23:28 20 Październik 2018
Na żywo
    À propos

    Walka z lenistwem: jak zostać produktywnym pracownikiem

    À propos
    Krótki link
    0 13

    Pomimo zapewnień naukowców, że lenistwo jest oznaką wysokiego IQ, można bardzo często usłyszeć, że jest ono również największą ludzką wadą.

    Dmitrij Miedwiediew na targach rolniczych
    © Sputnik . Dmitrij Astachow
    Na nieszkodliwą prokrastynację po ciężkim tygodniu pracy może pozwolić sobie każdy, ale jeśli odkładanie spraw i zobowiązań weszło już w krew, to powinno dać nam to do myślenia.

    Psychologowie porównują lenistwo do wirusa, który stopniowo i podstępnie atakuje organizm, a później — jeśli nie wykryje się go w porę i nie rozpocznie leczenia — zmienia się w chroniczną chorobę. Nieleczone lenistwo wywołuje także inny wirusy — przy czym nie tylko psychologicznego, ale także fizycznego charakteru. „Sputnik" postanowił rozeznać się w problemie i wyjaśnić, jak wykorzenić lenistwo ze swojego życia i zacząć funkcjonować „na pełnych obrotach".

    Pomyśleć o dobrym poranku warto już wieczorem — wtedy, kiedy przeglądacie Instagrama, a czas ucieka wraz z bezsensownymi lajkami.

    Aby poczuć się na siłach dokonywać rzeczy z pozoru niemożliwych, na początek trzeba się przynajmniej wyspać. Tak więc na godzinę przed snem lepiej pożegnać się z gadżetami elektronicznymi, które zabierają nam ostatnią energię, jednocześnie oddziałując na zmęczony mózg, przez co człowiek często nie może zasnąć.

    Z kolei rano warto przeznaczyć 10 minut na nieśpieszne poprzeciąganie się pod kołdrą i przestawienie organizmu na aktywny tryb. Zacznijcie uprawiać poranną gimnastykę, która rozbudzi ciało i ożywi umysł. Nie zapominajmy też o śniadaniu — najlepiej oczywiście obfitym. Jajecznica lub kasza z owocami, świeżo wyciskany sok lub mocna kawa — nie leńcie się i zróbcie sobie prawdziwą poranną ucztę.

    Niektóre najważniejsze zadania do wykonania w ciągu dnia najlepiej jest zapisać już wieczorem, a małe, ale z reguły nieprzyjemne sprawy dobrze jest zacząć załatwiać od rana. Najważniejszy lajfhak: nie odkładajcie błahych z pozoru rzeczy, które mają to do siebie, że lubią się gromadzić — starajcie się zakończyć je do południa. Zacznijcie od jednej małej sprawy dziennie, a potem się wciągniecie. Niektórym pomaga zarządzanie czasem: na przykład jeśli o 14.30 musicie wysłać szefowi gotowy dokument, oznacza to, że do tego czasu powinniście zdążyć zjeść obiad i z nowymi siłami wrocić do pracy!

    Jeśli nie planować zawczasu przerw na odpoczynek, będziemy albo przepracowani, albo naszą uwagę będą ciągle absorbować rzeczy, które nas w ogóle nie interesują. Dlatego wprowadźcie ważną zasadę — 20 minut intensywnej pracy, a poźniej 5 minut odpoczynu. Jednak przez odpoczynek rozumiemy spacer do automatu z kawą, rozmowę z wolnymi chwilowo kolegami czy szybką gimnastykę, a nie ulubiony Facebook czy Instagram, który znów wciągnie was bez reszty. Chodźcie także na 20-minutowe spacery w ciągu dnia — pomoże to „zresetować głowę" i napełni was energią.

    Nie należy także odkładać do jutra tego, co można zrobić teraz. Oczywiście jeśli czujecie, że pracowaliście dziś naprawdę intensywnie, to nie ma sensu brać się jeszcze za jeden duży projekt, który oznacza zarwaną noc. W pozostałych przypadkach starajcie się zakończyć to, co zaczęliście, przecież jutro pojawią się nowe zadania. A oprócz tego miejcie zawsze z tyłu głowy — kto, jeśli nie ja?

    Zobacz również:

    Pokolenie Y: kto ma zastąpić pracoholików?
    10 powodów, by przestać pić kawę
    Tagi:
    praca
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz