15:10 20 Wrzesień 2018
Na żywo
    Myśli na głos

    Władzę na Ukrainie sprawują zagraniczni inwestorzy

    Myśli na głos
    Krótki link
    291

    Ukraina naraża się na ryzyko straty swej państwowości - oświadczył wiceminister do spraw tymczasowo okupowanych terytoriów i osób deportowanych wewnętrznie Georgij Tuka w wywiadzie dla portalu „Apostrof".

    „Istnieje realne zagrożenie utraty przez nas naszej państwowości i to niekoniecznie w wyniku działań militarnych. Wystarczy, że członkowie „Bloku opozycyjnego" i pozostali członkowie tej piątej kolumny uzyskają większość w parlamencie — i będzie oznaczać to kres Ukrainy i powstanie „guberni Małej Rosji", — oświadczył. Zdaniem wiceministra, kraj stoi przed zagrożeniem utraty portów na Morzach Czarnym i Azowskim ze względu na zwiększenie kontyngentu sił marynarki wojennej Federacji Rosyjskiej w tym regionie.

    Ukraiński snajper
    © AFP 2018 / Anatolii Stepanov
    „Nie widzę żadnej realnej drogi, abyśmy mogli we własnym zakresie poradzić sobie z tą sytuacją" — podkreślił Tuka.

    Według ukraińskiego ministerstwa do spraw infrastruktury Rosja od końca kwietnia do połowy lipca zatrzymała w celu dokonania rewizji, bez wyjaśnienia przyczyn, 93 statki, udające się do portów Ukrainy przez cieśninę Kerczeńską. Zastępczyni szefa MSZ Ukrainy Jelena Zerkal oświadczyła później, że funkcjonariusze rosyjskich służb ochrony granic nie łamią żadnych ustaleń protokołu w trakcie rewizji statków ukraińskich na Morzu Azowskim.

    Wcześniej wicedyrektor FSB Federacji Rosyjskiej generał armii Władimir Kuliszow powiedział w wywiadzie dla Sputnika o prowokacyjnych poczynaniach przeciwko obiektom rosyjskim w akwenie Morza Czarnego przylegających do Krymu.

    Prezydent Międzynarodowej Rady Rodaków Rosyjskich Wadim Kolesniczenko skomentował oświadczenia Grigorija Tuki:

    Należy bardzo ostrożnie traktować oświadczenia składane przez ludzi będących u władzy, czy też należących do otoczenia władz — zaczęła się bowiem kampania przedwyborcza. Sam Tuka nie jest graczem o znaczeniu kluczowym w polityce ukraińskiej, jednak gorąco pragnie pozostać na swym stanowisku na drugą kadencję. Jego oświadczenie nie jest przesadnie patriotyczne, ale zgadza się z oczekiwaniami w nastrojach wyborców nastawionych na protesty. Tuka bardzo chce uzyskać dla siebie poparcie wyborców — i nic ponadto. Nie obchodzi go wcale kwestia stanu państwowości ukraińskiej i jej perspektyw. Interesuje go jedynie jego własne miejsce w elitach ukraińskich. Dla wszystkich jest jasne, że dla Rosji nie istnieje żadna konieczność podważania integralności terytorialnej Ukrainy, przecież nie jest ona już samodzielnym państwem. To terytorium znajduje się pod kontrolą zagranicznych inwestorów, którzy powodują niestabilność polityczną. Wszelkie działania, jakie mogą zostać podjęte na Ukrainie możliwe są wyłącznie na rozkaz z Waszyngtonu — powiedział Wadim Kolesniczenko.

    Zobacz również:

    Kanadyjska broń pojedzie na Ukrainę
    Ukraina nie może się „podnieść przez Polskę"
    Co przeszkadza Ukrainie w „pokonaniu Rosji”
    Ukraiński generał: Rosjanie zamierzają „dojść do Dniepru”
    Aktywność Rosji na Morzu Azowskim niepokoi Ukrainę
    Współczesna Ukraina „nie jest godna” hasła nacjonalistów z UPA
    Tagi:
    gospodarka, polityka, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz