Zgodnie z oświadczeniem organizacja zaczęła ponownie rozważać podejście do używania tego terminu i postanowiła nie pozbawiać osoby statusu „więźnia sumienia” wyłącznie na podstawie jej zachowania w przeszłości, ponieważ „opinie i zachowanie osoby może się zmieniać w czasie”.

„Co więcej, kiedy Amnesty International ogłasza kogoś więźniem sumienia, w żaden sposób nie oznacza to poparcia dla jej poglądów. Amnesty International zgadza się tylko z opiniami, które są związane konkretnie z ochroną i promowaniem praw człowieka” - przekazano w komunikacie.

Zobacz również:

Amnesty International przywróciła Nawalnemu status więźnia sumienia
Tagi:
Mateusz Morawiecki, Aleksiej Nawalny, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz