05:44 23 Wrzesień 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    À propos

    Mit o „rosyjskich hakerach" pomógł krajowemu rynkowi IT

    À propos
    Krótki link
    124491

    Oświadczenia amerykańskich władz ws. wszechmocnych „rosyjskich hakerów" przyniosły nieoczekiwany efekt uboczny.

    Rosyjskie firmy IT zaczęły dostawać o wiele więcej zamówień od zagranicznych partnerów, szczególnie w sferze rozwiązań dotyczących bezpieczeństwa. Cudzoziemcy najwyraźniej odkryli, że rosyjscy programiści proponują oprogramowanie, którego nie produkuje ani jeden kraj na świecie.
    Przedstawiciel korporacji państwowej „Rostech" Wasilij Browko uważa, że histeria — najpierw  wokół WikiLeaks, później Snowdena i rosyjskich hakerów doprowadziła do tego, że rosyjskie technologie informacyjne zaczęły być oceniane bardzo wysoko.

    „Kiedy Rosja uczestniczy w negocjachach międzynarodowych, czego się od nas oczekuje — to energetyka, uzbrojenia, rolnictwo, w mniejszym stopniu medycyna. Teraz do tej listy dołączyły technologie informacyjne. A najważniejsze, że Rosja ma co zaproponować światu w tej sferze. Z jednej strony Amerykanie zrobili nam ogromną reklamę, której sami byśmy nigdy nie zrobili — poszłaby na to połowa budżetu Rosji. Z drugiej strony daliśmy impuls do działania  na krajowym rynku" — powiedział Wasilij Browko.

    Rzeczywiście obserwuje się wzrost zainteresowania rosyjskim rynkiem technologii informacyjnych, szczególnie w sferze bezpieczeństwa — potwierdził prezes firmy Russoft Walentin Makarow. Według niego po publikacjach WikiLeaks i Snowdena, ktoś musiał zaproponować alternatywę dla istniejacych systemów bezpieczeństwa, które są używane w Wielkiej Brytanii, USA i Izraelu. I taką alternatywę może zaproponować Rosja.

    Po pierwsze dlatego, że mamy parytet w dziedzinie bezpieczeństwa informacyjnego z pozostałym światem. Po drugie posiadamy ogromne doświadczenie w opracowywaniu takich systemów zabezpieczeń, kiedy do hardware'u, wyprodukowanego w innych krajach i posiadającego luki w zabezpieczeniach,  my wgrywamy takie oprogramowanie, które pozwala ich uniknąć — powiedział Makarow.
    W tej sferze Rosja  wyprzedza tradycyjnych liderów jeszcze pod jednym względem. Rosja daje krajom, z którymi współpracuje, równe prawa uczestnictwa w tych projektach.

    „Kiedy na przykład Amerykanie sprzedają takie rozwiązania w sferze bezpieczeństwa, to robią to pod klucz i nie możecie w nich uczestniczyć. Takie rozwiązanie was chroni, ale oprócz ochrony również całkowicie kontroluje, taki system można też łatwo odłączyć. Natomiast rosyjski przemysł technologii informacyjnych stawia się na równi z klientami, dając im zabezpieczenia i ucząc jednocześnie, jak z nich korzystać. To wielka przewaga  w porównaniu z tradycyjnymi dostawcami systemów zabezpieczeń" — uważa rozmówca.

    Oprócz tego Rosji udało się odnaleźć niszę eksportową na ogromnym światowym rynku IT, dzięki czemu dostawy za granicę z każdym rokiem rosną. Na przykład według wstępnych danych Russoftu na podstawie analizy rosyjskiego oprogramowania przeznaczonego na eksport, w 2016 roku wysokość sprzedaży na zagranicznych rynkach rosyjskich firm IT szacowana jest na 7,5 mld dolarów. W 2017 roku spodziewany jest wzrost jeszcze o 12-13%.

    Co ciekawe rosyjskie firmy są groźnymi konkurentami w najbardziej perspektywicznych wysokotechnologicznych segmentach, która staną się podstawą rynku „nowej gospodarki" dla szóstego paradygmatu technologicznego czy gospodarki cyfrowej. To sztuczna inteligencja, big data, mobilność, systemy cyberfizyczne. Właśnie w tych dziedzinach pojawią się nowi liderzy, którzy będą podbijać przyszłe rynki w 2020-2030 roku" — uważa prezes Russoftu.

    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz