18:15 16 Czerwiec 2021
Polska
Krótki link
1100
Subskrybuj nas na

Wyrzucanie publicznych pieniędzy wbrew prawu, co przyznaje raport NIK, jest czynem nagannym – powiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki o raporcie ws. wyborów korespondencyjnych.

Miażdżący raport NIK ws. organizacji wyborów korespondencyjnych

W czwartek prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś zaprezentował raport dotyczący przygotowań do wyborów korespondencyjnych prezydenta RP, które miały się odbyć 10 maja 2020 roku.

W ocenie NIK nie było podstaw prawnych do tego, żeby prezes Rady Ministrów wydawał jakiekolwiek polecenia Poczcie Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych związane z wykonaniem i realizacją wyborów prezydenckich 10 maja ubiegłego roku. Izba skierowała do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z organizacją wyborów przez zarządy Poczty Polskiej i PWPW.

Marszałek Senatu na piątkowym briefingu powiedział, że organizacja wyborów korespondencyjnych z 2020 roku to nieroztropne wydawanie publicznych pieniędzy, które nie może pozostać bez reakcji.

– Wybitni polscy prawnicy mają na ten temat zdefiniowane zdanie i uważają, że konsekwencje prawne takiego marnotrawstwa publicznych pieniędzy powinny być poniesione – mówił Grodzki.

Grodzki zapewnił, że jeśli ta sprawa trafi do Senatu, to Izba Wyższa zajmie się nią z „tradycyjnie najwyższą starannością”.

Nie ulega wątpliwości – wyrzucanie bezzasadne, wbrew prawu, co przyznaje raport NIK-u, publicznych pieniędzy jest czynem nagannym – mówił marszałek Senatu.

„Zarzuty nie mają uzasadnienia w stanie prawnym”

Rzecznik rządu Piotr Müller odnosząc się do raportu NIK, zapewniał, że wszystkie decyzje o rozpoczęciu technicznych przygotowań do głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich były wydane zgodne z przepisami prawa. Jak dodał, zarzuty wobec Poczty i PWPW nie mają uzasadnienia w stanie prawnym.

Prezes Rady Ministrów oraz szef Kancelarii Premiera działali zgodnie z przepisami prawa, stali również na straży wykonania przepisów konstytucyjnych, które mówiły o tym, w jakim terminie powinny odbywać się wybory prezydenckie zarządzone przez marszałka Sejmu na dzień 10 maja - mówił Piotr Müller.

Zobacz również:

Zupełnie nagi rowerzysta. Ukarany za brak maseczki
Rosjanin niewolnikiem na polskiej fermie. Dwie osoby usłyszały zarzuty
Nowy Ład. Morawiecki zapowiada kontynuację programu „Rodzina 500 plus”
Tagi:
wybory prezydenckie, Tomasz Grodzki, NIK
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz