Widgets Magazine
15:19 24 Sierpień 2019
Poznaj Rosję

Nowa „Śnieżka", która przywraca Słońce

Poznaj Rosję
Krótki link
0 22

W moskiewskim teatrze Bolszoj odbyła się głośna premiera operowa - ostatnia w tym sezonie.

Publiczność jeszcze nie oglądała takiego spektaklu „śnieżka", który łamie wszystkie dosłownie stereotypy. Jak sugerują jego współautorzy — wszystkie postacie i wizje przybliżyli oni maksymalnie do intencji dramatopisarza Aleksandra Ostrowskiego i kompozytora Nikołaja Rimskiego- Korsakowa.

A więc, na scenie teatru Bolszoj zapanowała zima… Łagodnie pada śnieg, migocząc bajecznymi ognikami w świetle gwiazd, na które patrzą postacie. Zresztą, mieszkańcy mitycznej wioski Bieriendiejewka wcale nie przypominają chłopów ze znanej bajki Ostrowskiego. Z kolei śnieżna górka, jeśli przyjrzeć się jej uważniej, okazuje się stromym dachem zniszczonego budynku. Nie ma żadnych wzorów z dorobku dawnej Rusi, nie ma żadnych bajkowych, czarodziejskich dekoracji. Na scenie panuje zima jądrowa. Linie przesyłowe energii elektrycznej po same wierzchołki zasypane są śniegiem, a cała ziemia stanowi zamarzniętą pustynię w gęstych ciemnościach nocy. Przywrócić słońce potrafi jedynie cud.

Tym cudem jest śnieżka: w spodniach, koszulce, ciemnowłosa, niczym nie przypomina klasycznej postaci. Nie należy też oczekiwać od niej rutynowej słabości, — powiedziała wykonawczyni głównej roli Olga Sieliwiorstowa:

Należało zmienić nieco postać Śnieżki, aby była bardziej stanowcza, o dużej sile wewnętrznej. Zazwyczaj śnieżka jest przedstawiana jako dziewczyna nadmiernie miła i delikatna, wobec tego dość trudno było wcielić się w nową postać.

Nie jest to także żadną rewolucją, żadną modernizacją, lecz jedynie powrotem do źródeł. Opera Rimskiego-Korsakowa, tak samo, jak sztuka Ostrowskiego wcale nie jest bajką dla dzieci, — powiedział główny dyrygent i kierownik muzyczny teatru Bolszoj Tugan Sochijew:

Spektakl tradycyjnie przedstawiano w zimie, przychodziły na niego dzieci z rodzicami. Jednak w rzeczywistości jest to bardzo głęboka i tragiczna historia. Jest to koncepcja ofiarowania — złożenia ofiary w imię przetrwania całej ludzkości. śnieżka, która pokochała i złożyła siebie w ofierze na ołtarzu miłości, przywróciła na Ziemię ciepło i Słońce, darując w ten sposób ludziom życie.

Należało też przełamać stereotypy muzyczne. Według twórców spektaklu, w ciągu 135 lat istnienia, opera pogrążyła się w szablonach: od dawna wykonywana jest nie całkiem tak, jak skomponował ją kompozytor. Najpierw aktorzy stawiali zacięty opór, jednak dyrygent ani na krok nie odstąpił od autorskiej partytury, którą sam Rimski-Korsakow nazywał swym najlepszym dziełem.

Zaskakujące postacie i sceny przypominają raczej film katastroficzny: przecież człowiek doby obecnej, pupilek cywilizacji, nie potrafi wyobrazić sobie siły przyrody inaczej, jak tylko w postaci kompletnej Apokalipsy — wyraża przekonanie reżyser opery „śnieżka" Aleksander Titel:

„Występuje tu mieszanka różnych szczebli cywilizacji: tej najnowszej, która już osiągnęła pewne szczyty, pewne maksimum, i tej najbardziej prymitywnej, gdy koniecznie trzeba mieć opanowane robienie pewnych rzeczy, gdy przestają działać komputery i w ogóle brak prądu. Świat, który stworzyliśmy na scenie, sięga korzeniami bardzo odległej przeszłości, skąd przecież my wszyscy pochodzimy. W każdym z nas na poziomie DNA tkwią jeszcze pozostałości tych motywów ludowych, legend, przekonań oraz wiedzy o tym, jak należy postępować w krytycznych sytuacjach".

Ta historia ma smutny finał — śnieżka umiera. Jednak na scenie ta śmierć jest happy endem. Przecież razem z nią wraca tak długo oczekiwane słońce.

Zobacz również:

Teatr na celowniku PiS
Teatr Narodów: nowy sezon w nowym formacie
Orkiestra Teatru Maryjskiego pod kierunkiem Gergijewa da koncert w Palmyrze
Teatr Maryjski znów w Europie
Tagi:
teatr, sztuka, Teatr Bolszoj, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz