09:37 17 Czerwiec 2021
Polska
Krótki link
14325
Subskrybuj nas na

Współtwórca kanału Nexta w Telegramie Sciapan Puciła przyznał, że nawet w Warszawie nie czuje się do końca bezpiecznie. - Jesteśmy bardzo ostrożni, ale też musimy kontynuować walkę z reżimem, bo innej drogi nie ma - podkreślił białoruski aktywista.

Puciła w rozmowie z „Rzeczpospolitą” skomentował zatrzymanie Ramana Pratasiewicza w Mińsku i sytuację wokół kanału Nexta w Telegramie. W jego ocenie to wręcz niezrozumiałe, że białoruskie władze uznały ich „za swoich niemalże głównych wrogów”.

Byliśmy pierwszymi obywatelami Białorusi, którzy zostali wpisani przez Mińsk na listę osób związanych z terroryzmem. Nasze kanały informacyjne w Telegramie (red. chodzi o kanał Nexta i Nexta Live) uznano za media ekstremistyczne - powiedział aktywista.

Przypomniał, że Mińsk wystąpił nawet do Warszawy z prośbą o ich ekstradycję, ponieważ „dwóch zwykłych chłopaków w sierpniu wstrząsnęli reżimem” .

- Pomogliśmy jedynie ludziom w komunikacji podczas blokowania Internetu. A władze nazywają nas terrorystami, oskarżają, że jakoby nawoływaliśmy do zabijania policjantów czy wysadzania pociągów - powiedział Białorusin.

Puciła został zapytany, dlaczego wcześniej nie zatrzymano w ten sposób Swiatłany Cichanouskiej, która leciała dokładnie tą samą trasą. Aktywista ocenił, że zatrzymanie Cichanouskiej byłoby zbyt dużego kalibru i byłoby o tym zbyt głośno, a w przypadku Pratasiewicza nie spodziewano się, że ktoś zwróci uwagę na jakiegoś blogera. - Władze Białorusi już dawno straciły kontakt z rzeczywistością - podkreślił współzałożyciel Nexty.

Stwierdził też, że mimo pobytu w Polsce nie czuje się bezpiecznie, ponieważ już wcześniej otrzymywał groźby.

Piszą mi, że jesteśmy następni w kolejce, że nie będą nas porywać i wywozić na Białoruś, tylko rozstrzelają w Warszawie. Piszą też, że wybuchnie nasze biuro. Dlatego jesteśmy bardzo ostrożni, ale też musimy kontynuować walkę z reżimem, bo innej drogi nie ma - poinformował Puciła.

W jego ocenie Pratasiewicza mogą czekać w więzieniu tortury, żeby przekazał interesujące władze informacje.

Obawy o zdrowie i życie białoruskiego aktywisty Ramana Pratasiewicza wyrazili też polscy dyplomaci. Wczoraj wiceminister MSZ Paweł Jabłoński napisał na Twitterze, że do resortu dotarły niepokojące doniesienia, że zdrowiu Pratasiewicza grozi niebezpieczeństwo.

​W białoruskiej państwowej telewizji pojawiło się wideo, na którym o swoim stanie zdrowia opowiada sam Pratasiewicz. Jak zapewnia, nie ma żadnych problemów ze zdrowiem, współpracuje z funkcjonariuszami i przebywa obecnie w areszcie śledczym.

Dzień dobry, nazywam się Raman Pratasiewicz, wczoraj zostałem zatrzymany przez funkcjonariuszy MSW na lotnisku Mińsk. Obecnie znajduję się w Areszcie Śledczym nr 1 w Mińsku. Oświadczam, że nie mam żadnych problemów ze zdrowiem, w tym problemów z sercem i innymi organami. Stosunek funkcjonariuszy do mojej osoby jest maksymalnie poprawny i zgodny z prawem. Obecnie kontynuuję współpracę ze śledztwem i składam zeznania potwierdzające w sprawie organizacji masowych zamieszek w Mińsku - mówi Pratasiewicz na opublikowanym w Telegramie nagraniu.

Kanał Nexta uznany za ekstremistyczny

Wcześniej Centralny Sąd Rejonowy w Mińsku uznał kanał w Telegramie NEXTA i jego logo za materiały ekstremistyczne. Sąd uznał, że publikacje na tym kanale wzywają do organizowania zamieszek w kraju. Decyzja sądu weszła w życie natychmiast.

Z kolei Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Białorusi, komentując orzeczenie sądu w sprawie NEXTA, stwierdziło, że od tej pory publikowanie lub umieszczanie informacji z logo NEXTA lub NEXTA Live, w tym poprzez udostępnianie materiałów, będzie wiązało się z pociągnięciem obywateli do odpowiedzialności administracyjnej.

Ponadto podkreślono, że rebranding kanału i zmiana jego logo nie będzie stanowić podstawy do wykluczenia go z listy materiałów ekstremistycznych.

NEXTA to popularny na Białorusi kanał w komunikatorze Telegram, znany z opozycyjnej działalności wobec białoruskich władz. Jego administratorzy aktywnie zajmują się informowaniem o wszystkim, co dotyczy protestów po wyborach prezydenckich. Współzałożyciel NEXTA, Sciapan Puciła widnieje w bazie danych rosyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych jako osoba poszukiwana. Administracja kanału opozycyjnego działa z Polski.

Zobacz również:

Zatrzymany w Mińsku Raman Pratasiewicz opowiada o swoim stanie zdrowia - wideo
Biden o zatrzymaniu Pratasiewicza: Haniebny atak na dysydentów politycznych i wolność prasy
Cichanouska obawia się, że przeciwko Pratasiewiczowi zostanie użyte „serum prawdy”
Łukaszenka opowie Putinowi o szczegółach zatrzymania Pratasiewicza?
Tagi:
Białoruś, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz