20:09 11 Grudzień 2017
Warszawa+ 4°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Myśli na głos

    Nie minie nawet rok. Czy dla Trumpa przygotowywane jest następstwo?

    Myśli na głos
    Krótki link
    0 40

    Przed upływem tego roku przeciwnicy Donalda Trumpa mają dokonać wyboru: albo pogodzą się z jego urzędowaniem w Białym Domu, albo też zdecydują się na odważny krok.

    Sekretarz stanu USA Rex Tillerson
    © Sputnik. Sergey Guneev
    Wygląda na to, że już mają kandydata, który ma go zastąpić na stanowisku. W każdym bądź razie, czytamy o tym w artykule opublikowanym przez The Guardian, – pisze sprawozdawczyni radia Sputnik Swietłana Kałmykowa.

    Dymisja albo impeachment. Przeciwnicy Donalda Trumpa zamierzają postawić aktualnego prezydenta Stanów Zjednoczonych przed koniecznością dokonania trudnego wyboru. Przy tym brytyjska The Guardian sugeruje, że sprawa ma być rozstrzygnięta przed Bożym Narodzeniem. Ewentualnie, aby sprawdziły się prognozy tych, którzy twierdzili, że Trump spędzi w Białym Domu nie więcej, niż rok.

    Władimir Putin i Donald Trump podczas szczytu G20 w Hamburgu
    © REUTERS/ Steffen Kugler/Courtesy of Bundesregierung
    Zdaniem dziennikarki, przyczyna tak kategorycznych twierdzeń jest wciąż ta sama — rzekome kontakty prezydenta amerykańskiego i jego najbliższego otoczenia z Moskwą. Zresztą, jak dotychczas nie udało się niczego udowodnić. Jednakże specjalny prokurator Robert Muller, który prowadzi dochodzenie w tej sprawie, jawnie nie zamierza rezygnować z dalszych działań na tym kierunku. Zamierza więc sprawdzić nie tylko szefa kampanii przedwyborczej Trumpa Paula Manaforta i byłego doradcę bezpieczeństwa narodowego Michaela Flynna, lecz również domniemane kontakty biznesowe miliardera z „oligarchami rosyjskimi”.

    Zdaniem przeciwników Trumpa, właśnie to ma doprowadzić do ostatecznego wyczerpania cierpliwości prezydenta i do podjęcia przezeń próby zwolnienia Mullera. A ktoś z podejrzewanych w zamian za nietykalność nareszcie ujawni kompromitującą informację. W wyniku prezydent Stanów Zjednoczonych albo sam poda się do dymisji, albo też będzie miał do czynienia z impeachmentem.

    W tym przypadku nowym gospodarzem Białego Domu zostanie nikt inny, jak tylko aktualny wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence, — konkluduje Swietłana Kałmykowa. Właśnie jego skrajnie prawicowe elity amerykańskie, zainteresowane w gwarancjach dla swego biznesu, uznają za głównego sojusznika.

    Przy tym sam Pence oświadcza, że nie zamierza walczyć o stanowisko przywódcy państwa. Jego sekretarz prasowy Mark Lotter w tych dniach napisał w Twitterze, że wszystkie pogłoski o tym, że wiceprezydent przygotowuje się jakoby do walki o Owalny Gabinet – to oburzające fałszywe doniesienia. Ci, którzy je kolportują, podają pobożne życzenia za realia. Zresztą, chodziło o wybory 2020 roku. Jeśli założymy, że dojdzie do tego w końcu grudnia roku bieżącego?

    Chociaż w tej sytuacji w trudnej sytuacji znaleźli się raczej sami przeciwnicy Trumpa. Przed Bożym Narodzeniem sami mają dokonać wyboru – albo nareszcie zaakceptują realia i pogodzą się z tym, że prezydentem jest Trump. Albo też w dalszym ciągu będą knuć spiski w celu doprowadzenia do jego dymisji. Jednakże z miesiąca na miesiąc ich argumenty wyglądają coraz mniej przekonująco, — reasumuje sprawozdawczyni radia Sputnik Swietłana Kałmykowa.

     

    Zobacz również:

    „Ilu jeszcze dyplomatów trzeba odesłać z Rosji, panie Trump?"
    Trump podziękował Putinowi
    Tagi:
    Donald Trump, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz