20:23 20 Luty 2019
À propos

W Baszkirii kodeks karny po arabsku czczono jako Koran

À propos
Krótki link
4100

W pewnej rodzinie z Ufy, stolicy Republiki Baszkirii, gdzie ponad połowa ludności wyznaje islam wydarzyła się niedawno zabawna historia

Park narodowy w Karelii
© Fotolia / Gorskayaphoto
Przez 90 lat przekazywano w niej z pokolenia na pokolenie tę świętą muzułmańską księgę, aż nie odkryto przypadkiem, że nie jest to wcale Koran, a Kodeks Karny. Z wierzących zakpiło sobie baszkirskie pismo na podstawie alfabetu arabskiego — było używane zaledwie przez 7 lat — od 1923 do 1930 i mieszkańcy republiki zdążyli już o nim zapomnieć.

Moja babcia mówiła, że to święta księga Koran. Zabraniała nam jej dotykać, nie mówiąc już o czytaniu — wspomina Rafija Mamlejewa. Księgę zawijano w tkaninę i chyba naprawdę ani razu nie otwierano. Dopiero po wielu latach ktoś spróbował przetłumaczyć tytuł foliału i ze zdumieniem odkrył, że to wcale nie Koran, a Kodeks Karny, wydany w 1926 roku po arabsku.

Zato teraz wiele spraw się wyjaśniło. Chociaż przez lata „świętą księgę" kładziono dzieciom pod poduszkę, żeby rosły spokojnie i były grzeczne, to brat i syn Rafii zaczęli pracować w policji.

Rodzina postanowiła przekazać relikwię do regionalnego Muzeum MSW, który funkcjonuje w Ufie od 1982 roku. Znajduje się tutaj pamiątkowa broń, umundurowanie, a w Sali Pamięci można poznać los 109 pracowników ministerstwa spraw wewnętrznych, którzy zginęli na służbie.

Zobacz również:

Karelia wita gości z całego świata
Norylsk: Cała prawda o życiu na wiecznej zmarzlinie (foto, wideo)
Poznaj Rosję. Republika Czuwaska
Poznaj prawdziwą twarz Rosji
Tagi:
prawo, Koran, Baszkiria, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz