10:23 13 Czerwiec 2021
Polska
Krótki link
Awaryjne lądowanie samolotu w Mińsku. Zatrzymanie współzałożyciela kanału NEXTA (87)
49379
Subskrybuj nas na

Matka zatrzymanego w Mińsku współzałożyciela kanału Nexta w Telegramie Ramana Pratasiewcza zaapelowała podczas konferencji prasowej w siedzibie Fundacji Białoruski Dom w Warszawie.

W Domu Białoruskim w Warszawie zorganizowano konferencję prasową, na której głos zabrali rodzice Ramana Pratasiewicza, współzałożyciela i byłego redaktora naczelnego kanału Nexta, zatrzymanego w Mińsku po awaryjnym lądowaniu samolotu Ryanair.

– Chcę się do was zwrócić jako matka, jako mama Ramana. Chcę, żebyście usłyszeli krzyk mojej duszy, żebyście zrozumieli, jak bardzo przeżywamy absurd tej sytuacji – mówiła matka Ramana, Natalia Pratasiewicz.

Widzieliście to nagranie. Rodzina, my – rodzice – zauważyliśmy na jego twarzy ślady przemocy. Widać, że to przykryty podkładem kosmetycznym złamany nos. Nie jestem chirurgiem, ale widzę, że na twarzy są przykryte kosmetykami siniaki, na szyi – ślady duszenia. To widać i myślę, że wy też zwróciliście na to uwagę – mówiła, odnosząc się do pokazanego kilka dni temu w białoruskiej telewizji nagrania z Ramanem Pratasiewiczem z aresztu.

Chcę, żebyście przekazali naszą prośbę wszędzie, na całym świecie, do przedstawicieli rządów, krajów UE, przywódców państw UE, przywódcy USA: błagam was, pomóżcie mi uwolnić mojego syna – mówiła Natalia Pratasiewicz.

– Uważam, że mój syn jest rycerzem, który informował cały świat – razem z zespołem kanału NEXTA – co dzieje się na Białorusi. Za tę prawdę znalazł się za kratkami – oświadczyła matka Ramana Pratasiewicza.

Zatrzymanie Ramana Pratasiewicza w Mińsku

Samolot Ryanair lecący z Aten do Wilna 23 maja wylądował awaryjnie na lotnisku w Mińsku z powodu doniesienia o podłożeniu bomby. Samolotem tym leciał Roman Pratasiewicz, współzałożyciel kanału w Telegramie Nexta, który w Białorusi został uznany za ekstremistyczny. Dziennikarz został zatrzymany podczas kontroli dokumentów na mińskim lotnisku.

Pratasiewicz figuruje na białoruskiej liście osób związanych z terroryzmem. Wszczęto przeciwko niemu sprawę karną z kilku artykułów, w tym  „organizacja masowych zamieszek”.

O co jest oskarżony Raman Pratasiewicz?

W listopadzie ubiegłego roku KGB Białorusi wniósł na listę osób, związanych z terroryzmem współzałożyciela kanału Nexta w Telegramie Sciapana Puciłę i byłego redaktora naczelnego Ramana Pratasiewicza.

Mężczyźni są oskarżeni o organizację grupowych działań, rażąco naruszających porządek publiczny i związanych z jawnym niepodporządkowaniem się pełnoprawnym żądaniom przedstawicieli władzy, które doprowadziły do zakłócenia funkcjonowania transportu, przedsiębiorstw, urzędów i organizacji.

Oprócz tego zarzuca się im organizację masowych zamieszek, którym towarzyszyła przemoc, zamieszki, podpalenia, zniszczenie mienia i zbrojny opór wobec przedstawicieli władzy.

Oskarżono ich również, że popełnili celowe działania, skierowane na wzniecenie wrogości społecznej i podziału z powodu innej przynależności społecznej. Wobec Puciły i Pratasiewicza wszczęto sprawę karną na podst. trzech artykułów Kodeksu Karnego. Maksymalna przewidziana kara to 12 lat pozbawienia wolności.

Komitet Śledczy Białorusi poinformował, że wysłał do Polski dokumenty ws. ekstradycji administratorów kanału w Telegramie, uznanego w republice za ekstremistyczny. 25 maja w Internecie pojawiło się pierwsze nagranie z przesłuchania Pratasiewicza. Raman mówi w nim, że został zatrzymany przez pracowników policji na lotnisku, obecnie znajduje się w Areszcie Śledczym № 1 w Mińsku.

Tematy:
Awaryjne lądowanie samolotu w Mińsku. Zatrzymanie współzałożyciela kanału NEXTA (87)

Zobacz również:

Unijny komisarz ocenia nagranie z aresztowanym Pratasiewiczem: To dezinformacja
Tagi:
Białoruś, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz