05:58 20 Październik 2018
Na żywo
    À propos

    W Baszkirii kodeks karny po arabsku czczono jako Koran

    À propos
    Krótki link
    4100

    W pewnej rodzinie z Ufy, stolicy Republiki Baszkirii, gdzie ponad połowa ludności wyznaje islam wydarzyła się niedawno zabawna historia

    Park narodowy w Karelii
    © Fotolia / Gorskayaphoto
    Przez 90 lat przekazywano w niej z pokolenia na pokolenie tę świętą muzułmańską księgę, aż nie odkryto przypadkiem, że nie jest to wcale Koran, a Kodeks Karny. Z wierzących zakpiło sobie baszkirskie pismo na podstawie alfabetu arabskiego — było używane zaledwie przez 7 lat — od 1923 do 1930 i mieszkańcy republiki zdążyli już o nim zapomnieć.

    Moja babcia mówiła, że to święta księga Koran. Zabraniała nam jej dotykać, nie mówiąc już o czytaniu — wspomina Rafija Mamlejewa. Księgę zawijano w tkaninę i chyba naprawdę ani razu nie otwierano. Dopiero po wielu latach ktoś spróbował przetłumaczyć tytuł foliału i ze zdumieniem odkrył, że to wcale nie Koran, a Kodeks Karny, wydany w 1926 roku po arabsku.

    Zato teraz wiele spraw się wyjaśniło. Chociaż przez lata „świętą księgę" kładziono dzieciom pod poduszkę, żeby rosły spokojnie i były grzeczne, to brat i syn Rafii zaczęli pracować w policji.

    Rodzina postanowiła przekazać relikwię do regionalnego Muzeum MSW, który funkcjonuje w Ufie od 1982 roku. Znajduje się tutaj pamiątkowa broń, umundurowanie, a w Sali Pamięci można poznać los 109 pracowników ministerstwa spraw wewnętrznych, którzy zginęli na służbie.

    Zobacz również:

    Karelia wita gości z całego świata
    Norylsk: Cała prawda o życiu na wiecznej zmarzlinie (foto, wideo)
    Poznaj Rosję. Republika Czuwaska
    Poznaj prawdziwą twarz Rosji
    Tagi:
    prawo, Koran, Baszkiria, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz