14:00 19 Czerwiec 2021
Polska
Krótki link
111222
Subskrybuj nas na

Głośnym echem odbił się wywiad polskiej noblistki Olgi Tokarczuk dla włoskiego dziennika „Corriere della Sera, w którym stwierdziła, że sytuacja na Białorusi i w Polsce jest porównywalna.

Na słowa noblistki zareagowali oburzeni internauci, którzy zainicjowali akcję na Twitterze #OdeślijOldzeKsiążkę. Inicjatywa ma na celu w geście protestu zwrócenie posiadanych utworów noblistki. Kolejny hashtag #OlgaZapłaćPodatek ma przypomnieć Tokarczuk, że krytykowany przez nią rząd nie domagał się podatku dochodowego od otrzymanej Nagrody Nobla.

Krótko po przyznaniu nagrody ówczesny minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński podjął decyzję o zaniechaniu poboru podatku PIT od przychodów związanych z Nagrodą Nobla.

Сo dokładnie powiedziała Tokarczuk?

Laureatka Literackiej Nagrody Nobla Olga Tokarczuk udzieliła wywiadu włoskiej gazecie „Corriere della Sera”, w którym mówiła o obecnej sytuacji w Polsce i porównywała ją do sytuacji na Białorusi. Materiał zatytułowano: „Białoruś jak Polska: Płaci za powolność Europy”.

W rozmowie z włoską dziennikarką Irene Soave Olga Tokarczuk oceniła, że w sytuacji z Białorusią reakcja międzynarodowa powinna być bardziej zdecydowana. W jej ocenie na Białorusi i w Polsce pandemia koronawirusa umożliwiła władzy uciszenie ulicznej opozycji.

- W nowej sytuacji – światowej pandemii – reżimy czują się bezpieczniej - oświadczyła Tokarczuk. 

Ludzie nadal protestują, ale restrykcje antycovidove osłabiają ich sprzeciw. Społeczeństwo, które się boi, łatwiej poddaje się rozkazom i zakazom. Lockdown usuwa z ulic protestujących i niszczy tkankę społeczną - oceniła pisarka.

Zapytana o to, czy obecnie na świecie nastał czas panowania autorytaryzmów, pisarka odpowiedziała, że w Polsce „osoby, którą myślą inaczej niż rządząca partia, tracą ducha”. Oceniając obecną sytuację w Polsce, Tokarczuk sporo miejsca poświęciła sytuacji społeczności LGBT w kraju. - To, co się dzieje w Polsce, jest groźne. Trwa dziki atak na osoby i społeczność LGBT, a różne gminy pozwalają sobie nawet na określanie się ‘strefami wolnymi od LGBT' - stwierdziła noblistka.

Do słów Tokarczuk odniosła się dyrektorka Biełsatu Agnieszka Romaszewska-Guzy. W jej ocenie, to co dzieje się u wschodniego sąsiada nie ma nic wspólnego z tym, co jest w Polsce. Zdaniem szefowej Biełsatu to wręcz wstyd, żeby używać takiego porównania.

– Ja myślę, że to wstydu trzeba nie mieć, żeby tak komentować, i trzeba też nie mieć poczucia proporcji. Jedną rzeczą są poglądy polityczne i zadowolenie lub niezadowolenie z sytuacji w Polsce, a drugą rzeczą jest to, co się dzieje na Białorusi – stwierdziła w rozmowie z TVP Info.

Zobacz również:

„To, co się dzieje w Polsce, jest groźne”: Olga Tokarczuk porównuje Polskę do Białorusi
Tokarczuk powinna zapłacić podatek od Nagrody Nobla?
Tokarczuk porównała Polskę do Białorusi. Dyrektorka Biełsatu: „Wstydu trzeba nie mieć”
Tagi:
Olga Tokarczuk, Białoruś, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz