11:00 17 Czerwiec 2021
Polska
Krótki link
16539
Subskrybuj nas na

Dyrektorka Biełsatu Agnieszka Romaszewska-Guzy odniosła się do słów Olgi Tokarczuk, która w wywiadzie dla jednego z włoskich dzienników porównała sytuację w Polsce do sytuacji na Białorusi.

W ocenie Romaszewskiej-Guzy, to co dzieje się u wschodniego sąsiada nie ma nic wspólnego z tym, co jest w Polsce. Zdaniem szefowej Biełsatu to wręcz wstyd, żeby używać takiego porównania. – Ja myślę, że to wstydu trzeba nie mieć, żeby tak komentować, i trzeba też nie mieć poczucia proporcji. Jedną rzeczą są poglądy polityczne i zadowolenie lub niezadowolenie z sytuacji w Polsce, a drugą rzeczą jest to, co się dzieje na Białorusi – stwierdziła w rozmowie z TVP Info.

Skomentowała też uwolnienie z białoruskiego więzienia trzech działaczek polonijnych, które zostały przewiezione do Polski. Podkreśliła, że cieszy się, że są już na wolności. - Zapewniam te panie (Tokarczuk i włoską dziennikarkę - red.), że na pewno nie chciałyby się znaleźć na miejscu tych trzech kobiet. Romaszewska-Guzy wyraziła jednocześnie obawy o to, co dzieje się z szefową nieuznawanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi Andżeliką Borys i Andrzejem Poczobutem.

Według szefowej Biełsatu taka sytuacja nie powinna mieć miejsca we współczesnym świecie i Europie, zwłaszcza jeśli chodzi o zgarnianie ludzi z ulicy do aresztów tymczasowych. - To jest coś, co jest wspomnieniem po czasach stalinowskich i tego naprawdę być nie powinno - podkreśliła dziennikarka.

Tokarczuk: W pandemii reżimy czują się bezpieczniej

Laureatka Literackiej Nagrody Nobla Olga Tokarczuk udzieliła wywiadu włoskiej gazecie „Corriere della Sera”, w którym mówiła o obecnej sytuacji w Polsce i porównywała ją do sytuacji na Białorusi.

W rozmowie z włoską dziennikarką Irene Soave Olga Tokarczuk oceniła, że w sytuacji z Białorusią reakcja międzynarodowa powinna być bardziej zdecydowana. W jej ocenie na Białorusi i w Polsce pandemia koronawirusa umożliwiła władzy uciszenie ulicznej opozycji.

- W nowej sytuacji – światowej pandemii – reżimy czują się bezpieczniej - oświadczyła Tokarczuk. 

Ludzie nadal protestują, ale restrykcje antycovidove osłabiają ich sprzeciw. Społeczeństwo, które się boi, łatwiej poddaje się rozkazom i zakazom. Lockdown usuwa z ulic protestujących i niszczy tkankę społeczną - oceniła pisarka.

Zapytana o to, czy obecnie na świecie nastał czas panowania autorytaryzmów, pisarka odpowiedziała, że w Polsce „osoby, którą myślą inaczej niż rządząca partia, tracą ducha”.

Zobacz również:

„To, co się dzieje w Polsce, jest groźne”: Olga Tokarczuk porównuje Polskę do Białorusi
Szef Wizz Air potępił europejskie kraje za zakaz lotów nad Białorusią
Ukraina ostrzega Białoruś. Chodzi o Krym
Działaczki z Białorusi opisują pobyt w więzieniu: Tortury. Musisz się rozebrać
Tagi:
Olga Tokarczuk, Białoruś, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz