15:05 21 Czerwiec 2021
Polska
Krótki link
15648
Subskrybuj nas na

Między resortami obrony Polski oraz Niemiec doszło do podpisania porozumienia w zakresie wzajemnego udostępnienia przestrzeni lotniczej dla myśliwców w ramach misji NATO (CBO – Cross Border Operations - red.).

Zawarte porozumienie ma charakter techniczny, a jego celem jest współpraca transgraniczna w ramach realizacji misji NATO Air Policing oraz QRA (ang. Quick Reaction Alert). Chodzi przede wszystkim o wzajemną ochronę przestrzeni powietrznej i wspólne przeprowadzanie operacji lotniczych.

Dokument został podpisany 12 maja w Warszawie przez Dowódcę Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. broni Tomasza Piotrowskiego i Dowódcę Centrum Operacji Powietrznych Federalnej Republiki Niemiec gen. broni Klausa Haberserzera, który jest jednocześnie Dowódcą Sojuszniczego Połączonego Centrum Operacji Powietrznych.

Na mocy porozumienia polskie myśliwce F-16 i MiG-29 będą mogły bez problemu przelatywać na terytorium Niemiec, a niemieckie Eurofightery będą mogły przedostać się bez przeszkód do Polski. Do tej pory takie wojskowe przeloty wymagały uzyskania specjalnego pozwolenia, a procedury mogły trwać nawet kilka dni przy uczestnictwie resortów obrony, co powodowało znaczące utrudnienia.

Uszczegółowienie warunków i zasad współpracy w tym zakresie przyczyni się do zwiększenia efektywności ochrony integralności suwerennej przestrzeni powietrznej państw członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego - głosi komunikat na stronie Wojska Polskiego.

​Według przedstawiciela niemieckiego resortu obrony porozumienie będzie przyszłością, która pozwoli myśliwcom na operowanie ponad granicami polsko-niemieckiej przestrzeni powietrznej, co przełoży się pozytywnie na cały sojusz NATO.

​„Staliśmy się landem z tanią siłą roboczą”

Komentujący artykuł na ten temat na portalu defence24 mają jednak na ten temat mieszane uczucia. Są pozytywne głosy, że taka współpraca w obecnej sytuacji geopolitycznej jest jak najbardziej potrzebna, ale większość internautów ma wątpliwości, czy Polska powinna podpisywać z Niemcami jakiekolwiek porozumienia, biorąc pod uwagę karty historii, m.in. II wojnę światową i reparacje. Niektórzy komentujący sugerują nawet, że podpisane porozumienie zaszkodzi bezpośrednio rozwojowi polskiego lotnictwa. Inni snują teorie spiskowe, że może dojść do ataku na Polskę z dwóch stron i tym samym powtórki z historii (pisownia oryginalna).

Tak właśnie będzie wyglądała modernizacja polskich Sił Powietrznych, czyli Niemcy będą bronić polskiego nieba bo Polski nie stać na lotnictwo inne niż defiladowe - pisze Ernst Stavro Blofeld.
Ta.... ostatnim razem po tym, jak Niemcy odwiedzili Polskę, trzeba było 700 lat czekać na ich eksmisję - uważa kolejny internauta.
Mi to porozumienie sie wcale nie podoba . Trzeba pamiętać o tym ,że Niemcy nigdy nam dobrze nie życzyły i nie życzą ... - sądzi użytkownik kryjący się pod cyfrą 10.
(...) już to przerabialiśmy, noże z dwóch stron. Dziwię się, że polska armia w ogóle nie bierze pod uwagę wariantu ataku niemieckiego na Polskę czy na spółkę z Rosją. Historia lubi kołem się toczyć - ostrzega Major Kopyto.
Staliśmy się landem z tanią siłą roboczą, którego ewidentnie Niemcy zamierzają bronić. Z jednej strony to dobrze, z innej niekoniecznie. Nie mamy jednak w tej chwili realnych zdolności obronnych. Lepszy parasol Waszyngtonu i Berlina niż żaden. Mam nadzieję, że za jakieś 10, 20 lat, bo w takim tempie realizowana jest modernizacja, będziemy w stanie się bronić sami - jest zdania użytkownik o pseudonimie SandF.

Zobacz również:

Wszystkie rosyjskie myśliwce MiG-29 wróciły do służby w Polsce
Media: Pijany ukraiński żołnierz wjechał w myśliwiec MiG-29 – foto
Finał afery z serwisowaniem MiG-29 w Polsce
Tagi:
F-16, MiG-29, Eurofighter Typhoon, Niemcy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz