18:32 16 Czerwiec 2021
Polska
Krótki link
12817
Subskrybuj nas na

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk poinformował, że doszło do ataku hakerskiego na jego skrzynkę mailową i portale społecznościowe. Jednocześnie zapewnił, że na poczcie nie znajdowały się żadne informacje o poufnym charakterze.

Dworczyk o całej sprawie poinformował za pośrednictwem Twittera. Wcześniej oświadczenie na ten temat pojawiło się na profilu jego żony w Facebooku, ale szef KPRM przekazał, że komunikat został sfabrykowany. Dodał, że o całym incydencie powiadomiono odpowiednie służby państwowe.

W związku z doniesieniami dotyczącymi włamania na moją skrzynkę email i skrzynkę mojej żony, a także na nasze konta w mediach społecznościowych, poinformowane zostały stosowne służby państwoweю (...) Informuję również, że oświadczenie, które zostało opublikowane w mediach społecznościowych na koncie mojej żony jest sfabrykowane i zawiera nieprawdziwe treści - napisał szef KPRM.

Jego zdaniem za cyberatakiem mogą stać osoby związane z Rosją, ponieważ dokumenty pojawiły się „w rosyjskim serwisie społecznościowym Telegram”. Dworczyk uważa również, że wskazuje na to również fakt, że przez 11 lat miał zakaz wjazdu do Rosji i na Białoruś, ponieważ jest osobą, która „aktywnie wspiera przemiany demokratyczne na terenie byłego ZSRR”.

Minister podkreślił, że celem ataku padła poczta, na której nie znajdowały się żadne informacje niejawne, zastrzeżone, tajne lub ściśle tajne. Jak pisze Onet, ujawnione dokumenty dotyczą m.in. korespondencji z Hubertem Królikowskim z Departamentu Analiz Przygotowań Obronnych Administracji zawierającej „komplet dokumentów wymaganych do zgłoszenia do wykonu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów projektu ustawy o rezerwach strategicznych”; dokument z Departamentu Studiów Strategicznych z 2020 roku, który dotyczy ułatwień w osiedlaniu się Białorusinów w Polsce, kwestii migracyjnych, repatriacji, Karty Polaka i szeroko pojętej integracji.

Autentyczność dokumentów nie została potwierdzona, podobnie jak sam fakt, że treści, które pojawiły się na jednym z kanałów w Telegramie pochodzą z poczty mailowej Michała Dworczyka.

Rząd jest bezbronny wobec cyberataków?

Szefowa koła Polska 2050 Hanna Gill-Piątek w rozmowie z Polsat News skrytykowała fakt, że Michał Dworczyk do służbowej korespondencji wykorzystuje prywatną pocztę. Wyraziła zdumienie, że postępuje tak osoba, która koordynuje program szczepień w Polsce, przyznając jednak, że niektóre z dokumentów, dotyczące Białorusi, mają pozytywny wydźwięk, bo potwierdzają, że rząd się tą kwestią rzeczywiście zajmuje.

Jednocześnie zwróciła uwagę, że parlamentarzyści nie są odpowiednio zabezpieczeni przed cyberatakami. - Gdy przechodziliśmy na „Sejm tabletowy”, nasze certyfikaty były nieaktualne – przekazała Gill-Piątek.

Według niej posłowie są wręcz bezbronni, ponieważ „system kompletnie nie działa, a rząd zawalił tę sprawę”. - Inne kraje wdrażają szkolenia dla parlamentarzystów. Ministrowie powinni podlegać kontroli, jeśli chodzi o przestrzeganie procedur bezpieczeństwa – podkreśliła posłanka.

Zobacz również:

Hakerzy wypowiedzieli wojnę Elonowi Muskowi. Powodem bitcoin
Kreml o ataku hakerów na rurociągi: USA odmawiają współpracy w walce z cyberprzestępczością
Media: Hakerzy z DarkSide otrzymali od swoich ofiar 90 milionów dolarów
Tagi:
Telegram, Michał Dworczyk
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz