08:52 21 Luty 2019
À propos

Siedem najdziwniejszych przedmiotów w programach szkolnych

À propos
Krótki link
0 80

Najwyższy czas na zrewidowanie rozkładu lekcji w szkołach. Przecież dzisiejsze lekcje są zbyt rutynowe - podstawy algebry i geometrii, fizyki, chemii i historii. Najwyższy czas na tchnienie nowego życia w proces szkoleniowy. Oczywiście, surfing nie nadaje się do naszych warunków klimatycznych, jednak snowboard w pełni może zainteresować młodzież.

W Moskwie działa szkoła, której wykładowcy obiecują wszystkich chętnych nauczyć pływać jak syrenki.
© AFP 2018 / Natalia Kolesnikova
Czy ktoś z Państwa zastanawiał się na tym, że szczęścia trzeba się uczyć, i im wcześniej zacznie się ta nauka, tym lepiej. Jest to zdanie panujące w Niemczech, gdzie dla dzieci zorganizowano lekcje szczęścia. Zresztą, nie we wszystkich szkołach, lecz wyłącznie w Heidelbergu. Te poważne przecież lekcje prowadzi dyrektor szkoły, wobec tego uczniowie raczej nie odczuwają specjalnego szczęścia w procesie zgłębiania tego przedmiotu. Ciekawe jest, że dla zdobycia dobrych ocen dzieci muszą zademonstrować szczęście za pomocą nagrania wideo czy też działalności charytatywnej.

Podziwianie i delektowanie się tym, co mamy dokoła siebie, czyli przyrodą, jest ważnym rytuałem duchowym. Dlatego w Japonii uczy się tego w szkołach. Zdaniem japońskich pedagogów pozwala to na odkrycie zupełnie nowego świata i na spojrzenie z nowej perspektywy na rzeczy rutynowe.  Może więc dlatego Japończycy potrafią odróżnić 240 odcieni kolorów i stosują 24 wyrazy dla określania sezonów, a dla opisu takiego cudu przyrody, jak deszcze, istnieje tam aż dwadzieścia zwrotów.

Szkoła dla dzieci z autyzmem w Moskwie
© Sputnik . Ksenia Sidorowa
Naturalnie, Australia i Hawaje to ośrodki poskramiaczy fal. „Najpierw jeździć — rzecz jasna, w tym przypadku — na falach, a dopiero po tym chodzić" — okazało się, że w myśl tej zasady szkoleni są nie tyko łyżwiarze figurowi. W tych krajach ludzie zostają mistrzami w uprawianiu surfingu wcześniej, niż absolwentami szkół.

Natomiast w Stanach Zjednoczonych nacisk kładzie się na rozwoju intelektualnym. Po opanowaniu skomplikowanej teorii naukowej każdy uczeń amerykański musi poddać się trudnej próbie i wynaleźć coś, niepowtrzalnego. Na wykonanie tego zadania ma się rok, ponadto po upływie 12 miesięcy uczeń musi umieć przeprowadzić prezentację i obronę swego wynalazku.

Moda na niezwykłe nauczanie nie ominęła także Rosji. Na przykład, w Kałmucji jest miasto szachów. Czy trzeba mówić specjalnie o często organizowanych tu turniejach szachowych i o wpajaniu zamiłowania do tej dyscypliny sportowej nawet w szkole podstawowej? Zresztą, podczas lekcji nie uczy się wcale zamiłowania do szachów — celem zajęć jest konsekwentny rozwój myślenia: lekcje odbywają się w taki sposób, żeby nie przegrywał nikt.

W Baszkirii także jest coś zaskakującego na szczeblu szkoły — działa tam ponad sto szkół, gdzie uczy się pszczelarstwa. W trakcie zajęć dzieci zbierają miód, uczą się pielęgnowania uli. Na pewno po takich lekcjach pije się tam herbatkę z zebranym właśnie miodem.

Zobacz również:

Szkoła nowego pokolenia
W moskiewskich szkołach powstanie jedna z największych edukacyjnych sieci Wi-Fi
Żegnaj szkoło! Prezydent podpisał ustawę o reformie oświaty
Tagi:
szkoła, Rosja, Niemcy, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz