11:37 21 Czerwiec 2021
Polska
Krótki link
7322
Subskrybuj nas na

Prezes PiS Jarosław Kaczyński uważa, że odchodzący lider partii nie powinien wprost wskazywać swego następcy, ponieważ może to być obciążające. Zaznaczył jednak, że na horyzoncie PiS „jasno świeci gwiazda obecnego premiera”.

W lipcu ma się odbyć kongres Prawa i Sprawiedliwości, podczas którego członkowie ugrupowania mają wybrać nowego prezesa. Jarosław Kaczyński wystartuje jako kandydat, jednak w rozmowie na antenie Polskiego Radia był pytany o swego ewentualnego następcy na stanowisku szefa partii.

– Podczas tego kongresu wszystko wskazuje na to, że będę kandydował na szefa partii ponownie, ale uważam, że odchodzący lider nie powinien wskazywać, przynajmniej tak zupełnie wprost, swojego następcy, bo to raczej następcę obciąży niż uczyni mocnym – mówił prezes PiS.

Jest kilka osób branych pod uwagę, ale będę pod tym względem dyskretny. Na pewno na horyzoncie naszej partii, polityki polskiej i europejskiej, jasno świeci gwiazda naszego premiera - powiedział Kaczyński.

– Czy bardzo sprawny premier, wyjątkowy człowiek, będzie jednocześnie dobrym szefem partii, tego nie wiem, to zależy od niego, od umiejętności wciągnięcia się w tą skomplikowaną dziedzinę wymagającą kompromisów. To ciężki chleb – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Mówiąc o swojej współpracy z Mateuszem Morawieckim, Kaczyński podkreślił, że premier jest człowiekiem, który zwraca uwagę na kwestie merytoryczne.

– Tutaj współpraca jest bardzo dobra. Sądzę, że ja jemu nie przeszkadzam i on mi też nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, uważam, że bardzo dobrze się trafiło –  podkreślił Kaczyński.

Współpracujemy, idzie to dobrze. Jestem bardzo zadowolony, że co tu dużo mówić, pewnie przy końcu już mojej kariery politycznej, znalazłem kogoś takiego jak pan premier – ocenił prezes PiS.

Polski Ład to „bardzo trudne przedsięwzięcie”

W rozmowie w Polskim Radiu prezes PiS mówił też o nowym rządowym programie społeczno-gospodarczym Polski Ład

– To ważny dokument. Przedtem były rozmowy, spotkania także poza Warszawą, narady. To jest dokument podpisany po długim namyśle i długim dialogu. Stąd jego waga - powiedział.

Bardzo dużo zależy od nas, od postawy naszych elit politycznych, od tego, kto jest u władzy. Jeżeli ktoś ma ten gen niewolnictwa w sobie, a niestety w polskiej polityce tacy są, no to zawsze będzie niewolnikiem. Może nie tyle Zielonego Ładu, ile w szczególności jednego państwa - zaznaczył prezes PiS.

– My niczyim niewolnikiem nie będziemy, natomiast musimy przyjmować pewne realia i dzisiaj ta tendencja do tego, co można określić jako budowę nowego ładu, jest tak przemożna, że odrzucanie jej oznaczało ustawienie się na marginesie lub inne kłopoty - powiedział Kaczyński.

– To jest bardzo trudne przedsięwzięcie i zawierające w sobie pewne elementy ryzyka - ocenił Jarosław Kaczyński.

Zobacz również:

Czy „Polski ład” uratuje zjednoczoną prawicę?
Tagi:
Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński, PiS, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz