11:42 17 Czerwiec 2021
Polska
Krótki link
0 0 0
Subskrybuj nas na

Zarówno my, jak i nasi partnerzy czescy chcemy zakończyć spór w sprawie kopalni Turów, zawierając porozumienie. Trwają prace nad porozumieniem, które, jesteśmy przekonani, doprowadzi do zakończenia sporu – powiedział w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk.

Szef KPRM na antenie Radia Zet był pytany o zapowiedź rządu czeskiego, że ten nie wycofa skargi z TSUE w sprawie kopalni Turów i będzie wnioskować o 5 mln euro kary za każdy dzień zwłoki w wykonaniu przez Polskę postanowienia Trybunału o wstrzymaniu wydobycia w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów.

– Trzeba podkreślić, że równolegle trwają prace pomiędzy MSZ, ministrem klimatu oraz innymi resortami zaangażowanymi w rozwiązanie tego problemu i trwa praca nad porozumieniem polsko-czeskim, które, jesteśmy przekonani, doprowadzi do zakończenia tego sporu – powiedział Dworczyk.

Zaznaczył, że obie strony prowadzą działania prawne i podejmują te kroki prawne, które należy podjąć w tej sytuacji.

Zarówno my, jak i nasi partnerzy czescy chcemy zakończyć jak najszybciej ten spór, zawierając porozumienie. To porozumienie jest procedowane, ministrowie właściwie są w bezpośrednim kontakcie i wierzę, że w najbliższych dniach będziemy przybliżać się do zrealizowania tej międzynarodowej umowy – zapewnił.

Na pytanie, czy Polska jest gotowa płacić 5 mln euro kary dziennie, wyraził nadzieję, że do tego nie dojdzie, a cała sprawa zakończy się podpisaniem porozumienia.

Decyzja TSUE ws. kopalni Turów

Chodzi o sprawę kopalni odkrywkowej węgla brunatnego PGE Turów, która znajduje się na terytorium Polski w pobliżu granicy z Czechami i Niemcami.

Pod koniec lutego Czechy złożyły pozew do TSUE w związku z rozszerzeniem kopalni węgla brunatnego Turów, w którym  domagają się wstrzymania wydobycia do czasu decyzji TSUE. W skardze Republika Czeska podniosła szereg zarzutów, które dotyczą m.in. sposobu postępowania Polski w trakcie procedury wydania decyzji środowiskowej oraz postępowania o wydanie decyzji przedłużającej koncesję na działalność górniczą w kopalni Turów do 2026 roku.

Na początku kwietnia Polska wniosła o odrzucenie przez TSUE wniosku Czech. Zwrócono wówczas uwagę, że środek tymczasowy, o który wnioskuje Republika Czeska, jest nieproporcjonalny i nie zapewnia właściwego wyważenia interesów. W ocenie polskiej strony jego zastosowanie naraziłoby Rzeczpospolitą Polską i jej obywateli na znaczne i nieodwracalne szkody, w tym dotkliwe skutki gospodarcze, społeczne i środowiskowe.

W ubiegłym miesiącu Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przychylił się do wniosku Czech i nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia.

Polska dyplomacja działa na trzech frontach

Polska dyplomacja podejmuje kroki, aby doprowadzić do zmiany zaskakującego postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kopalni Turów.

Działania obejmują po pierwsze wnioski o zmianę decyzji, kierowane do TSUE; po drugie przekonanie Komisji Europejskiej do opowiedzenia się po stronie Polski w tej sprawie; po trzecie rozmowy z czeskim rządem.

Polska próbuje przekonać Czechów, aby zmienili zdanie i poprzez skargę nie uderzali w bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Zobacz również:

„Jestem dobrej myśli”: Wiceszef MSZ o Baltic Pipe
Czechy chcą kar za każdy dzień pracy kopalni Turów. Polska może stracić miliony
Banaś: NIK jest realnym zagrożeniem dla PiS
Tagi:
Czechy, Polska, kopalnia, Michał Dworczyk
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz